r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

#Rasizm? Flickr wycofuje małpokształtny tag, Google przeprasza za Mapy

Strona główna AktualnościINTERNET

Informowaliśmy w ostatnim czasie o problemach, jakie przysporzył Google Edytor Map. Dzięki niemu dochodziło do modyfikacji, które przedstawicielka korporacji nazwała zmasowanymi atakami spamerów. Edytor wyłączono, jednak okazało się, że to nie koniec problemów Google. Co więcej, z podobnymi boryka się popularny serwis Flickr.

Należący do Yahoo Flickr to jeden z najpopularniejszych serwisów umożliwiający przechowywanie zdjęć. W ostatnim czasie doczekał się ciekawej modyfikacji. Uruchomiono bowiem funkcję automatycznego tagowania zdjęć, co nie tylko miało wyręczać ludzi, ale także poprawiać wyszukiwanie. Dzięki rozpoznawaniu kolorystyki fotografii i kształtów obiektów, możliwe było kojarzenie ich z tagiem. I tak na przykład zdjęcie zawierające odpowiednią ilość określonego odcienia błękitu mogło zostać automatycznie otagowane jako „niebo”.

Osiągnięty efekt był jednak daleki od zamierzonego. Guardian donosi między innymi, że fotografia obozu koncentracyjnego Dachau jest tagowana w zautomatyzowanym procesie jako „architektura”, „budynek”, ale także „małpi gaj” czy „sport”. Kolejnym przykładem jest wykonane przez Coreya Dashona zdjęcie przedstawiające czarnoskórego mężczyznę imieniem William. Oprócz tagów „czarno-białe” otrzymał on jeszcze „zwierzę” i „małpa człekokształtna”.

r   e   k   l   a   m   a

Trudno mieć jakiekolwiek zarzuty wobec takiej kwalifikacji. Zwolennikom poprawności politycznej bardziej niż podstawy taksonomii odpowiadałby pewnie bardziej precyzyjna identyfikacja z programu Wolfram Alpha, o którym pisaliśmy jakiś czas temu:

Zarzuty dotyczące rasistowskiego algorytmu wydają się tym bardziej nieuzasadnione, że tagi „zwierzę” i „małpa człekokształtna” otrzymała także fotografia przedstawiająca młodą białą kobietę. Niemniej w wyniku nagłośnienia sprawy tag „małpa człekokształtna” w serwisie Flickr nie jest już nadawany automatycznie.

O rasizm zostało w ostatnim czasie oskarżone także Google. Po wspomnianych problemach z Edytorem, ich usługa kartograficzna znów przysporzyła problemów. Jeszcze wczoraj po wpisaniu w wyszukiwarkę „nigger house” lub „nigger king” użytkownikowi została prezentowana mapa okolic... Białego Domu.

Przedstawiciele firmy szybko usunęli ten wynik wyszukiwania i przeprosili za całe zajście. Jednocześnie nie wyjaśniono jak do niego doszło i czy to także było efektem „zabaw” użytkowników z Edytorem Map.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.