r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nowa unijna dyrektywa narzuca ujednolicenie ładowarek do sprzętu elektronicznego

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Ciała decyzyjne Unii Europejskiej coraz śmielej myślą o ujednolicaniu i standaryzacji nie tylko rozwiązań prawnych, ale i technicznych na terenie Starego Kontynentu. Działania branżowe na rzecz standaryzacji, wynikające z dobrej woli samych producentów, najwyraźniej nie spełniają oczekiwań twórców programów ramowych rozwoju Wspólnego Rynku. Czy dostrzegane przez nich problemy w sytuacji rynkowej rozwiąże przymus prawny?

Przedstawiając europarlamentarzystom stan prac nad nowelizacją dyrektywy radiowej, Barbara Weiler, członkini Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów w Parlamencie Europejskim (Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów) powiedziała, że jest szczególnie zadowolona z wprowadzenia do projektu szczegółowych regulacji dotyczących ładowarek dla telefonów, tabletów i innych mobilnych urządzeń od producentów takich jak Nokia, Apple, Sony, Motorola czy Samsung. Służy to zarówno interesom konsumentów, jak i ochronie środowiska naturalnego – uważa pani Weiler, podkreślająca, że w samej Unii Europejskiej wielość ładowarek przekłada się na 51 tysięcy ton odpadów elektronicznych rocznie.

Szczegółowe regulacje dotyczące wymogów stawianych ładowarkom i typów urządzeń, które będą objęte nowymi zasadami, opracuje Komisja Europejska. Nie wiadomo jeszcze, czy wymogi te opracowywane będą na podstawie aktualnych urządzeń, czy też Komisja zdecyduje się wyznaczyć normy, do spełnienia których producenci będą musieli dążyć w trakcie okresu przejściowego.

r   e   k   l   a   m   a

Szkic nowej dyrektywy zawiera też uwzględniające aktualny stan techniki telekomunikacyjnej zasady wprowadzania na rynek nowych urządzeń z układami radiowymi, nie tylko telefonów czy punktów Wi-Fi, ale też np. pilotów do samochodów. Zasady te mają zagwarantować, że rosnąca liczba typów i modeli urządzeń korzystających z komunikacji bezprzewodowej nie doprowadzi do sytuacji, w której urządzenia te będą ze sobą interferowały, czy też stawały się zagrożeniem dla zdrowia i bezpieczeństwa użytkowników.

Poprawki oddają też w ręce urzędów nadzoru telekomunikacji nowe narzędzia, pozwalające na wykrywanie produktów, które nie są zgodne z wytycznymi. Komisja Europejska opracować ma listę kategorii sprzętu, które będą musiały przejść proces rejestracji przed dopuszczeniem do obrotu rynkowego, na podobieństwo procesu certyfikacyjnego amerykańskiej Federalnej Komisji Komunikacji.

Szkic dyrektywy został przyjęty wczoraj niemal jednogłośnie – głosowało za nim 550 członków europarlamentu, przy 12 przeciw i 8 wstrzymujących się. Przyjęcie nowego prawa będzie więc tylko formalnością, musi ono zostać jedynie zatwierdzone jeszcze przez Radę Unii Europejskiej (której członkowie już nieformalnie dyrektywę poparli). Po jej wejściu w życie, państwa członkowskie będą miały dwa lata na dostosowanie swojego prawa krajowego, a producenci trzy lata na spełnienie postawionych tam wymogów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.