r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Po aktualizacji Windowsa mniej władzy w rękach admina, bo Microsoft wie lepiej

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Za 4 dni premiera rocznicowej aktualizacji Windowsa 10, a przy tej okazji coraz więcej wiemy nie tylko o nowościach, ale także o zmianach w już dostępnych narzędziach. Szczególnie zaskakująco prezentują się plany Microsoftu wobec Edytora lokalnych zasad grupy w cieszącym się dużą popularnością wariancie Pro Windowsa 10. Po rocznicowej aktualizacji wciąż będzie on składnikiem systemu operacyjnego, nie ma jednak wątpliwości, że znacznie ograniczone zostaną jego możliwości.

A to pozostawia aktualnym stwierdzenie, że Microsoft systematycznie pozostawia swoim użytkownikom coraz mniej swobody konfiguracji. Gwoli wyjaśnienia, rocznicowa aktualizacja nie wyłączy w wersji Pro Edytora, ale ograniczy dostępność części jego kluczowych funkcji, a mianowicie wybrane zasady grupy. Możliwości nieskomplikowanego w obsłudze, ale całkiem potężnego narzędzia administracyjnego zostaną w Windowsie 10 Pro pomniejszone o zasady, które nagminnie były modyfikowane przez administratorów, co jak widać jest nie na rękę Microsoftowi.

Nic dziwnego, dotyczy to na przykład wyłączenia zasady umożliwiającej wyświetlanie w Menu Start kafelków niezainstalowanych aplikacji firm trzecich, czyli po prostu reklam aplikacji. Oprócz tego każdy będzie zmuszony do oglądania wskazówek serwowanych przez Windowsa 10. Z edytora zniknie także zasada dająca możliwość wyłączenia, bądź co bądź, zbędnego na pecetach ekranu blokady. Microsoft zablokuje także wkrótce możliwość wyłączenia sklepu Windows Store i aplikacji zainstalowanych za jego pośrednictwem.

r   e   k   l   a   m   a

Problem stanowi także fakt, że Microsoft nie zdecydował się po prostu wyłączyć dostępności w samym Edytorze. Z systemowego rejestru znikną także skorelowane z usuniętymi zasadami klucze, co w zasadzie nie pozostawia wiele przestrzeni dla dalszego działania. Nie sposób stwierdzić także, że rozwiązaniem może się okazać migracja do wersji Enterprise, Education lub Server SKU, gdyż warunki licencyjne ograniczają ich dostępność jedynie do dużych podmiotów.

Takie informacje, także w kontekście wcześniejszych doniesień o zablokowaniu możliwości wyłączenia Cortany, prowadzą do oczywistej konkluzji: Microsoft doszedł po latach do wniosku, że sam wie najlepiej, czego potrzebują użytkownicy systemu operacyjnego, a optymalnym rozwiązaniem będzie stopniowe ograniczanie możliwości posiadanych dotąd przez administratorów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.