r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

ReactOS 0.4.0 – po dziesięciu latach klon Windowsów nadaje się na desktop

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

113 megabajtów. Taki jest rozmiar obrazu ISO nowej wersji systemu operacyjnego, który jest jednym z najbardziej śmiałych projektów w świecie oprogramowania. Staraniem międzynarodowego zespołu programistów światło dzienne ujrzał ReactOS 0.4.0, czyli otwarta replika Windowsa NT, na której można uruchamiać już coraz więcej oprogramowania pisanego dla Windowsa – i która coraz lepiej radzi sobie z obsługą realnego sprzętu.

O historii ReactOS-a i założeniach projektu pisaliśmy już w 2012 roku, dwa lata temu wspomnieliśmy zaś o wydaniu 0.3.16, która kładła podwaliny pod wiele funkcjonalności, które będą zauważalne dla końcowych użytkowników. Tempo rozwoju nie jest więc oszałamiające, ale biorąc pod uwagę skalę trudności zadania, jakim jest stworzenie wolnego odpowiednika Windowsa, który z systemem Microsoftu będzie w wysokim stopniu kompatybilny, i tak jest nieźle.

Wersja 0.4.0 pojawia się więc dziesięć lat po wydaniu wersji 0.3.0, przynosząc mnóstwo nowości, które czynią z ReactOS-a system wreszcie nadający się na desktop… przynajmniej na starszych komputerach. Dostajemy więc przede wszystkim wsparcie dla USB (2.0), działający dźwięk, obługę dysków SATA, pełną obsługę linuksowego systemu plików ext2 (pod tym względem ReactOS wypada dziś lepiej niż Windows), obsługę NTFS w trybie odczytu, wsparcie dla skórek i przepisaną na nowo powłokę Eksplorera.

r   e   k   l   a   m   a

Spory postęp poczyniono w dziedzinie grafiki, zarówno 2D, która rysowana jest znacznie szybciej (deweloperzy twierdzą, że nawet szybciej niż w Windowsach), jak i grafice 3D – do tego stopnia, że wprowadzone zmiany w architekturze systemu pozwoliły na wykorzystanie sterowników grafiki pisanych dla Windowsów.

Już w poprzednich wydaniach z serii 3.x pojawiły się takie ulepszenia jak nieobecne już w Windowsach wsparcie dla 16-bitowych aplikacji DOS (poprzez implementację NT Virtual DOS Machine), nowy znacznie stabilniejszy menedżer pamięci, oraz mechanizm systemowego Rejestru, który osiągnął taki poziom kompatybilności, że jest w stanie czytać i modyfikować rejestr z oryginalnych „okienek”.

Z pełną listą zmian możecie zapoznać się na wiki projektu, zaś obraz instalacyjny pobrać z jego strony na SourceForge. Już niebawem przygotujemy dla Was wideo, pokazujące, jak ReactOS sprawdza się nie w jakiejś tam maszynie wirtualnej, ale na prawdziwym, starszym PC.

Jedno jest obecnie pewne – oprogramowanie, które działa na Linuksie pod Wine, powinno działać też na ReactOS-ie. Do tego dochodzi też wsparcie dla aplikacji DOS. Dzięki temu ReactOS staje się bardzo dobrym rozwiązaniem dla wszystkich tych, którzy wciąż mają „na chodzie” retropecety, pamiętające czasy Windowsa NT czy 2000, dziś już przez Microsoft niewspieranych, a na uruchomienie współczesnych linuksowych desktopów zbyt słabe. Wymagania ReactOS-a są bowiem niezwykle skromne – wystarczy 500 MB wolnego miejsca na dysku (a tak naprawdę to jeszcze mniej) i 96 MB RAM. W zamian dostajemy desktop znacznie bardziej elegancki i funkcjonalny niż cokolwiek, co na Linuksie działa z tak małą ilością pamięci.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.