Teams rozpozna obecność w biurze. Wykorzysta Wi-Fi
Microsoft potwierdził wdrożenie w Teams funkcji, która po połączeniu z firmowym Wi-Fi wykryje obecność pracownika w biurze. Według doniesień ustawienie nie będzie domyślne, a użytkownik ma dostać opcję rezygnacji.
Funkcja zadziała tylko tam, gdzie organizacja korzysta z Microsoft Teams i skonfiguruje Microsoft Places. Na poziomie całej firmy "Workplace check-in" pozostaje wyłączone domyślnie, a administrator IT musi je najpierw uruchomić i wybrać odpowiedni profil.
Po połączeniu z biurową siecią Wi-Fi, Teams ma oznaczyć, że pracownik jest w konkretnym budynku lub na danym piętrze. Microsoft podkreśla, że nie jest to śledzenie lokalizacji w czasie rzeczywistym, jak w aplikacjach mapowych, lecz sygnał obecności w chwili połączenia.
Według doniesień użytkownik dostanie też prośbę o zgodę na dostęp do lokalizacji w systemie i w samej aplikacji. W Windows 11 odmowa na poziomie systemu ma blokować działanie funkcji, a polityka IT nie powinna móc tego obejść.
iOS 27 kontra iOS 26. Gumka AI zmieniła się nie do poznania
Microsoft zapowiada możliwość włączenia funkcji albo rezygnacji. Z opisu wynika jednak, że techniczna kontrola po stronie pracownika nie wyklucza wewnętrznych zasad firmy, które mogą wymagać korzystania z tego rozwiązania.
"Udostępnianie informacji o obecności w miejscu pracy i korzystanie z funkcji Workplace check-in to odrębne decyzje, dlatego pracownicy mogą wybrać, czy inni zobaczą ich obecność w biurze podczas pracy stacjonarnej" - zaznaczył Microsoft w dokumencie. Firma zapewnia też, że nie buduje narzędzia do śledzenia przemieszczania się po biurze.
Po raz pierwszy "Workplace check-in" pojawiło się w planach Microsoftu we wrześniu 2025 r. Później firma opóźniła wdrożenie po krytyce związanej z prywatnością. Według dostępnych informacji wielu użytkowników może nie zobaczyć zmian jeszcze w tym roku, bo organizacje muszą dodatkowo skonfigurować m.in. Microsoft Places i identyfikatory BSSID w konfiguracji firmowej sieci Wi-Fi.