r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Polkomtel może nie wystartować w aukcji kolejnych częstotliwości dla LTE

Strona główna AktualnościBIZNES

Wielkimi krokami zbliża się rozstrzygnięcie aukcji częstotliwości z zakresów 800 i 2600 MHz (a dokładnie zakresy 791-816 MHz, 832-857 MHz, 2500-2570 MHz oraz 2620-2690 MHz), które są niezwykle łakomym kąskiem dla operatorów telekomunikacyjnych — szczególnie te bloki o niższej częstotliwości, zwolnione po wyłączeniu nadawania telewizji analogowej bądź oddane przez wojsko, gdyż ich właściwości pozwolą na pokrycie „białych plam” na wsiach i dostarczenie łączy do wielu budynków, których ścian nie spenetrują krótsze fale. Częstotliwości te zostały przeznaczone na uruchomienie i rozbudowę komercyjnego Internetu mobilnego w technologii LTE.

W przetargu prawdopodobnie nie wystartuje firma Polkomtel. W liście do prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Magdaleny Gaj, Zygmunt Solorz-Żak skrytykował postanowienia aukcji. W liście przeczytać można między innymi, że postanowienia zawarte w dokumentacji aukcji stawiają pod znakiem zapytania zarówno sukces całej aukcji, jak i cele leżące u podstaw dystrybucji tych kluczowych zasobów częstotliwości, a także że drastycznie ograniczają szanse Polkomtela w stosunku do innych graczy na rynku.

Przede wszystkim, do aukcji przystąpić może każdy podmiot, bez względu na to, czy ma na swoim koncie inwestycje związane z rozbudową sieci telekomunikacyjnej. Zdaniem byłego prezesa Polkomtelu jest to zaproszenie dla spekulantów, którzy mogą kupić blok częstotliwości tylko po to, aby go potem odsprzedać, co po ostatnich zmianach nie jest już sprzeczne z prawem telekomunikacyjnym. Z kolei zapis o tym, że w przypadku złożenia dwóch identycznych oferty zwycięskich o tym, komu przypadnie cenne dobro, zdecydować ma automat losujący, jest jego zdaniem sprzeczne z zapisem, że tylko cena jest jedynym dopuszczalnym kryterium wyłonienia zwycięzcy. Jeśli zdarzy się, że rzeczywiście dojdzie do losowania, możemy też spodziewać się odwołań niezadowolonych przegranych, a więc i opóźnień w budowie, na czym ucierpią przede wszystkim klienci. Wątpliwości Solorza-Żaka budzi również brak możliwości wycofania się z części oferty i powrotu na opuszczony blok częstotliwości. W oczach biznesmena może to zaowocować startem w aukcji wielu podmiotów w ramach jednej grupy kapitałowej bądź innymi, nietransparentnymi działaniami.

r   e   k   l   a   m   a

W liście Solorz-Żak skrytykował także plany dotyczące zastosowania mechanizmu łączenia częstotliwości z zakresów 800 MHz i 900 MHz (używany głównie do transmisji 2G i 3G). Po jego zastosowaniu, Polkomtel byłby jedynym operatorem, który miałby zakaz składania oferty kupna dwóch bloków z zakresu 800 MHz. To wszystko spowodowało, że Polkomtel być może w ogóle w aukcji nie wystartuje. Solorz-Żak nie jest jedynym, który krytykuje sposób prowadzenia aukcji — z niektórymi zapisami nie zgadza się także P4.

Warto tu wyjaśnić, że Zygmunt Solorz-Żak nie jest już prezesem zarządu firmy Polkomtel, ale wciąż kieruje jej radą nadzorczą. Rada poinformowała wczoraj o powołaniu na stanowisko prezesa zarządu Tobiasa Solorza, jego syna. W planie jest dalsze zacieśnianie współpracy z Cyfrowym Polsatem. Po sfinalizowaniu transakcji przejęcia kontroli nad spółką Polkomtel, prawdopodobnie jej wiceprezesem zostanie Dominik Libicki, obecnie prezes Cyfrowego Polsatu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.