Ochrona prywatności czy absurd - Google Analytics pod lupą

26.11.2009 16:45, Autor: Wojciech Cybulski & Wojciech Kowasz
NewsImage

Niemieccy urzędnicy państwowi dążą do zakazania działalności Google Analytics na terenie całego kraju - ich zdaniem ta bezpłatna usługa umożliwiająca prowadzenie statystyk oglądalności stron internetowych narusza prywatność niemieckich Internautów.

Jak pisze w swoim artykule Zeit Online, federalni i lokalni urzędnicy wraz z organami odpowiedzialnymi za ochronę danych osobowych uważają, że Google Analytics działa niezgodnie z niemieckim prawem. Administracja państwowa zastanawia się nawet nad nakładaniem grzywien sięgających 50 tys. euro na wszystkie niemieckie firmy i organizacje, które na swoich stronach wykorzystują sporny mechanizm do obsługi statystyk ruchu.

Odpowiadając na zarzuty urzędników przedstawiciel Google podkreślił, że każdy, kto nie życzy sobie by usługa Analytics mogła odnotować jego wejście na wybraną stronę, może w prosty sposób wyłączyć stosowany przez serwis mechanizm blokując odpowiednie pliki cookies. Jesteśmy przekonani, że działanie naszego serwisu jest zgodne z prawem o ochronie danych osobowych - dodał przedstawiciel Google.

Ochrona prywatności użytkowników czy generowanie sztucznego problemu - gdzie leży granica? Niezależnie od rozstrzygnięcia sporu z niemieckimi urzędnikami Google będzie musiało zmierzyć się wkrótce z mocno kontrowersyjnymi zapisami nowego prawa telekomunikacyjnego Unii Europejskiej. W myśl nowych przepisów użytkownik musi wyrazić zgodę na zapis i odczyt plików cookies, a przecież niemal wszystkie większe witryny - nie tylko Google - z ciasteczek korzystają. Urzędnicy z Brukseli muszą zdecydować czy za zgodę na zapis i odczyt ciasteczka można uznać odpowiednią konfigurację przeglądarki internetowej - można w niej przecież zablokować obsługę plików cookies dla wszystkich bądź wybranych serwisów. Rozstrzygnięcie tej kwestii będzie mieć znaczny wpływ na dalszy rozwój Internetu w całej Unii Europejskiej.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze  

_NIC_ (niezalogowany) | 26.11.2009 17:07
image
Avatar
#1

Niemcy ogłupieli....

Wyłączcie sobie w przeglądarkach wysyłanie takich informacji... Przecie sami wysyłacie te informacje... Dobrowolnie... Wyłączyć zawsze można.. Przeglądarka, system, czas spędzony na stronce... Adres IP.... Nawet na DobrychProgramach było IP w pewien sposób pokazane.

Widać mają dużo pedofilii i boją się rejestrowania ich IP przez ileś tam dni... Żadne ważne dane nie są przez google przechwytywane... Tylko to co każdy może przechwycić...

A nowe GG ma opcję by zakazać pokazywania swojego GG w katalogu użytkowników? Bo to ta sama sprawa... NaszaKlasa - ma ukrywanie swojego profilu!

tomimaki | 26.11.2009 17:25
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#2

Zawsze można skorzystać z projektu open source Piwik.

MoD (niezalogowany) | 26.11.2009 17:30
image
Avatar
#3

Przeklęty powstań ludu ziemi! I daj w kość szpionom!

koman (niezalogowany) | 26.11.2009 18:12
image
Avatar
#4

@_NIC_ A jak wyłączyć w przeglądarkach wysyłanie tych informacji? Proszę o instrukcję. Dzięki.

Nerzhuls (niezalogowany) | 26.11.2009 18:16
image
Avatar
#5

Jeżeli ich ustawa wejdzie w życie tzn. że każde wejście na nową stronkę ma mi pokazywać okienko czy zgadzam się na ciasteczka to wkurzyłoby mnie to na maksa. Używam sieci od dobrych 7 lat i jak do tej pory nie odczułem negatywnych skutków tego, że jakieś firmy gromadzą dane o tym gdzie i jak długo przebywam na stronach www.

jurek5 (niezalogowany) | 26.11.2009 18:39
image
Avatar
#6

Co do prywatności w Internecie, to na początek polecam:
Na początek

robots.txt
User-agent: *
Disallow: /


Ciasteczka Flashowe LSO – poczytajcie!!!
http://www.pcflank.com/ też warto.

Jest jeszcze Tor+Privoxy
Pozdrawiam. Miłej lektury.

xeth | 26.11.2009 18:44
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#7

_NIC_ widze ze za bardzo nie rozumiesz działania tej usługi niemcy mają racje powinno się to blokować
a tak ogólnie chodzi o to że wchodzisz na jakąś strone i zostawiasz swoje dane na niej i nie było by w tym nic złego
ale nie wysyłasz tych informacji tylko do administratorów danej strony ale też do google i przechodząc na inną strone znowu przesyłasz info do googla tak że w bazie google zapisuje się historia większości odwiedzanych stron do tego google zapisuje wszystko co wyszukujesz ze skryptu googla korzystają niektóre komunikatory np aqq więc google wie co wyszukujesz z jakiego systemu korzystasz jake strony odwiedzasz jakiego komunikatora używasz jak długo i w jakich porach korzystasz z internetu i wiele wiele więcej jak dla mnie jest to za dużo

Wielki Cenzor (niezalogowany) | 26.11.2009 19:03
image
Avatar
#8

http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629738

Galileus (niezalogowany) | 26.11.2009 19:14
image
Avatar
#9

@ xeth - sugerujesz, że Google wie, że to TY przeglądasz te strony? I nie abstrakcyjne TY tylko TY jako konkretnie TEN a nie inny człowiek? Znaczy, wie, że człowiek o takim imieniu a nazwisku, urodzony tego a tego? Że potrafi Cię wskazać? I tak z miliardem innych internautów?

Żarty na bok, proszę.

159 (niezalogowany) | 26.11.2009 19:17
image
Avatar
#10

Chodzi ci o reklamy Google AdSense w AQQ?

MoD (niezalogowany) | 26.11.2009 19:37
image
Avatar
#11

zamiast tor'a polecam projekt freenet

Ferrari | 26.11.2009 20:00
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#12

Używam GA i nie widzę problemu. Systemy statystyk zostawiają jednak śmietnik w cookies, aby potem admin mógł rozpoznać, ile nowych użytkowników przybyło, a ile starych odwiedza serwis.

PiotrVista | 26.11.2009 20:03
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#13

Google Trends - widzimy co świat szuka wszystko jest zapisane na serwerach google.com
Podobno czytają cudzą pocztę.

mitch83 | 26.11.2009 20:07
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#14

@PiotrVista,

Tak siedzą i czytają ;)

xeth | 26.11.2009 20:27
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#15

Galileus google wie ze użytkownik z danym ip (czyli mieszkajacy w danym kraju w danym mieście) używający danego systemu o jakieś rozdzielczości ekranu i głębi koloru przegląda konkretne strony jesli korzystamy jeszcze z jakiś ich usług to owszem google jest w stanie zidentyfikować mnie jako użytkownika xeth

aswer (niezalogowany) | 26.11.2009 20:48
image
Avatar
#16

Firefoks-opcje-Prywatność-akceptuj ciasteczka(pytaj za każdym razem).Jeśli nie chcesz ciasteczka od google dajesz odrzuć i zapamiętaj decyzje,I z czasem przeglądarka zapamięta wszystkie twoje ruchy.I będzie gitara,oczywiste wchodzisz na nową stronę raz wywalasz co potrzeba,a potem zero komunikatów.Sam się dziwie co UE do tego,przecież każda przeglądarka ma taką opcję.A w czasopismach komputerowych już był ten temat poruszany 2 lata temu.

przemopk | 26.11.2009 21:07
image
Avatar Użytkownik jest aktywny
#17

@xeth,
to straszne co piszesz. Z tego wynika, że właśnie teraz analitycy Google wiedzą, że piszę komentarz na DP, przed chwilą przeglądałem Telepolis i TVN24. Mało tego, wiedzą iż używam Windows 7,Firefox 3.6 Beta4, rozdz. ekranu to 1280x800, 32 bity. Mam pocztę na Gmail, więc znają już moje nazwisko i adres, który im sam podałem.
To już po mnie....
Muszę chyba powiadomić swoich znajomych, że mam ich ręku i muszą uciekać do głębokiego buszu. Wiem o nich więcej niż Google o mnie:jaki mają samochód, mieszkanie, adres, rozkład pokoi, miejsce pracy i itp.

przemopk | 26.11.2009 21:11
image
Avatar Użytkownik jest aktywny
#18

dla genialnych pomysłów urzędników proponuję następne , np. akceptacja licencji przy każdym uruchomieniu programu, przed wykonaniem dowolnej funkcji programu, przed zapisem i koniecznie przy zamykaniu

aswer (niezalogowany) | 26.11.2009 21:29
image
Avatar
#19

przemopk tu chodzi o wpływy z reklam,nie każdy chce googlo spamera.

Squizz | 26.11.2009 21:30
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#20

@Galileus - imię i nazwisko nie, ale dokładny adres zamieszkania już tak. Poczytaj o identyfikacji ip przez Google Maps

Ranndolf | 26.11.2009 21:34
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#21

Więc niech na tej samej zasadzie zakażą sprzedaży Windowsa w Niemczech... w koncu on też zbiera dane o użytkowniku i wysyła je do Microsoftu :/

zycie (niezalogowany) | 26.11.2009 21:36
image
Avatar
#22

Ci urzędnicy niemieccy to mają jakąś schizofrenię. Przecież miało być u nich wprowadzone prawo (nie pamiętam czy weszło) że np. policja będzie mogła instalować jakieś pluskwy w komputerach bez wiedzy użytkowników. Wszystko to oczywiście pod, do znudzenia powtarzaną, przykrywką o pedofilach i terrorystach. Czy urzędnicy niemieccy chcą mieć monopol na szpiegowanie własnych obywateli? A przypominam że usa będzie miało dostęp do tajemnicy bankowej w europie. Dlaczego google nie może?

maciekr | 26.11.2009 21:36
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#23

hallllo czy ktoś z was używa Google Analytics?Przecież tam nie są pokazywane adresy IP!Być może Google je zna ale nie ujawnia! Zapomnijcie o anonimowości w internecie. Nie ma jej a dzięki temu można znaleźć przestępców!

Galileus (niezalogowany) | 26.11.2009 21:37
image
Avatar
#24

@Squizz, xeth

No, to muszę się przyznać. Ja też zgromadziłem sporo adresów. Spisałem z książki telefonicznej. Tylko, jasna cholera, co z tego? >.<

maciekr | 26.11.2009 21:43
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#25

Adresy IP może rejestrować każdy wystarczy prosty skrypt php.

Brajan888 (niezalogowany) | 26.11.2009 22:07
image
Avatar
#26

Po co popadać w paranoję? Nie chcesz, żeby Google czy, Gemius czy cokolwiek gromadziła dane o Tobie, to wyłącz im ciasteczka, zablokuj skrypty (w tym celu użyj innej przeglądarki niż IE). Prawdopodobnie, jeśli nie jesteś przestępcą, nikt nie będzie próbował zidentyfikować Twoich danych osobowych na podstawie śladów z Sieci. Google też nie interesujesz jako osoba, tylko jako przeglądarka, której trzeba wyświetlić odpowiednią treść reklam i/albo kolejny wpis do statystyk dla webmasterów, aby mogli lepiej dobrać treść serwisu do Twoich potrzeb. Prawdopodobnie oba zjawiska nie są śmiertelnie szkodliwe.

Sidhmor | 26.11.2009 22:10
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#27

Tak się zastanawiam, czy celem takich ludzi jak ci urzędnicy jest cofnięcie internetu do czasów kiedy nie istniały wyszukiwarki, kiedy żeby znaleźć jakąś informację należało wiedzieć gdzie ona dokładnie jest, lub przeszukiwać godzinami katalogi stron?? Dzięki statystykom można dostarczyć klientom to czego szukają... dla mnie nie jest problemem stworzenie strony która przy każdym poborze jakiejkolwiek informacji będzie pytała użytkownika, czy się na to zgadza, tylko czy on, potrzebując informacji z mojej strony, to przetrwa bez używania niecenzuralnych słów? Czas rozdzielić prywatność od paranoi

xeth | 26.11.2009 22:15
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#28

nie chodzi o sam adres tylko o całość tego co robi google
dajmy na to przeglądasz sobie spokojnie internet korzystasz z komunikatora niby nic takiego ale z punktu widzenia google wygląda to tak
użytkownik x uruchomił system o 8 i siedział w internecie do 10 w tym czasie odwiedził strone xyz potem zyz xxz o dodzinie 9 rozmawiał z kimś przez komunikator
wyszukiwał xyz na podstawie tego można stwierdzić że interesuje się %$# ma około x lat mieszka w dużym miescie jest żonaty ma x dzieci samochód psa i nie lubi teściowej itd itp...
czy wy nie widzicie w tym nic niepokojącego ???

Adam567 (niezalogowany) | 26.11.2009 23:28
image
Avatar
#29

Ja nie widzę w tym nic niepokojącego, Niemcy od zawsze mają jakiś problem z Google.

Jako administrator poważnej strony korzystam z usługi Google Analytics. Na stronie widnieje informacja o tym fakcie - jak się użytkownikowi nie podoba to może zawsze opuścić stronę.
Dla mnie jest to przydatne narzędzie, bo interesuje mnie tylko rynek lokalny - na bieżąco widzę jak wyglądają odwiedziny mojej strony. Z jakich miast zaglądają do mnie Internauci.

Natomiast co do magazynowania danych o użytkownikach, ich systemach o tym co wyszukują, ile czasu spędzają na stronach - wszystko to składa się na poważne narzędzie marketingowe, daje Googlom potężną wiedzę dzięki czemu wyszukiwarka cały czas jest udoskonalana. A my prości użytkownicy Googli mamy dostęp do części tych danych - Google wspierają programistów i webmasterów. Polecam do zapoznania się z Google Webmasters tools.

@xeth (niezalogowany) | 26.11.2009 23:56
image
Avatar
#30

Nie. Jak dla mnie Google może nawet wiedzieć co jem na śniadanie.

Przemek28b (niezalogowany) | 26.11.2009 23:59
image
Avatar
#31

xeth --> rozumiem cię doskonale i sam unikam googla jak się da - mam 2 skrzynki gmail i hotmail ale to ta druga pełni ważniejsza rolę. Klendarz tylko MS, dokumenty trzymam na Humio.com i myślę powoli na przerzuceniu się na Sky Drive, za żadne skarby nie wejdę na google docs - tylko MS Office online. Mam wyłączoną historię przeglądania stron i nie loguje się na konto gdy przeglądam internet.

Galileus --> wystarczy że maja twoje IP i zobaczą co oglądasz na Google Earth - czy jest ktoś kto nie szukał swojego domu w GE? A imie i nazwisko podajesz np. zakładając maila czy otwierając kalendarz? czym się instersujesz? Konto na youtube + blogger + historia przeglądania. Z kim korespondujesz? Gmail. Jakie dokumenty posiadasz? Google Docs. To wystarczy żeby Wielki brat G wiedział o tobie więcej niż ty sam :)

Sidhmor | 27.11.2009 0:07
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#32

@xeth
Każdy kto chce, jak już to wspomniano bez problemu może zabezpieczyć swoje dane... Google te informacje chroni, twórcy witryn raczej też, bo po co ma się tym dzielić - żeby konkurencji życie ułatwić. Użytkownik chce mieć wynikie wyszukiwań takich jakich żąda ale algorytm prorokiem nie jest i na podstawie jakichś danych musi stwierdzić, że wpisując daną frazę masz na myśli to, a nie co innego, albo że lepiej skupić się na pisaniu przepisów na dorsza w czekoladzie niż karpia w galarecie:P

Dużo więcej dowiem się o ludziach z portali społecznościowych - tam nie potrzebuje wielkiej wiedzy, żeby kogoś wyszukać. Mam jego imię, nazwisko, wykształcenie, znajomych jego, często masę informacji na temat tego co ma cennego, bo się ludzie tym chwalą. Chcąc dobre usłyugi musimy coś poświęcić... ale jeżeli robimy to z głową to tak naprawdę nikt nic o nas nie wie, poza tym że lubimy oglądać strony o starych modelach szybowców, albo z jakiego rejonu świata jesteśmy:)

przemopk | 27.11.2009 0:13
image
Avatar Użytkownik jest aktywny
#33

@Squizz,
proszę bardzo oto mój adres IP:
My IP address [?]: 95.41.88.32
Proszę o podanie adresu zamieszkaniu korzystając z tej usługi o której piszesz

przemopk | 27.11.2009 0:16
image
Avatar Użytkownik jest aktywny
#34

@aswer,
korzystam z Gmail i jako spamer jest na szarym końcu. Korzystałem wcześniej i innych kont i to wortale spamerskie: onet,wp,interia itp.

przemopk | 27.11.2009 0:28
image
Avatar Użytkownik jest aktywny
#35

@xeth,
w takim razie dlaczego jeszcze jesteś podpięty do internetu. z pewnością Google już wie, że jesteś ich przeciwnikiem i z pewnością zostaniesz przez ich ukarany.!
Wczoraj stałem za klientem do kasy w Castoramie i wiesz co - miał obrączkę, więc jest żonaty. Kupował rzeczy na podstawie których ustaliłem, że:
-przeprowadza remont
- ma dzieci
-lubi kolor zielony
-ma łazienkę
-wiem co będzie miał na podłodze.
Pech chciał, że po wyjściu ze sklepu zobaczyłem jaki ma samochód i numer rejestracyjny. Ponieważ wyjeżdżałem za nim mogłem wiedzieć gdzie mieszka i jak się nazywa.
TYLKO CO Z TEGO.
Nie wpadajmy w paranoję

Dariusz Pakowski (niezalogowany) | 27.11.2009 0:53
image
Avatar
#36

Dajcie Niemcom spokój, bo to nie oni tylko lobby UE chce ograniczyć rozwój firm spoza UE. UE to jedno wielkie ograniczenie jak nie na produkcję mleka, to na internet.
Norwedzy mieli nosa nie zapisując się do tej kliki ograniczników.
Może UE powinno również zakazać zapinania pasów, bo to również ogranicza wolność i po wypadku wiadomo, który pasażer siedział w którym fotelu.

webdeveloper (niezalogowany) | 27.11.2009 2:26
image
Avatar
#37

Google zrobiło pod kątem własnych zysków bardzo dobre narzędzie do zbierania statystyk. Podobne ma też Yahoo i inne duże korporacje związane z rynkiem wyszukiwarek, lub statystyk (Gemius).

Systemy statystyk były robione od dawna, ale jest ich coraz mniej, bo Google Analytics jest darmowe, dobre i zintegrowane z AdWords i innymi rozwiązaniami od Google.
Co Google gromadzi to nikt nie wie, ale wszyscy się na to godzą.
Aby śledzić użytkowników, a nie ukrywajmy każda firma posiadająca strony internetowe, a szczególnie te które przez nią coś sprzedają potrzebują robić statystyki, bo to tak jak liczą ludzi w kościele co jakiś czas, czy w sklepie potrzebne są ciasteczka. Bez ciasteczek nie da się tego zrobić (można, ale wtedy adresy URL przestaną być przyjazne).

Można mówić o tym, jakie ciastka są złe, ale z mojej strony dzięki tym statystykom możemy lepiej dopasować nasz serwis do tego czego faktycznie potrzebują użytkownicy, a dzięki temu i my, i oni zyskają. Mówienie tylko o negatywach (wiem że są, ale nie będę tej kwestii poruszał) jest po prostu mijaniem się z prawdą.

Google faktycznie może wie za dużo, ale sami na to im pozwoliliśmy. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zrobić narzędzia konkurencyjne, ale jak widać nie jest to takie proste, bo z Google póki co każdy konkurent przegrywa na polu za które oni się biorą (w niektórych rynkach są nowi, ale czas pokaże czy i tam im się uda).

Titanic (niezalogowany) | 27.11.2009 4:31
image
Avatar
#38

Właśnie: co z tego??? A niech sobie wiedzą, i tak ich to nie interesuje.

Mało tego, mogę nawet podać im więcej szczegółów jeśli dzięki temu witryny i w ogóle net miałby stać się lepszy i bardziej przystępny.

SebaOnePL (niezalogowany) | 27.11.2009 8:14
image
Avatar
#39

Moim zdaniem to już popadanie w paranoję. Jak ktoś nie chce żeby jego jakiekolwiek dane były widziane to są odpowiednie programy, serwery proxy i sporo innych rzeczy które w tym pomogą, można też nie używać internetu a najlepiej też nie wychodzić z domu i z nikim nie rozmawiać :-)
To że google ma moje dane to normalne skoro ja ŚWIADOMIE wybieram ich gmail'a czy wybieram ich wyszykiwarkę. Jak komuś to nie pasuje niech nie korzysta z programów google (czy korzystających z ich technologii) i sprawa rozwiązana.
A uszczęśliwianie na siłę to niech urzędnicy zastosują do siebie i każdemu z tych urzędników zainstalować w komp domowym UAC w specjalnej wersji że każde kliknięcie myszą wymaga potwierdzenia i przeczytania na głos licencji i może im się skończą bzdurne pomysły!

Grzegorz® | 27.11.2009 8:49
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#40

@xeth

[użytkownik x uruchomił system o 8 i siedział w internecie do 10 w tym czasie odwiedził strone xyz potem zyz xxz o dodzinie 9 rozmawiał z kimś przez komunikator
wyszukiwał xyz na podstawie tego można stwierdzić że interesuje się %$# ma około x lat mieszka w dużym miescie jest żonaty ma x dzieci samochód psa i nie lubi teściowej itd itp...]

To straszne! I co masz zamiar z tym zrobić? ;)

:) (niezalogowany) | 27.11.2009 9:02
image
Avatar
#41

przemopk

teraz wiesz co mu sprzedać

ja tez jestem za tym że google ma za duży potencjał w internecie, sądzę że ma ambicje by przerosnąć Microsoft również sądzę że niestety im się to uda, a to będzie permanentna inwigilacja
- przeglądarka chrome
- system operacyjny chrome
- mapa google GPS
czego jeszcze potrzeba by google wiedziało co robisz gdzie jesteś i wszelkie inne informacje które generujesz będąc w necie.
są inteligentne sieci elektryczne z których można określić kiedy bierzesz prysznic a kiedy korzystasz z kompa a to tylko namiastka internetu

lj (niezalogowany) | 27.11.2009 9:30
image
Avatar
#42

Problem nie leży w tym, że dane są gromadzone, bo przecież zablokowanie GA, w co nawiasem mówiąc wątpię, nic nie da - każdy sajt będzie mógł mieć np. Urchina czy inny soft do mierzenia ruchu.

Problem w tym, że darmowe statystyki GA przechowują dane w jednym miejscu, a ponieważ skrypt pochodzi z jednego źródła to można w łatwy sposób powiązać te statystyki. Czyli tak - Google wie co przeglądam, gdzie byłem itp. Zna historię mojego wyszukiwania i historię przeglądanych przeze mnie stron.

Wie to BEZ MOJEJ WYRAŹNEJ ZGODY!

Google nie chce być "evil" jak to mówią, ale ja jestem zdania że w końcu ktoś się znajdzie kto te dane będzie chciał wykorzystać do celów, które mi albo moim bliskim nie będą się podobać. Dlatego też blokuję google-analytics.com/* adblockiem. Jak będzie trzeba to będę blokować inne rzeczy również. Chcę być jedynym dysponentem swoich danych.

Jasne, sajty i tak zbierają moje IP, id przeglądarki itp. Ale te strony należą do różnych źródeł - czyli informacje o mnie są zdecentralizowane, a to pozwala zachować względną prywatność.

Nikogo nie namawiam, ale jak to mówią - jeśli coś jest w Sieci to jest już tam na wieki. Innymi słowy - jeśli teraz mi nie zależy na zachowaniu mojej prywatności, to w przyszłości może być to już całkowicie niemożliwe.

KaneD (niezalogowany) | 27.11.2009 10:31
image
Avatar
#43

@przemopk
To z tego ze ty zapomnisz te informacje juz po 20 sekundach (bo i po co je pamietac) a google bedzie trzymal te informacje tak dlugo jak mu sie podoba. I uzyje tych informacji na wszelkie mozliwe sposoby by zwiekszyc swoje zyski. Poczynajac od dobrych stron takich jak optymalizacja swoich uslug (wyszukiwarka, poczta, docs) pod przegladarki, przez takie lekko szare jak dopasowanie reklam na podstawie wszystkich twoich wizyt po takie jak unikalne dopasowanie wynikow wyszukiwania dopasowane do twojego profilu.

Ja wiem ze internet nie jest anonimowy, ze wszedzie zostawiamy slady, swoje IP, informujemy o powtornej wizycie poprzez cookie itd. Ale zwykle jest to informacja bardzo rozproszona i zestawienie wszystkich twoich sladow w internecie jest wirtualnie niemozliwe.
Google jednak posiada mechanizm gromadzenia takich danych w jednym miejscu. A my webdeveloperzy pomagamy mu w tym bo lubimy najlepsze statystyki na swoich stronach i lubimy,kiedy strona zarabia na reklamach.
Google gromadzi te informacje w jednym miejscu. Jest ich tak duzo ze jest to technologicznie trudne by sledzic KAZDEGO uzytkownika i tworzyc dla niego DOKLADNY profil. Ale..
Ale wyobrazcie sobie ze do tej bazy danych dostaje dostep ktos kto chce TOBIE (konkretnie TOBIE) zaszkodzic. Wystarczy ze bedzie znal jakikolwiek detal o tobie (IP, email adres itp) a bedzie w stanie odtworzyc kazdy twoj krok w internecie zarejestrowany przez twoje wyszukiwanie w google, statystyki na wiekszosci stron, reklamy na ogromie innych. Zajrzy w poczte trzymana na serverach google, przejrzy tranzakcje zaplacone karta przez google itd.
Dzisiaj mozesz byc sobie szaraczkiem ale za 10 lat mozesz byc biznesmenem lub politykiem i pewnie nie chcialbys by ktos podczas kampanii wyskoczyl z tym ze 10 lat temu 5 razy odwiedziles TPB, a twoja przegladarka zajrzala do XXX strony.
Istnienie takiej zcentralizowanej bazy danych pomaga ulepszac (darmowe jeszcze) uslugi ale moze byc wielka pokusa dla ludzi zadnych wladzy (i/lub informacji). I to jest niebezpieczne.

Z drugiej strony, kazdy moze juz dzisiaj sam sobie wylaczyc cookie i skrypty dla dowolnej domeny a nawet odwolania dla konkretnej pary domen. Np zgodzic sie na cookie i skrypty z google na stronie googla ale juz nie na innej stronie np. na flicker.
I nie potrzebna jest do tego odgorna regulacja prawna, ktora to tworzona chyba z nudow bedzie nas ludzi zyjacych w jednym z europejskich krajow kosztowac w podatkach. Bo to trzeba utrzymac kOmisje, parlament i potem organy do egzekwowania tegoz prawa.

xeth | 27.11.2009 11:01
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#44

@przemopk trochę nie trafiony przykład widziałeś go tylko raz co innego by było jak byś zaczął go śledzić bez przerwy to był by dobry przykład :P

Galileus (niezalogowany) | 27.11.2009 12:52
image
Avatar
#45

@KaneD - jeśli ktoś chce mi zaszkodzić i może dostać się na serwery google to... nie zrobi tego. Bo dane z google nic mu nie dadzą, zaszkodzi mi bardziej na setkę innych sposobów.

grekus (niezalogowany) | 27.11.2009 17:01
image
Avatar
#46

hmm.. ciekawe...

Ciasteczka nie odczytuja danych uzytkownika. Nie sa w stanie niczego odczytac/sprawdzic. Sluza do przechowywania roznego rodzaju zmiennych potrzebnych do prawidlowego dzialania strony.

Dane uzytkownika odwiedzajacego jakas strone mozna odczytac przy pomocy odpowiednich funkcji dostepnych w php, asp, perlu, itp. czyli w jezykach, ktorych kod wykonuje sie po stronei serwera jeszcze zanim uzytkownik zobaczy cokolwiek w oknie pegladarki. Nie ma mozliwosci wylaczenia tych skryptow.

Generalnie mozecie sobie poblokowac ciasteczka, flashe i inne pierdy a i tak bedzie wiadomo o ktorej weszliscie na strone, z jakiego IP, w jaki dzian tygodnia i kiedy ostatnio juz tam byliscie.

gugielos (niezalogowany) | 27.11.2009 19:36
image
Avatar
#47

Warto przeczytać:
"Co o Tobie wie wyszukiwarka?"
http://www.internetstandard.pl/news/print.asp?id=117557

Goscx (niezalogowany) | 27.11.2009 23:24
image
Avatar
#48

Szkoda tylko, że Google cały czas zbiera praktycznie wszystkie informacje w każdym z jego produktów - np. w wyszukiwarce zapisuje wszystkie hasła wyszukiwane przez Ciebie. Tego się nie da wyłączyć... Ale co tam - jak się nie podoba, to nie korzystaj.

Pablo_Wawa | 28.11.2009 0:50
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#49

Przemopk, byłeś w Warszawie i korzystałeś z bezprzewodowego internetu iPlus:
http://en.utrace.de/ip-address/95.41.88.32
Oczywiście dokładnego adresu nie jestem w stanie Ci podać, ale gdybym miał dodatkowe dane z Polkomtela... :)

Jontekuiol,yuikm j ui (niezalogowany) | 28.11.2009 13:53
image
Avatar
#50

Nie mial bym nic przeciwko gdyby nie jeden drobiazg.

Zablokowanie google-analitics na niektorych stronach praktycznie uniemozliwia dostep do zamieszczonych tam materialow.
Nie wiem czy to jest celowe dzialanie czy przypadkowe powiazanie ze soba niezwiazanych logicznie i niezaleznych technicznie elementow.
Co juz podpada pod naduzycie.

JontekPsdfcdfc (niezalogowany) | 28.11.2009 13:57
image
Avatar
#51

Ps. Do ludzi ktorzy nierozumieja co jest niepokojacego w tym ze ktos posiada o tobie wszystkie informacje.

Teraz? NIC. Ale co bedzie kiedy zaczniesz pracowac dla konkurencji albo sprobojesz ujawnic jakis skandal z udzielem googla? (Jednym slowem staniesz sie ich wrogiem)

Polecam film: "Wrog publiczny" - moze to troszke inne kllimaty ale juz niedlugo "wszystko bedzie w inernecie" wiec analogia bedzie jak najbardziej na miejscu.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
Program tygodnia
WinRAR 3.93

Ocena: 8,0
icon
Gorące tematy
Czy w Ubuntu 10.04...
128 komentarzy

Microsoft ujawnia...
106 komentarzy
Skanery antywirusowe
skaner av