Microsoft zaostrzy program Office Genuine Advantage

09.04.2008 15:02, Autor: Wojciech Kowasz (Docent), Kategoria: News
NewsImage

Pakiet Office już dzisiaj podlega obowiązkowemu sprawdzaniu legalności. Niemniej jednak posiadacze kopii bez odpowiedniej licencji wcale nie spotykają się z takimi utrudnieniami, jak użytkownicy Windows, gdzie w skrajnym przypadku może dojść nawet do zablokowania systemu. W przypadku Office jedynym mankamentem jest niemożność pobrania nowych clipartów, szablonów czy innych dodatków z witryny Office Online.

Teraz Microsoft przygotowuje się do zaostrzenia programu Office Genuine Advantage. We Włoszech, Hiszpanii, Turcji i w Chile uruchomiono już nawet jego edycję pilotażową. W myśl nowych zasad użytkownicy, u których walidacja legalności nie powiedzie się, będą otrzymywali dość uporczywe komunikaty - przy pierwszym uruchomieniu programu Office w danym dniu, a następnie co dwie godziny. Po 30 dniach komunikaty zamienią się w dobrze widoczne oznaczenia na pasku narzędzi informujące, że kopia została zweryfikowana jako nielegalna. Użytkownicy otrzymają oczywiście informacje, jak mogą swój pakiet Office zalegalizować lub gdzie zwrócić się o pomoc.

Nie wiadomo, kiedy Microsoft zakończy okres pilotażowy oraz kiedy nowy program OGA zostanie wdrożony w pozostałych krajach. Microsoft mówi, że wykorzysta do tego celu aktualizację pobieraną przez Microsoft Update.

Źródło: ZDNet
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (39)  

Avatar
Prawdomówca (niezalogowany) | 09.04.2008 15:09#1

Historia lubi się powtarzać... czyli The Microsoft Show... :-D

Avatar
Misku144 (niezalogowany) | 09.04.2008 15:11#2

Hehe a ja mam darmowego OpenOffice i nie narzekam:)

Avatar
dzonasek (niezalogowany) | 09.04.2008 15:11#3

z tego co zauwazylem, to uzytkownicy nielegalnych windowsow (>90%) nie maja z tego powodu ZADNYCH utrudnien. Jest to element polityki korporacji z Redmont majacy na celu popularyzacje Windows a tym samy podnoszenie zyskow. Windowsy pirackie dzialaja nie dla tego, ze MS nie potrafi ich zablokowac i wymusic na userach posiadania legalnych kopii, ale temu, ze to sie oplaca i generuje zyski. Genuine Advantage to pic na wode, nie ma zadnego znaczenia. Po wprowadzeniu SP2 do XP osiagnal on swoj szczyt "skutecznosci", pozniej bylo juz z gorki, dzisiaj praktycznie nie istnieje. To samo z Vista, byly powazne podejzenia, ze bety w internecie rozpowszechnial sam Microsoft.. czy jednak to takie dziwne??

Avatar
anonim (niezalogowany) | 09.04.2008 15:15#4

lapac zlodzieji !! bardzo dobrze ...

ja mam legalny office i system, a w****** mnie to, ze inni maja je nielegalne! powinno byc tak, ze system i office nie mozna otworzyc !

Avatar
ponz (niezalogowany) | 09.04.2008 15:20#5

I bardzo dobrze, firmy kupią i nie będzie piracenia a przez to obniżania kosztów działalności a domowi mogą za 200 albo jak im nie jest to potrzebne to OO. I zyska na tym oczywiście OO.

Avatar
anonim (niezalogowany) | 09.04.2008 15:28#6

efektem będzie wzrost popularności OO. Chodź nie taki jaki by był gdyby dezaktywowali produkt gdyby był piratem

Avatar
Adam (niezalogowany) | 09.04.2008 15:30#7

Nie dość że tracą w opinii publicznej jak i w portfelu wydają słaby system to jeszcze offica chcą "utrudnić"...

Śmieszni są.

Avatar
anonim (niezalogowany) | 09.04.2008 15:38#8

Super! OpenOffice na tym tylko zyska :)

Avatar
buri (niezalogowany) | 09.04.2008 15:38#9

OO do zastosowań domowych to nawet często za dużo! tak samo jak Photoshop dla super grafików, do retuszu czerwonych oczu :/

Tak to wszystko po publike, padnie i nikt nie będzie pamiętał, ale się jarał że ma najnowszego Offica z crackiem.

Avatar
jA (niezalogowany) | 09.04.2008 15:42#10

Kij im w oko...hiehie... moja przygoda z MS Office skończyła się na wersji 2003 :-]

ponz chyba nie myślisz poważnie, że to przez piractwo ceny produktów MS są takie jakie są. Zgadzam się zupełnie z tym co napisał dzonasek.

Avatar
qbit (niezalogowany) | 09.04.2008 16:01#11

Star office od googla i jestem legalny :D

Avatar
M@ster (niezalogowany) | 09.04.2008 16:40#12

[[powinno byc tak, ze system i office nie mozna otworzyc !]]

Pirackie wersji w ogole nie maja WGA wiec ich to i tak nie dotyczy ;), poza tym:

Masz 1h na oddanie waznego dokumentu, musisz tylko cos w nim poprawic. W tym momencie WGA sie myli (byly takie przypadki) badz server WGA nie dziala, i co? jestes legalny i blokuje ci dostep do programu i nic nie mozesz zrobic, a sprawa waznego dokumentu przepada (np: praca dyplomowa).

Swoja droga, ja czul bym sie ciagle zagrozony wiedzac ze jestes uzalezniony od jakiegos mechanizmu, i mimo ze zaplacilem za program to moze sie zdazyc ze odmowi wspolpracy. Piraci tego problemu nie maja w ogole, tudziez userzy OOo ;).

Zreszta, wszystkie zab. poczawszy od tych typu SafeDisc dla CD a skonczywszy na sprzetowych kluczach tylko utrudniaja zycie legalnym nabywca, bo jeszcze nie widzialem aby powstal jakis program nie do zlamania. Czyli w takim wypadku jedyna funkcja zab. jest przeszkadzanie, i to nie tym ktorym nalezy :.

Avatar
chris (niezalogowany) | 09.04.2008 16:46#13

No właśnie to kradziesz według mnie produkty microsoftu powinny sprawdzać oryginalność co 5 minut i jeśli produkt nie jest legalny powinien otworzyć się IE i przekierować do strony korzyści z oryginalnego oprogramowania Microsoft :P hahahahaha
No ja mam wszystko co chce i jeszcze więcej bez żadnego programu Microsoft więc news na mnie nie działa

Avatar
lulek.j (niezalogowany) | 09.04.2008 17:14#14

a ja mam open ofice,he!!!!!

Avatar
muma91 (niezalogowany) | 09.04.2008 17:33#15

A tak nie dawno na DP był artykuł o ms, że nie będzie się czepiał piratów (zdaje mi się, że coś było z aktualizacjami).
"Microsoft mówi, że wykorzysta do tego celu aktualizację pobieraną przez Microsoft Update." - Haha śmiech na sali.. wyskakują Ci aktualizacje, klikasz i wybierasz co chcesz zainstalować (oczywiście pomijając wszystkie badziewia od ms typu sprawdzanie autentyczności) u mnie około 90% to całkowicie legalne aplikacje, pozostałe 10% to śmieci od ms i sam system.
Pozdrawiam Billla Gej(ts)a i cały m$..

Avatar
KaneD (niezalogowany) | 09.04.2008 17:38#16

To moze calkiem dobrze dizalac pod warunkiem ze nie bedzie instalowane jako poprawka tak jak to bylo jakies 3 tygodnie temu z Windows Vista, gdzie MSUpdate zaproponowal mi taka, poprawke do mojego systemu. Jak tlumaczono w opisie poprawki bedzie sie ona instalowac w systemie i dzialac w tle niewidocznie do czasu, gdzy stwierdzi ze system "przestal" byc legalny. Wtedy to powiadomi o tym uzytkownika i zacznie mu przeszkadzac w uzytkowaniu systemu.

Odpuscilem sobie ta poprawke odznaczajac ja po prostu. Nie zamiezalem nadziac sie na podobna niespodzianke jaka byla oferowana legalnym uzytkownikom w poczatkach Visty.

Podobnie mogl zrobic ktos kto wie ze posiada nielegalna kopie i wczle nie musi byc o tym informowany :)

Avatar
DIM (niezalogowany) | 09.04.2008 17:55#17

Polecam lekturę:
http://czytelnia.ubuntu.pl/index.php/2007/08/29/windows-jest-darmowy/

Avatar
anonim (niezalogowany) | 09.04.2008 18:05#18

A ja mam legalnego i się nie obawiam narzędzia sprawdzającego legalność. Dla każdego coś dobrego.

Avatar
Piotr (niezalogowany) | 09.04.2008 18:16#19

za system płatny trzeba płacić i tyle! Nikt nie zmusza do korzystania z offica czy xp! Tłumaczenie że ukradłem bo mnie nie stać są żałosne. Swoją drogą, dla zwykłego internauty ani xp ani MS office nie jest potrzebny.

Avatar
Kozodoj (niezalogowany) | 09.04.2008 18:24#20

Piractwo to nie jest kradzież... To po pierwsze. Nie znaczy, że jest to zjawisko dobre, niemniej nie jest to kradzież jak niektórzy próbują nam wmówić.

Po drugie zgadzam się, że zabezpieczenie ma być albo doskonałe, albo wcale. Zabezpieczenia MS są z reguły nakierowane na użytkowników naiwnych. Którzy dzięki swojej naiwności również sobie z nimi radzą, po prostu często nie instalując poprawek. :)

Miałem swego czasu nieprzyjemności w pracy z powodu niewłaściwego działania WGA. Mój komputer przez pół roku był bez SP1, mimo iż mi się on należał. Nie wiem jak w końcu osoba odpowiedzialna za licencje zdołała zmusić MS do odbanowania mojego komputera, niemniej nie usłyszeliśmy złamanego przepraszam.

Ktoś z Microsoftu zdaje się powiedział kiedyś, że jeśli ludzie muszą używać nielegalnego oprogramowania to niech używają właśnie pochodzącego od nich. To dobitnie świadczy o fakcie rozróżniania przez firmy tzw. piractwa i kradzieży.

Bardzo życzyłbym sobie, aby MS w końcu spełnił swoje obietnice o skutecznym zabezpieczeniu antypirackim, bo wtedy nagle okazałoby się, że 90% "profesjonalistów" nie potrzebuje jednak MSO... I może skończyłyby się idiotyczne wypociny mistrzów analizy statystycznej, którzy nie radzą sobie bez linii trendu w Calcu. I z tego względu muszą zamienić go na w pełni profesjonalne narzędzie jakim jest Excel. Podobnie okazałoby się, że większość jednak potrafi pisać samodzielnie dokumenty i nie potrzebuje zaawansowanych opcji pracy grupowej... :D

Avatar
autumnlover (niezalogowany) | 09.04.2008 19:11#21

Aktualnie testuję Office 2007 w postaci triala. Pięknie wygląda, niezwykle wygodny jest nowy interfejs, ale trudno by mi było wskazać jakąś nową użytkową cechę pakietu, poza sferą "wizualną". W tej kwestii MS Office 2007 porównywany z poprzednimi wersjami bardzo przypomina Vistę porównywaną z XP.

Za to w najnowszym OpenOffice.org możliwość zaznaczania "kwadratowych" fragmentów tekstu bardzo mi się spodobała.

Avatar
autumnlover (niezalogowany) | 09.04.2008 19:16#22

"Piractwo to nie jest kradzież... To po pierwsze."

Poczekaj aż będziesz pisał programy i będziesz próbował wykarmić z tego rodzinę.

Avatar
Kozodoj (niezalogowany) | 09.04.2008 19:54#23

@ autumnlover
Przecież nie napisałem, że piractwo jest dobre. Z definicji jednak piractwo nie jest tożsame z kradzieżą. Poza tym podobnie samo słowo "piractwo" jest manipulacją... bo próbuje działalność zbrodniczą zrównać ze skopiowaniem sobie efektu czyjejś pracy.

Avatar
Kozodoj (niezalogowany) | 09.04.2008 19:59#24

I jeszcze jedno. Dlaczego wszystkich dóbr intelektualnych nie traktuje się jednakowo? Np. dorobek naukowy nie jest premiowany żadnym wynagrodzeniem ponad to które otrzymuje się od uczelni. Dodatkowo za publikację w czasopismach należy zwykle płacić i traci się wszelkie prawa majątkowe do korzyści wynikających z efektów swojej pracy...
Całe to zagadnienie nie jest takie proste jakby się wydawało...

Avatar
KKTHX (niezalogowany) | 09.04.2008 20:42#25

kolejna dawka wody na młyn od M$hitu, ktora zostanie w odpowiedni sposob deaktywowana, przekrecona i aktualizacje oraz wszstko inne bedzie dostepne dla kazdego za darmo. System = za darmo, Office = za darmo, aktualziacje = for free, poprostu fajno jest :) --------A ci co mowia ze bill G. nie ma kasy, hehe 60 MILIADROW $$$$ to malo kasy ? no litosci.

Avatar
Arek Balicki (niezalogowany) | 09.04.2008 21:28#26

Po co jałowa dyskusja jak ktoś ma legala albo Oo?? Płaczą ci co na tym ucierpią.

Avatar
bartmarian (niezalogowany) | 09.04.2008 21:28#27

od kilku lat OO :) eot :P

Avatar
poryp (niezalogowany) | 09.04.2008 21:30#28

@autumnlover - pracuje w firmie developerskiej i nadal uwazam , ze piractwo a kradziez to jak ogien i woda. Jesli dzisiaj ktos zabroni mi dostepu do informacji zaslaniajac sie patentami to i tak go zdobede, nawet tratujac chroniacych system!

Avatar
bluescreen (niezalogowany) | 09.04.2008 21:36#29

Mam pytanie.Czy tak bezczelne i drastyczne metody wymuszania potwierdzenia legalności sa legalne?Czy wysyłanie co dwie godziny maili,lub tez inne w/wym nie podpadaja pod umyślne nękanie?Dlaczego nikt nie sprawdzi Microsoftu pod tym kątem?Jest paragraf KK który wyrażnie zabrania tego typu działań,dlaczego więc prawo pozwala Microsoftowi na to?
Poza tym- znając precyzję Microsoftu nalezy założyc,że bedzie duży odsetek ludzi z legalnymi kopiami,którzy przez błąd tego systemu nie mogąc zalegalizować,bedą bezprawnie nękani.Czy firma M przewidziała rozwiązanie na tą okoliczność?

Avatar
Peter (niezalogowany) | 09.04.2008 21:37#30

Xubuntu, OpenOffice i środowisko OpenSource pozdrawia

Avatar
Chiar (niezalogowany) | 09.04.2008 21:40#31

W *********** mam czy ktoś ma legalny czy nie legalny office. Mi się podoba :) - he he he. A OO jest za toporny jak na razie.

Avatar
M@ster (niezalogowany) | 09.04.2008 22:48#32

Z piractwem i zab. powinno byc jak z ubezpieczeniem domu i/lub samochodu. Jesli nie masz np: alarmu itd to nikt ci auta nie ubezpieczy bo bylo by to bezsensowne. Tak samo powinno byc z softem, jesli nie masz odp. zabezpieczen to nie masz prawa narzekac (sam programistą jestem :P).

Tak wiem, naciagana teoria ;) ale wtedy jak ktos wyzej napisal MS byl by zmuszony od odciecia wszystkich piratow i to byl by chyba najwiekszy krach tego systemu. Dominacji linuxa jednak bym nie obstawial bo sadze ze tych ktorych by przycislo kupili by jednak windowsa z faktu przyzwyczajenia niz mieli by urzerac sie z linem i placic moze i wieksze kwoty za pomoc/szkolenia.

Avatar
Herrie_Wittgenstein (niezalogowany) | 10.04.2008 16:41#33

Widze, ze komentujacy to sami profesjonalisci ... zal tylko, ze tak naprawde sa jedynie gimnazjalnymi /licealnymi /STUDIUJACYMI analfabetami. System szkolnictwa w Polsce upada, a przyciska go wszechobecna i oglupiajaca popkultura, a takze niskie czytelnictwo.

Pozwolcie glupcom mowic - i tak nikt ich nie zrozumie.

Avatar
Kozodoj (niezalogowany) | 10.04.2008 22:57#34

@ Harrie...
Ty za to kolego jesteś zapewne dyrektorem wielkiej korporacji, który zajrzał tutaj podczas popołudniowej herbatki (zapewne tuż po udanym seksie z długonogą sekretarką), aby oświecić biedny motłoch (a przy okazji pokazać mu gdzie jego miejsce).

Co złego jest w byciu licealistą, czy studentem? Przypuszczam, że wiem o co Ci chodzi, ale skoro taki oświecony jesteś to precyzuj myśli...

I dzięki za trafne uwagi o OGA. Twój wkład w edukację młodzieży jest nieoceniony!

Avatar
Herrie_Wittgenstein (niezalogowany) | 11.04.2008 13:52#35

@Kozoduj - nie w precyzowaniu mysli rzecz, a w braku zrozumienia po twojej stronie, co zreszta sam zauwazyles.
Wskaz w mojej wypowiedzi fragment, ktory mowilby o tym, ze bycie uczniem jest czyms zlym. Wypadaloby udoskonalic czytanie ze zrozumienie, nie uwazasz? Polozylem szczegolny nacisk na fakt istnienia analfabetyzmu.
Dyskusje uwazam za zamknieta.
Pozdrawiam

Avatar
Kozodoj (niezalogowany) | 11.04.2008 17:35#36

W takim razie nie pozostaje mi nic innego rzec niż:
"Prowadź mnie mistrzu!"

Moim zdaniem warto próbować coś wyjaśnić, choć wcale nie uważam, że ja to robię w jakoś szczególnie udany sposób. Ale jeśli dyskutować w Twoim stylu to dałem Ci próbkę powyżej. Ty powiesz komuś "analfabeto" on Ci odpowie "głupku" i obaj macie poszerzone horyzonty.

Avatar
Krzychu@ (niezalogowany) | 12.04.2008 16:22#37

Bardzo ładnie. Tylko, że robi to firma, która swoją odpowiedzialność ogranicza do kwoty 5 dolarów, o ile komukolwiek sypnie się (legalny!!!) system Microsoftu i to tylko wtedy, gdy udowodni się swoją rację w sądzie USA!!! Po stronie Microsoftu są same prawa bez odpowiedzialności za wyrób.
Ludzie, czytajcie za co płacicie pieniądze!!!

Avatar
Zwykły uzytkownik WORD-a (niezalogowany) | 28.04.2008 13:37#38

Dwa tygodnie temu kupując laptopa z "VISTĄ", w tym Microsoft Office 2007, byłem przekonany, że Office 2007 na tzw 60 darmowych dni na próbę jest juz aktywowany, a ja po zainstalowaniu i rozruchu komputera mogę Office używać do woli przez te 60 dni oraz tak tego Mickrosoft Office 2007 polubić, żeby już w 6o-tym dniu go zakupić. Ale gdzie tam, wymyślono tzw. 25 cyfrowo-literowy klucz (kod) produktu jako dostępu do Office, który musi być najpierw wprowadzony, aby z tej 60-cio dniowej próbnej wersji korzystać. Gdy się "rozpoznałem" co to jest ten klucz produktu(odczytałem z tyłu obudowy laptopa i wprowadziłem, bo system tego żądał). Ale daremny był mój trud, jak mam postępować, zgodnie z instrukcją Microsoftu, aby po pojawieniu się komunikatu, że klucz jest nieprawidłowy ten klucz na dwa polecane sposoby- uzyskać. Do dzisiaj , mimo codziennych prób, bo przecież jeszcze ponad 40 dni zostało, aby tego Office 2007 przetestować i pokochać albo nie, tego klucza produktu (25-cio znakowego) nie znalazłem (poza tym na tylnej części obudowy laptopa)- i próbnej wersji Microsoft Office 2007 nie "odpaliłem" I tak pewnie już zostanie, z jednym wyjątkiem: ja Office 2007 pewnie polubię, a być może nawet pokocham już po pierwszej randce w ciemno z "ciemnej wersji oprogramowania" Ma więc rację jeden z internautów, gdy stwierdza, że wymyślanie tego rodzaju "kluczowania " to nie zabezpieczanie lecz utrudnianie życia co najmniej 90% uczciwych potencjalnych użytkowniów Microsoftu, a zarazem wbijanie samobója do własnej bramki Microsoftu.

Avatar
xD (niezalogowany) | 04.02.2010 21:40#39

a ja proponuje zajrzeć, w celach edukacyjnych, na stronę:

http://www.ciekawa-informatyka.pl/artykuly/oga/oga.html

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Test Sharp AQUOS SH80F

Warto (byłoby) się szarpnąć
Recenzja nowego iPada

Rewolucja czy stagnacja?
Recenzja MSI WindTop AE2410

Powiew świeżości?
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av