Lightworks Open Source dla Linuksa i Mac OS X już w grudniu

08.09.2011 16:59, Autor: Anna Rymsza (Xyrcon), Kategoria: News
NewsImage

Firma EditShare, producent wielokrotnie nagradzanego oprogramowania do nieliniowej obróbki materiałów wideo, zaznaczyła kolejne daty w terminarzu otwartej odmiany swojego produktu — Lightworks Open Source.

Lightworks Open Source to pierwsza w historii inicjatywa polegająca na udostępnieniu dotychczas płatnego systemu montażu filmów na zasadach wolnego oprogramowania. Lightworks ma ponad dwudziestoletnią tradycję i był użyty przy montażu „Aviatora”, „Gangów Nowego Jorku”, „Pulp Fiction”, „Jak zostać królem” i wielu innych.

W listopadzie zeszłego roku udostępniona została publiczna beta oprogramowania dla systemu Windows, a wersje dla Linuksa i Mac OS X zostały wtedy zapowiedziane na grudzień 2011. EditShare dziś potwierdził te informacje, zapowiadając jednocześnie początek testów tych wersji Lightworks Open Source na 19 grudnia tego roku. Ponadto producent powiadomił, że stabilne wydanie Lightworks Open Source dla Windows ukaże się 29 listopada. Kod źródłowy oprogramowania zostanie uwolniony w trzecim kwartale przyszłego roku.

Pierwotnie zakładano, że użytkowników Linuksa i Mac OS X zainteresowanych Lightworks będzie niewielu niewielu. Firma EditShare jednak postanowiła zmodyfikować swoje plany i wydać otwartoźródłową wersję swojego oprogramowania również dla tych platform. Jak wyjaśnił James Richings z EditShare, firma została przytłoczona prośbami o wsparcie Mac OS X i Linuksa.

Pracom nad programem towarzyszyło tworzenie ciekawej klawiatury dla filmowców pracujących w Lightworks. Na klawiaturze znajdują się prawie wszystkie funkcje oprogramowania. Na razie dostępne są wersje: brytyjska, amerykańska, francuska, hiszpańska, niemiecka i japońska. Cena klawiatury to około 115 euro. Sprzęt trafi do internetowego sklepu firmy EditShare w dniu premiery stabilnego Lightworks Open Source dla Windows.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (22)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
webnull | 08.09.2011 17:46#1

No to czekamy.

Avatar
Filioque (niezalogowany) | 08.09.2011 17:50#2

Dlaczego niszowi producenci gier i programów jakoś potrafią stworzyć swoje programy na inne platformy w przeciwieństwie do tych bardziej znanych?

Np. istnieje jakiś mmorpg, który ma natywną wersję na... FreeBSD
a bzdurne Adobe boi się wydać chociażby bzdurnego Photoshopa na Linuxa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kornik666 | 08.09.2011 18:01#3

Co prawda mamy już kdenlive, openshota, cinerellę, lecz taki program chcą dać? Trzeba brać :-) Czekam jak pewnie wielu użytkowników pingwina na natywną wersję. Może to pociągnie inne firmy. Niech coś się ruszy w końcu.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
webnull | 08.09.2011 18:18#4

Kdenlive jest bardzo dobre, ale wciąż jest to wieczna wersja testowa która wywraca się niekiedy, linia czasowa podczas odtwarzania potrafi zależnie od kodeka opóźniać obraz na podglądzie a przyspieszać audio i inne tego typu rzeczy nie do zaakceptowania.

Dlatego jak używam kdenlive to przed montażem przygotowuję odpowiednio materiały przekodowując je innymi kodekami tak aby kdenlive sobie świetnie z nimi radził.

Lightworks zapowiada się świetnie, mam nadzieję, że będzie posiadać możliwości zbliżone do jakiegoś Sony Vegas.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Druedain | 08.09.2011 18:40#5

Zgadzam się, Kdenlive ma pewne niedociągnięcia, które trzeba umieć omijać, by korzystać z pełni możliwości tego programu. I mimo to oceniam go najwyżej na tle konkurencji, więc wydaje mi się, że Jeden na prawdę porządny program może pozamiatać resztę.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
invader92 | 08.09.2011 20:06#6

@Filioque #2
Firmie się po prostu nie opłaca tworzyć aplikacji, której odbiorcą jest mniej niż 1% rynku (nie każdy linux-user jest grafikiem).
Po co ma się wysilać, skoro nawet nie wiadomo ile potencjalnie zainteresowanych tak na prawdę go kupi.

Zaczynam powoli dochodzić do wniosku, że argument "Stać Cię na Photoshopa, to na Windowsa także" nie jest wcale taki zły.
Bynajmniej, nie porzucam Linuksa. :)

Avatar
Filioque (niezalogowany) | 08.09.2011 21:06#7

Invader.
Więc dlaczego opłaca się tworzyć programy jakimś niszowym firmom? To one powinny się obawiać małego popytu na ich produkty.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kornik666 | 08.09.2011 21:36#8

Mi w kdenlive wyskakuje błąd (właściwie to wyłącza się) tylko przy 1 orientalnym profil projektu. Poza tym jest świetny. 1%? Ok...ale niech inni twórcy dają programy i gry a stosunek użytkowników szybko by się zmienił. Osobiście jest mi obojetne ile jest użytkowników pingwina. Wiele opensourcowych programów jest i tak zaopatrzone w możliwości wykraczające poza potrzeby zwykłego domowego użytkownika. Nie będę kolejny raz ich wymieniał.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Bucic | 08.09.2011 22:36#9

Ciekaw jestem, czy ma funkcję obecną w prymitywnym VirtualDub czyli obróbkę bez rekompresji (direct stream copy). Sony Vegas tego nie ma! :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
mateo14 | 08.09.2011 22:43#10

@Filioque

"Dlaczego niszowi producenci gier i programów jakoś potrafią stworzyć swoje programy na inne platformy w przeciwieństwie do tych bardziej znanych?"

Ponieważ mniejszym firmom się to często opłaca, a duże firmy cały czas są zniechęcone niskimi wynikami sprzedaży niektórych programów, a ponadto osoby korzystające z Linuksa zamiast kupować aplikacje dla Linuksa, często lubią narzekać na brak darmowej wersji dla Linuksa, wysoką cenę, brak źródeł programu itd. lub szukają usprawiedliwienia w stylu: "To tylko 1 % użytkowników Linuksa, a więc poczekam 30 lat, aż Linux stanie sie popularniejszy od Windows, a wtedy może kupię jakiś program dla Linuksa."

"Np. istnieje jakiś mmorpg, który ma natywną wersję na... FreeBSD"

FreeBSD nie jest Linuksem, ale jest dostępna gra Auteria dla FreeBSD:

http://auteria.com/

"a bzdurne Adobe boi się wydać chociażby bzdurnego Photoshopa na Linuxa."

Litości. Przestań marzyć. Kłopot z Aodbe polega na tym, że oni zawsze tworzyli wyłącznie programy Freeware dla Linuksa, a ostatnio zaczęli się wycofywać się z rozwijania aplikacji dla tego systemu np. Adobe Air, Adobe Reader, Aodbe Flex Builder itd. Z każdym rokiem sytuacja dotycząca programów Aodbe dla Linuksa się pograsza.

W najbliższych miesiącach prawdopodobnie flashplayer przestanie być rozwijany dla Linuksa i nic na to nie poradzimy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
mateo14 | 08.09.2011 22:48#11

@Kornik666
"Może to pociągnie inne firmy. Niech coś się ruszy w końcu."

Phi. Firmy ciężko pracują i każdego dnia wydają jakieś płatne programy lub gry dla Linuksa, ale w zamian za to oczekują, że ktoś od nich coś kupi dla tego systemu. Czy ty wogóle przeglądasz internet pod kątem komercyjnych programów dla tego systemu, a może kupiłeś ostatnio jakiś program lub grę dla Linuksa?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
mateo14 | 08.09.2011 23:21#12

@Filioque
"Firmie się po prostu nie opłaca tworzyć aplikacji, której odbiorcą jest mniej niż 1% rynku (nie każdy linux-user jest grafikiem).
Po co ma się wysilać, skoro nawet nie wiadomo ile potencjalnie zainteresowanych tak na prawdę go kupi."

Jeśli wcześniej nie kupiłeś żadnej komercyjnej gry lub programu dla Linuksa to twój komentarz jest jednym z przykładów, co jest nie tak z osobami podającymi się za użytkowników Linuksa. Na forach linuksowych dostrzegam miliony fanów darmochy lub użytkowników Wine, którzy boją się kupować komercyjne aplikacje dla Linuksa, ponieważ traktują ten system jak darmową zabawkę, a więc większość z nich wróći do korzystania z Windows. Niewielką grupę stanowią prawdziwi użytkownicy Linuksa, którzy kupują aplikacje dla tego systemu,
śledzą wydarzenia dotyczące płatnych aplikacji dla Linuksa i na co dzień go używają. Stworzyłem ankietę dotyczącą komercyjnych gier wydanych w sierpniu i wzięło w niej udział 5 osób:

http://forum.dobreprogramy.pl/viewtopic.php?f=14&t=460075&start=0&vi...

Totalna olewka. Nawet, gdybym wstawił tam informację, że Paradox Interactive pracuje nad grą, która będzie dostępna dla Linuksa to udział w ankiecie byłby podobny. Chociaż ta firma naprawdę pracuje nad grą, która będziecie mogli uruchomić na Linuksie to większości tzw. uzytkowników Linuksa to nie obchodzi. Podobnie jest z Ignite, która także pojawi się dla systemu Linux.

Natomiast, gdy Microsoft atakuje jakiegoś Linuksa to wtedy pojawia się często ponad 300 komnetarzy pod danym newsem na DP. Nie potrafię tego zrozumieć. Jeśli nie lubię jakiejś firmy i systemu to go nie używam, nie korzystam z programów w stylu Wine i nie kuppuję aplikacji dla tego systemu np Windows. Tymczasem znalezienie normalnych użytkowników Linuksa, którzy kupuja aplikacje dla tego systemu i go używają oraz nie marzą "roku Linuksa" lub bankructwie Microsoft, Apple jest czymś naprawdę mało spotykanym. Czasem myślę, że ludzie instalują Linuksa, ponieważ chca się poczuć, jak hackerzy z amerykańskich filmów, którzy teraz mogą pierwszy raz w zyciu ponarzekać na producentów, a nawet tych, którzy tworza aplikacje dla Linuksa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
mateo14 | 08.09.2011 23:31#13

@Filioque
"Więc dlaczego opłaca się tworzyć programy jakimś niszowym firmom? To one powinny się obawiać małego popytu na ich produkty."

Ponieważ jest niewielka grupa uzytkowników Linuksa, która docenia ich starania i kupuje aplikacje w wystarczającej ilości, podczas, gdy reszta, a dodkładnie miliony osób podająych się za użytkowników Linuksa jest zajęta patentami, obwinianiem Microsoft oraz uruchamianiem aplikacji dla Windows pod Wine, statystykami - W tym wypadku każdy rodzaj wymówki jest dobry, aby tylko zrzucić winę na jakąś firmę.

Avatar
Szkarłatny Alchemik (niezalogowany) | 08.09.2011 23:50#14

>Więc dlaczego opłaca się tworzyć programy jakimś niszowym firmom?

Myślę, że nie tyle opłaca, co jest darmowe. Zdarza, że uczynienie programu przenośnym nie wiąże się z przebudową całego programu. Wystarczy od początku polegać na przenośnych bibliotekach.

Avatar
Szkarłatny Alchemik (niezalogowany) | 08.09.2011 23:53#15

@mateo14:
Wychodzisz z bzdurnego założenia, że prawdziwy użytkownik Linuksa MUSI kupować programy dla niego przeznaczone. Co z użytkownikami, których zadowalają darmowe programy Open Source? Na Linuksie siedzi cała masa programistów i pracowników akademickich, którzy wcale nie widzą potrzeby kupowania nowej gierki, czy programu CAD specjalnie dla Linuksa.

Avatar
_user_ (niezalogowany) | 09.09.2011 0:12#16

@invader92
"Stać Cię na Photoshopa, to na Windowsa także"

to nie o to chodzi :P problem w tym, ze ktos moze nie chciec uzywac windowsa.
Dla mnie bylo wyjscie albo kupie maca, albo odpalic CS2 pod wine (swoja droga cs2 nawet nie dziala z win7 ktore mam ;) ) I wybralem wine pod linuxem, mimo ze win7 mam.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
telebin | 09.09.2011 2:42#17

@Filioque
"Więc dlaczego opłaca się tworzyć programy jakimś niszowym firmom? To one powinny się obawiać małego popytu na ich produkty."
niszowe firmy i tak sprzedawaja malo swoich produktow wiec te dodatkowe kilka ludzi co kupi dany program na inny system jest duzo wiecej warte niz w przypadku duzej firmy, w ktorej oplacalnosc takiego posuniecia bylaby znikoma (szczegolnie ze w wiekszych firmach trzeba chyba oplacic wiecej ludzi, wiec wyprodukowanie innej wersji wyjdzie pewnie drozej)
mam nadzieje ze napisalem to wystarczajaco zrozumiale...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
invader92 | 09.09.2011 11:00#18

@_user_
Wiem, że to nie o to chodzi. Przytoczyłem tylko często wykorzystywany argument jednej ze stron barykady.
Co jednak będzie gdy któraś kolejna wersja Photoshopa nie da się odpalić na WINE np. przez jakąś integracjez systemowymy bibliotekami, albo zabezpieczenia?
Kupno Windows za te ~300zł wydaje się atrakcyjniejsze niż kupno dużo droszego komputera Apple. No chyba, że ktoś bardzo tego komputera potrzebuje :)

Avatar
_user_ (niezalogowany) | 09.09.2011 11:23#19

@invader92
stad dalej mam CS2 :) a jak bede musial np zaktualizowac do CS5, przy zalozeniu ze wine bedzie mial z nim problemy, no to albo kupie mac'a (choc Lion nie jest jeszcze stabilny ) albo bede uzywal pod windowsem. Nie bedzie tragedii :) tylko mniejszy komfort pracy :)

Avatar
Thavius (niezalogowany) | 09.09.2011 15:56#20

A ja powiem tak. Gdyby 3 lata temu był dobry, komercyjny program CAD 3D typu Solid Edge pod Linuksa, spokojnie przekonałbym szefa do zakupu takiej właśnie wersji. I myślę, że nie jestem osamotniony w tym przekonaniu. I tak firmy kupują komercyjne oprogramowanie, a czy będzie ono na ten, czy inny system, jest to już kwestia samego użytkownika.

Avatar
Linux Górą (niezalogowany) | 11.09.2011 14:24#21

Bo na Windowsie nie ma szans z Sony Vegas to idą na Linuksa ale i tak nie pomoże to wam przekroczyć progu 1%.

Avatar
zbiq (niezalogowany) | 17.01.2012 16:02#22

To jest pierwszy profesjonalny program tego typu na Linuksa. Podnosi to atrakcyjnosc samego systemu - oby więcej takich inicjatyw.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Test: PocketBook Pro 612

Biblioteka w kieszeni
Testujemy GALAXY NOTE

Czy to tablet z telefonem?
Recenzja nowego iPada

Rewolucja czy stagnacja?
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av