r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Kupowanie flagowca dziś nie ma sensu, lepiej poczekać na Snapdragona 820

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Niespodziewana premiera Exynosa 8 Samsunga nie jest taka niespodziewana, gdy uświadomimy sobie, że lada moment Qualcomm wprowadzi na rynek najnowszego Snapdragona – model 820. To właśnie w tym tygodniu podczas imprezy w Nowym Jorku amerykańska firma zaprezentowała sporo nowych informacji o tym interesującym czipie, przedstawiając też specjalne dla niego oprogramowanie. Co prawda wolelibyśmy konkretną premierę, a nie takie dawkowanie informacji (pierwsze przecieki na ten temat pojawiły się już w styczniu tego roku, a oficjalne informacje o GPU tego czipu podano w sierpniu), ale co robić, najwyraźniej takie są prawa rynku, ekscytację dawkować należy porcjami.

Kryo wciąż tajemnicą

Wiadomo już, że Snapdragon 820, obwieszczany jako najpotężniejszy mobilny procesor, będzie korzystał nie z rdzeni Cortex-A57 (jak Snapdragon 810), ale wykorzysta cztery autorskie rdzenie Kryo, zgodne z listą rozkazów ARMv8-A. Projektanci Qualcommu nie bardzo bowiem wierzą w takie konstrukcje jak big.LITTLE, w których wykorzystuje się najczęściej układy czterech szybkich i czterech wolniejszych rdzeni. Firma podkreśla, że praktycznie nie ma obciążeń roboczych, które wykorzystywałyby więcej niż cztery rdzenie, więc ich umieszczanie w mobilnym czipie po prostu nie ma sensu. Powiedziano też, że wykonany w litografii 14 nm układ z czterema rdzeniami CPU ma więc przynieść nawet dwukrotnie wyższą wydajność i dwukrotnie niższe zużycie energii, niż Snapdragon 810. Jak to zrobi? Tego wciąż Qualcomm nie ujawnia, Kryo to dla nas wciąż czarne skrzynki.

Niczego też nowego nie powiedziano o układzie graficznym Adreno 530, zaprezentowanym już przecież w sierpniu. Przypomnijmy tylko, że obiecywana jest o 40% większa wydajność od Adreno 430 i o 40% niższe zużycie energii, obsługa nowych interfejsów programowania grafiki (w tym OpenGL ES 3.1 z rozszerzeniami Androida, Vulkan i DirectX 11.2 – ale co ciekawe, bez DirectX 12). Qualcomm ulepszył też dekodery wideo, możemy spodziewać się rozdzielczości 4K z 10 bitami na kanał koloru z 60 FPS przez HDMI 2.0 lub bezprzewodowo, po Miracast 2.0. Z kolei wideo 1080p może być dekodowane do 240 FPS. To wszystko ma pomóc w wykorzystaniu wirtualnej i wspomaganej rzeczywistości. Nie jest zaskoczeniem też już procesor sygnałowy Spectra do przetwarzania obrazu, radzący sobie z obrazem z trzech kamer jednocześnie (w tym dwóch tylnych, wykorzystywanych do symulowania optycznego zoomu i głębi ostrości. W nowym Snapdragonie będą dwie takie Spectry, każda z nich zdolna do przetwarzania obrazu maksymalnie 28 Mpix na 30 FPS, z przepustowością 1,2 Gpix/s.

r   e   k   l   a   m   a

Qualcomm zdecydował się za to na ujawnienie informacji o swoim modemie X12 LTE. Najważniejsze jest wsparcie dla Wi-Fi 802.11ad (będzie to pierwszy układ radiowy obsługujący ten standard), który w paśmie 60 GHz pozwoli na osiągnięcie szybkości 4,6 Gb/s. Jeśli chodzi o łączność komórkową, to w LTE spodziewajmy się pobierania nawet 600 Mb/s (CAT 13) i wgrywania 150 Mb/s (CAT12). Mimo tak dużego wzrostu szybkości, zużycie energii ma być nawet o 45% mniejsze niż w poprzednich czipach. Towarzyszy temu wszystkiemu oprogramowanie zarządzania anteną, które pozwolić ma na podbicie siły sygnału radiowego i zapewnienie lepszej jakości połączeń w terenach pozamiejskich. Pozwoli ono też na zmniejszenie zużycia energii o 20%, gdyż utrzymanie połączenia nie będzie tak energochłonne.

Pochwalono się też wreszcie nowym mechanizmem szybkiego ładowania Quick Charge 3.0, dzięki któremu naładujemy smartfon od zera do pełni w niecałe 35 minut.

Wirtualna rzeczywistość napędzana smartfonem

Jak wspomnieliśmy, Snapdragon 820 ma przynieść wirtualną rzeczywistość do smartfonów. Podpięcie gogli VR do kieszonkowego urządzenia ma przenieść użytkownika w świat perfekcyjnej wizji – i dźwięku, o którym nie zapomniano. Nowe kodeki audio z oprogramowaniem Qualcomm Immersive mają pozwolić na tworzenie iluzji przestrzennego dźwięku na zwykłych dwugłośnikowych słuchawkach, ochronią też przed przesterowaniem i uszkodzeniami głośników wywołanymi nadmiernym natężeniem dźwięku.

Oczy zauroczyć mają zaś technologie TruPalette, EcoPix oraz LLV. Pierwsza z nich zarządza krzywymi kolorów i widocznością szczegółów, pozwolić ma też na bardziej realistyczne odbicia. Druga wykorzystuje sensor oświetlenia by dostosować barwy i jasność obrazu do otoczenia, tak by sprawić wrażenie, że to co się dzieje na ekranie, dzieje się w tej samej porze dnia, w której obraz oglądamy. Wreszcie LLV pomaga w przetwarzaniu wideo nagrywanego w ciemności. Pochwalono się wreszcie mechanizmem maszynowego uczenia się, dzięki któremu Snapdragon 820 będzie sam identyfikował obiekty na zdjęciach i filmach. Przygotowane przez firmę oprogramowanie pozwoli na kategoryzację zdjęć według zawartości i wyszukiwanie obrazami.

Bezpieczeństwa nigdy za wiele

Warto jeszcze przedstawić nowe mechanizmy bezpieczeństwa, jakie pojawią się we flagowych androidowych smartfonach ze Snapdragonem w przyszłym roku. SafeSwitch pozwolić ma na zdalne blokowanie zgubionego lub skradzionego telefonu, bez względu na manipulacje przy firmware. SmartProtect jest zaś działającym poniżej warstwy systemowej oprogramowania antywirusem, który w czasie rzeczywistym blokować ma działanie złośliwego oprogramowania. Qualcomm opracował też własny moduł biometrii – Sense ID. Niby nic nowego, ot czytnik linii papilarnych, ale producent zapewnia, że będzie działał nawet jeśli mamy brudne palce, przeniknie szkło, plastik i metal, rozpoznając pojedyncze pory w skórze.

Pojawienie się Snapdragona 820 może narobić sporego zamieszania na rynku mobilnym. Oto czip, który przynosi znaczące ulepszenia w dziedzinach, które łatwo wyjaśnić zwykłemu konsumentowi. Pierwsze telefony z tym czipem, takie jak Xiaomi Mi5 Gemini, będą odczuwalnie lepsze od flagowych modeli ze Snapdragonem 810, takich jak Lumia 950 Microsoftu, a ceną raczej nie będą się różnić. W tej sytuacji kupowanie dziś flagowego smartfonu wydaje się być mało rozsądne – za kilka miesięcy w tej samej cenie będzie można dostać sprzęt znacznie lepszy, mogący śmiało rywalizować z iPhonem 6S. Jak zawsze, cierpliwość w takich sytuacjach popłaca, rynek mobilny to nie rynek PC, gdzie postęp umarł, a intelowe czipy Skylake w niektórych testach wypadają gorzej, niż poprzedzające je Broadwelle.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.