r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nokia i Samsung starają się pogrążyć iPhone'a 5… w reklamach

Strona główna Aktualności

iPhone 5 zaprezentowany, pierwsze zamówienia z przedsprzedaży już dotarły do sklepów i wkrórce trafią do szczęśliwych właścicieli (w sumie w ten sposób za pośrednictwem operatora AT&T zamówiło najnowszego iPhone'a 5 milionów osób, więcej niż poprzednika), w sklepach Apple'a, na razie nieśmiało, ale już ustawiają się kolejki. A co na to konkurencja? Specjaliści od reklamy łamią sobie głowy nad odwracaniem uwagi wiernych klientów Apple'a od nowego telefonu.

Moim zdaniem premiera iPhone'a 5 nie dostarczyła spodziewanej porcji rozrywki, jeśli nie liczyć łudząco przypominających Lumie iPodów, podobnie zresztą jak poprzednie wydarzenia z tej serii. Dlatego z niecierpliwością czekałam na odpowiedź Samsunga. Reklama The Next Big Thing z listopada zeszłego roku była strzałem w dziesiątkę. Do emitowanej kilka miesięcy później reklamy Galaxy Tab 10.1 zatrudnił tę samą aktorkę, co Apple, a sama reklama jest oczywiście tak skonstruowana, żeby dziewczynka lepiej bawiła się tabletem Galaxy, niż pozując do zdjęcia robionego iPhone'em. Sprytne.

Kolejna runda reklamowych potyczek już się rozpoczęła, ale na razie jest spokojnie… i jakże bezpośrednio. Samsung podał specyfikację iPhone'a 5 i swojego Galaxy SIII (oczywiście lista możliwości najnowszego modelu Samsunga jest dużo dłuższa) i napisał, że nie trzeba geniusza. Następna wielka rzecz już tu jest. W języku angielskim reklama ma drugie dno — genius to osoba pracująca w sklepie Apple, której zadaniem jest między innymi uczenie klientów obsługi sprzętu i udzielanie różnych rad, a poznać ją można po niebieskiej koszulce. Więc… do telefonu Samsunga taka osoba nie będzie nam potrzebna? Reklamy Apple'a z chłopakiem w charakterystycznej koszulce też już były i nie zostały szczególnie ciepło przyjęte.

r   e   k   l   a   m   a

Temat podchwyciła nawet Nokia, która robi się coraz bardziej agresywna. Na oficjalnym Twitterze firmy można przeczytać, że Lumia 920 ma możliwość ładowania bezprzewodowego, ekran, który można obsługiwać w rękawiczkach i wiele więcej. Nie, nie trzeba geniusza. — dodaje. I ma rację, nie trzeba.

Wydaje mi się, że nie trzeba też geniusza aby zauważyć, że Apple nie będzie miał w tym roku lekko na froncie promocji. Bitwę na reklamy już przegrał, w wyścigu specyfikacji został w tyle, a do tego wylewa się na niego pomyje za przejście na złącze Lightning, które może i jest lepsze, szybsze, wygodniejsze i trwalsze… ale 29 dolarów za przejściówkę, która pozwoli podłączyć posiadane już głośniczki albo radiobudzik do nowego telefonu — co to to nie. Niektórzy mniejsi producenci zastanawiają się, czy inwestować w produkcję akcesoriów z Lightning, czy może od razu zwinąć manatki. Co jak co, ale taką przejściówkę wypadałoby dorzucać do nowego telefonu przez jakiś okres przejściowy. Nikt mi nie wmówi, że Apple'a nie stać.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.