Steve Jobs: nie będzie Blu-ray w Makach, oglądajcie YouTube

19.04.2010 11:13, Autor: Michał Majchrzycki (mmaj), Kategoria: News
NewsImage

Steve Jobs, szef Apple, ostatnio dość często odpowiada na e-maile przysyłane przez internautów. Jego najnowsza wypowiedź dotyczy technologii Blu-ray w komputerach Mac, a także serwisu YouTube.

Spora część użytkowników komputerów Mac z radością powitałaby obsługę Blu-ray w swoich urządzeniach. Na razie nic nie wskazuje jednak na to, aby Apple rozważał taką możliwość. Co więcej, Jobs pośrednio potwierdził, że jego firma nie jest specjalnie zainteresowana wspomnianą technologią umożliwiającą odtwarzanie wideo w HD. W odpowiedzi na e-mail z zapytaniem, kiedy napędy Blu-ray pojawią się w Makach, Jobs napisał: YouTube obsługuje już wideo HD. Na podstawie tej lapidarnej wypowiedzi można przypuszczać, że Apple raczej nie widzi przyszłości dla Blu-ray. Możliwe też, że firma będzie wspierać w swoich komputerach technologie umożliwiające przesyłanie przez Internet materiałów wideo wysokiej jakości.

Klipy w HD pojawiły się w YouTube kilka miesięcy temu. Obecnie użytkownicy popularnego serwisu mogą oglądać wideo nawet w trybie 1080p, czyli tzw. Full HD. Jednak znacznie więcej materiałów w YouTube dostępnych jest w trybie 720p. Oferuje on niższą jakość wideo w porównaniu z 1080p, ale w zamian rozmiar pliku wideo jest bardziej przystępny dla internetowego streamingu.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (107)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
mamyzloto | 19.04.2010 11:25#1

Ten Steve cos niegrzeczny ostatnio i obraza sie na wszystkie technologie. Chyba tylko to co wymysli Apple jest według niego dobre. Może jakiś Appleanizm?

Steve Jobs 6 dnia stworzył iPada a 7 zaś odpoczywał. Amen!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
n-pigeon | 19.04.2010 11:30#2

Czyste zuuuo... :D A co jak ktoś potrzebuje blue-ray by zgrać do archiwum dane? Przecież na makach dużo się edytuje wideo...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TestamenT | 19.04.2010 11:31#3

Blu-ray wyprze DVD kiedy nagrywarki i płyty Blu-ray będą tak tanie jak DVD.
Więc Steve Jobs może mówić nie do czasu kiedy Blu-ray jeszcze nie jest tak popularne jak DVD

Avatar
free_man (niezalogowany) | 19.04.2010 11:32#4

Jak by redakcja dobreprogramy.pl przybliżyła sobie problem HD (brak obsługi Blue-ray) to by wiedziała że Mac OS ma poważne problemy z odtwarzaniem materiałów 720p i 1080p.

Avatar
newsek (niezalogowany) | 19.04.2010 11:36#5

przede wszystkim chcę pozdrowić korzystających z "Mac"
i współczuć tak dziwnego posunięcia jakim jest ich zakup,
płaćcie i dajcie sobie wmówić że warto za to płacić a w zamian możecie doświadczyć kaprysów Faraona (Jobs'a)

ps. cieszcie się i składajcie ofiary za dopuszczenie dobrodziejstwa w postaci złącza "usb" do Waszych świętych "Mac'ów"

paranoja!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pazuzu | 19.04.2010 11:39#6

Teraz tylko czekać, kiedy na co niektórych forach i blogach zaczną się pojawiać wypowiedzi w rodzaju: "da się żyć bez blue ray". W sumie to pewnie, że się da, da się żyć w ogóle bez komputerów, telewizji, telefonów czy w ogóle bez prądu. A tak w ogóle to komputery i sprzęt Apple mogłyby być tańsze

Avatar
Szowinista (niezalogowany) | 19.04.2010 11:40#7

Ten facet już wymaga pomocy lekarza...

Avatar
Vaido (niezalogowany) | 19.04.2010 11:43#8

"Klipy w HD pojawiły się w YouTube kilka miesięcy temu. Obecnie użytkownicy popularnego serwisu mogą oglądać wideo nawet w trybie 1080p, czyli tzw. Full HD. Jednak znacznie więcej materiałów w YouTube dostępnych jest w trybie 720p. Oferuje on niższą jakość wideo w porównaniu z 1080p, ale w zamian rozmiar pliku wideo jest bardziej przystępny dla internetowego streamingu."

Co za bzdury. Materiał wideo z youtube ma tyle wspólnego z HD co dzisiejszy piasek z piaskownicy z zeszłorocznym śniegiem. Filmy YT mają tylko rozdzielczość HD Ready i Full HD jednak BITRATE nie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
roobertos | 19.04.2010 11:43#9

pewnie denerwuje ich to że nie mają na niego patentu... żal d*** ściska i kolega robi się nerwowy albo już pracują nad alternatywą o nazwie pink-ray zeby tylko mieć coś niepowtarzalnego :/ zero jakiejkolwiek współpracy czy choćby chęci standaryzacji

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
hiropter | 19.04.2010 12:00#10

Hmmm... Wydawanie sporej sumki pieniędzy, by słyszeć, że Blue-Ray jest nie potrzebny? To musi być jakiś kawał... Co prawda nowy format nie jest jeszcze tak powszechny jak DVD, ale to nie oznacza, że można komuś odmówić korzystania z najnowszych technologii. Użytkownik, ma prawo sam stwierdzić czy coś mu odpowiada czy nie...

Avatar
~~ (niezalogowany) | 19.04.2010 12:02#11

Buahaha, ciekawe co fanboje Maców teraz powiedzą? YT? Jobs jak to pisał był trzeźwy i nie pod wpływem środków odurzających? YouTube ma z HD tyle wspólnego co aparaty kręcące filmy w "HD" za kilkaset złotych. A i życzę powodzenia w streamingu HD w Polsce, gdzie standardem jest łącze 1-2 Mbps :D.

Avatar
JaJoooo (niezalogowany) | 19.04.2010 12:04#12

Racja Vaido!

Tylko rozdziałke maję - jakość już jest słaba.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pilarek | 19.04.2010 12:10#13

Apple zawsze było zacofane, nie wiem, co w nim takiego jest, że ludzie chorują na punkcie tej firmy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
nawon | 19.04.2010 12:16#14

Video z YouTube ma tyle wspólnego z hd, co megapixele w aparatach z jakością zdjęć.

Jednak korzystam z maca bo na razie jedyna plyta jaka uzylem był dysk instalacyjny systemu. Filmy sciagam z internetu (iTunes).

Widziałem tez zewnętrzny napęd bluray do maca - nie było problemów z odtwarzaniem hd 1080 ani nagrywaniem przez toast.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
smaky | 19.04.2010 12:21#15

Użytkownicy Maców nie smućcie się już nie długo będziecie mieli okazję zakupić zewnętrzny napęd Blue-ray na usb za jedyne 499 $. Świat jest piękny.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pila19 | 19.04.2010 12:24#16

Apple wypuści napęd blue-ray do Maców wtedy kiedy już będzie to standard w innych komputerach wtedy jak zwykle zareklamuje swoje produkty jako "Cud techniki...Napęd Blue-Ray w Macach

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 19.04.2010 12:29#17

@hiropter,
"Użytkownik, ma prawo sam stwierdzić czy coś mu odpowiada czy nie..."

Dokładnie! Dlatego właśnie jeśli ktoś będzie potrzebował komputera z wbudowanym Blu-Rayem, to albo nie wybierze Maka, albo wybierze i sobie podmieni bebechy (jak swego czasu - dobrych kilka lat temu - użytkownicy makówek bez napędu optycznego, aby zmniejszyć masę). Na tym polega wolny wybór.
Myślę, że Jobs zna konsekwencje swoich posunięć i docina produkt do rynku, w który celuje (z pewnym prognozowaniem na przyszłość - czy słusznym, to się okaże). Nie licząc twardych wyznawców, którzy kupiliby wszystko ze stajni Apple, ale taka grupa odbiorców dotyczy chyba każdego masowego produktu.
Odnośnie samego prognozowanie. Przypuszcza się, że Jobs wierzy, iż w przyszłości nośniki optyczne zostaną wyparte przez nośniki "półprzewodnikowe" ze względu na wyższą gęstość upakowania danych. Przesłanką do takiego stanu rzeczy jest wprowadzenie czytników takich pamięci w MBP jakiś czas temu, wypierając w mniejszych modelach ExpressCard. Osobiście: chciałbym, aby tak było - niestety, możemy tylko spekulować.

@pilarek,
"Apple zawsze było zacofane"

Co masz na myśli?

Avatar
xaxa (niezalogowany) | 19.04.2010 12:30#18

smiac mi sie chce jak czytam komentarze niektorych uzytkownikow, inne zupelnie pomijam jezeli sa wylewaniem swoich fanbojskich kompleksow..

panie "newsek", nie wiem czy pan zdaje sobie sprawe ze to wlasnie apple spopularyzowalo miedzy innymi usb :-) wprowadzilo do swoich wczesnych maszyn. to samo dotyczy sie srodowiska graficznego, czy wifi.. apple wprowadzalo nieznane swiatu dostepne technologie, a reszta szla sladem tej firmy.

co do hd w os x to nie widze problemu. ogladalem kilka filmow w 720 i 1080. szkoda ze zabraknie blue-ray, ale z pewnoscia jest to podyktowane cena urzadzenia. znajac marze apple wynoszaca pewnie 25% jak nie wiecej, komputery stalyby sie za drogie przy i tak juz wysokiej cenie

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 19.04.2010 12:33#19

@smaky,

Już dawno, za niższe pieniądze, można było nabyć napęd blu-ray do zabudowania w komputerze. Najczęściej z dołączonym Toastem. Jeśli ktoś pragnie mieć napęd zewnętrzny, nie ma problemu w zakupieniu. Nie rozumiem Twojej uwagi odnośnie ceny - nikt nie jest zmuszany do zakupu produktu "Designed in California" ;]

Avatar
Niezalogowany Krzychu (niezalogowany) | 19.04.2010 12:33#20

Działania Apple'a można porównać do komunizmu. Ten też dążył do uniezależnienia się od wrogiego zachodu, udowodnienia że komunistyczna myśl i postęp są lepsze od zachodnich, ale jak trzeba było do patenty kupowali (tyle że zazwyczaj przestarzałe i niepotrzebne).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pila19 | 19.04.2010 12:34#21

@pilarek

Może nie tyle co zacofane.. bo modele Power PC były naprawdę dobre i przebijały PC ale zaczeli produkować bebechy z masówek i tutaj jest ich problem...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Maciej_S | 19.04.2010 12:34#22

@normanek
Daj sobie spokój, szkoda Twojego czasu na polemikę z takimi głupkowatymi postami. Niech sobie szczekają do woli :-)

Avatar
neum (niezalogowany) | 19.04.2010 12:47#23

Jeżeli nie będzie dostępnego blu-ray, to zmusi to użytkowników, do pobierania filmów przez jedyną słuszną platformę (iTunes), co oznacza ze Apple będzie na tym zarabiało. Przy napędach bluray, firma musiałaby płacić haracz na rzecz Sony, któro dzierży na to patent i nie otrzymywała by z tego tytułu żadnych przychów (pomijając jednorazowy koszt zakupu hardware'u).

Ponadto, po raz kolejny kłania się podejście Apple: nie dopuścimy do naszej platformy niczego, czego nie jesteśmy w stanie kontrolować.


Co do cen produktów Apple (bo ktoś tu sie w komentarzach do tego odnosil), to nie są takie wysokie na ich rodzimym rynku. Po prostu produkty są kupowane za granicą po cenach detalicznych i importowane do polski z 30% marża, więc zamiast zaplacic za macbook pro ~3000zł trzeba dorzucić do tego ~900zł. Jakby się importerzy szarpneli na umowę partnerską z producentem to by było taniej.

Avatar
nax (niezalogowany) | 19.04.2010 12:53#24

Do tych co piszą, że Apple sie wypina na BluRay... Przecież Apple współtworzył tą technologię.

W sumie nie dziwię się że Steve Jobs nie chce wprowadzać jak na razie BluRay... Jak by to zrobił to cena maców by jeszcze wzrosła.

Avatar
dj ten co siedzi obok (niezalogowany) | 19.04.2010 12:56#25

W swoim blaszaku mam od 5 lat napend blue-ray ceny płytek są jak dla mnie troche z kosmosu ale jak to możliwe że jeszcze w Makówkach niema blue-ray ten Jobs chyba specjalnie chamuje rozwój

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MaRa | 19.04.2010 13:08#26

Może mieć rację. BlueRay odchodzi do lamusa, zanim na dobre się upowszechnił. I najprawdopodobniej to ostatni typ płyt, nowego już nie będzie.

Filmy już są rozprowadzane przez Internet, można je zakupić lub wypożyczyć w ten sposób. AppleTV wspiera właśnie ten sposób dystrybucji. I jest on przyszłościowy - po co gromadzić stertę płyt, skoro wszystko się zmieści na jednym dysku?
To samo jest z muzyką, rzadko kto używa przenośnego odtwarzacza CD, stacjonarne mają złącza USB.

Monitor komputera to też nie najlepsze miejsce dla filmów FullHD, dla nich jest duży telewizor oraz odtwarzacz i/lub Apple TV. Ktoś, kto macintosha, raczej ma też i telewizor.

Natomiast jako nośnik danych BlueRay ma znikome znaczenie, już teraz pendrivy osiągają większe pojemności, wkrótce pojawią się tanie modele 32/64/128GB. Na składowanie danych są przenośne dyski, 2,5 cala osiągają 1TB.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MaRa | 19.04.2010 13:11#27

@xaxa - raczej brak to nie tyle kwestia ceny, co komplikacji - przecież Microsoft musiał przeprojektować Windowsa, wprowadzić szyfrowanie, DRM i inne cuda, by wydawcy zgodzili się na możliwość odtwarzania na komputerze. Z powodu tych zabezpieczeń BlueRay to rzadkość w komputerach, kiedy samemu się składa, to nie ma pewności, czy zadziała.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pila19 | 19.04.2010 13:28#28

@ MaRa
Filmy już są rozprowadzane przez Internet, można je zakupić lub wypożyczyć w ten sposób. AppleTV wspiera właśnie ten sposób dystrybucji. I jest on przyszłościowy - po co gromadzić stertę płyt, skoro wszystko się zmieści na jednym dysku?
To samo jest z muzyką, rzadko kto używa przenośnego odtwarzacza CD, stacjonarne mają złącza USB.

Uwierz mi że dysk jest o wiele bardziej awaryjny i ma mniejszą żywotność niż płyta CD (o ile o nią odpowiednio dbamy).... Jeżeli dla Ciebie filmy liczą się tylko w formacie DivX itp..to przepraszam ale są też ludzie którym zależy na naprawdę dobrej jakości i dźwięku i obrazu i którzy nie zniosą choć kilku MB kompresji. To właśnie dla nich są nośniki optyczne. Zauważ jedno: kupuję płyte, wsadzam do odtwarzacza i gra. A w komputerze często jest tak: Kupuje płyte, wsadzam do napędu do odczytaniu płyty wybór odpowiedniego programu, później okazuje się że to obraz się klatkuje bo komp za słaby do odtwarzania Full HD, a to kodeki są cienkie i nie dają dobrej jakości obrazu/dźwięku itd...A do odtwarzacza wsadzam płyte i się odtwarza o nic się nie martwię że za słaby procesor, karta graficzna itd....

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 19.04.2010 13:31#29

Zaraz, zaraz a czy przypadkiem filmy na YouTube nie są obsługiwane przez Flasha na którego to Apple też jest obrażone?

Avatar
~~ (niezalogowany) | 19.04.2010 13:36#30

MaRa, Blu-Ray to jedyny rozsądny sposób na rozprowadzanie filmów w HD i dopiero rozpoczyna działalność. Możliwość streamingu i rozprowadzania przez Internet filmów HD w Polsce od razu skwituję głośnym śmiechem, bo jak może wiesz, jeden prawdziwy film HD to nawet 45 GB danych (tyle wchodzi na 2-warstwową płytę BR). Może w Ameryce lub Korei Południowej standardem jest łącze 100 Mbps, ale nie w Polsce.

Pamięć półprzewodnikowa jest po za tym droga (koszt przechowywania GB danych) i kompletnie nieopłacalna w porównaniu do dysków optycznych, jak DVD czy nawet BR, które będzie ciągle tanieć.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
AndrzejG | 19.04.2010 13:42#31

Hyhy, właśnie dlatego PC to najlepsza rzecz jaka powstała w świecie IT :D Tutaj użytkownik decyduje co ma być a co nie w jego konfiguracji sprzętowej :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MaRa | 19.04.2010 13:43#32

@pila19 - nie mówię o pirackich DivX-ach, choć to one zapoczątkowały ten trend, tak jak mp3 w muzyce. Chodzi o oficjalne internetowe kanały dystrybucji, zarówno muzyki jak i filmów. Szybkie łącza są coraz popularniejsze.
A z awaryjnością dysku nie ma problemu - od tego są kopie zapasowe. W MacOS X Tiger wprowadzono TimeMachine, w Viście i 7 też jest możliwość automatycznego robienia kopii zapasowych (domyślnie robią się o 19 w niedzielę, a w wersji Professional i Ultimate dodatkowo jest opcja "poprzednie wersje"). Wystarczy tylko dodatkowy dysk, wewnątrz komputera lub na USB/FireWire/ESATA.
Płyty CD pojawiły się w czasach, kiedy pojemność dysku i szybkość procesora nie pozwalały na odtwarzanie muzyki z komputera, to była domena science-fiction (po raz pierwszy grający komputer pojawił się bodajże w StarTreku). Z płytami DVD było podobnie, potrzebna była dodatkowa karta dekodera DVD, dyski też miały góra kilka GB.
BlueRay trafił na okres, kiedy dyski osiągają ogromne rozmiary i stają się powszechne szybkie łącza. Już teraz ściągnięcie pliku wielkości DVD to nawet niecała godzina przy coraz bardziej typowym łączu 8mb/s (u mnie tyle osiąga w nocy, za dnia "zaledwie" 2mb/s, i tak jedno z najwolniejszych w ofercie operatora), wkrótce tyle potrwa ściągnięcie filmu FullHD.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pila19 | 19.04.2010 13:46#33

"wkrótce tyle potrwa ściągnięcie filmu FullHD."

Oj oby oby...tylko żeby jeszcze w PL internet był tańszy to by było miodzio :)

Avatar
kris7 (niezalogowany) | 19.04.2010 13:49#34

czytając wszystkie komentarze widzę, że świat dzieli się na fanów Mac'ów i całą resztę. Od jakiegoś czasu Apple prezentuje bardzo "zniewieściałe" wzornictwo. Na pewno w rękach kobiety taki iPad prezentuje się świetnie, ale nie widzę mężczyzny z białym MacBook'iem, chyba, że świat tak zniewieściał. Ja osobiści zostanę przy tradycyjnym PC'cie i nie zamienię go na Maca, który notabene jest montowany na tych samych podzespołach co zwykły PC, nawet gdyby miał czytnik Blu-ray.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Blasphemus | 19.04.2010 13:50#35

@normanek

"...podmieni bebechy..."? Czy ja dobrze rozumiem? Kupujesz niby topowy komputer, "wymieniasz bebechy", tracisz czas, gwarancję, dodatkowe pieniądze i na tym polega ta wolność?

Dla mnie powinna wyglądać tak.
- wchodzę do sklepu
- pokazuje komputer, który mi się podoba
- mówię: "proszę taki ale z Blu-ray"
- sprzedawca mówi "bardzo proszę" i daje mi to o co prosiłem
- ja płacę i wychodzę uśmiechnięty

Zresztą dokładnie wpisujesz się w to o czym mówił Pazuzu. Tak było zawsze z fanboyami Apple. "Nie potrzebujemy napędów optycznych, tego się prawie nie używa.", "Nie potrzebujemy MMSów, z tego się rzadko korzysta...", "Nie potrzebujemy klawiatury numerycznej, to dobre dla księgowych...", "Nie potrzebujemy dobrego aparatu, to tylko komórka...", "Nie potrzebujemy USB...", "Nie potrzebujemy kamery, stacji dysków, menedżera plików, kart pamięci... etc."

Pokrętna logika ludzi, którzy wolą mieć mniej za więcej niż więcej za mniej. Ja wolę żeliwną rurę doprowadzającą mi wodę do domu niż błyszczące, biodegradowalne i pachnące truskawkami wiadro, z którym trzeba zap*****lać do studni.

@MaRa

Pamięci USB? OK ale dyski optyczne to w zasadzie jednorazówki. Możesz je komuś po prostu dać, wszystkie są mniej więcej takie same. A PenDrive każdy inny, nikt nie będzie się go pozbywał tak łatwo, jeden ma 8 GB inny 256 GB i to z aluminium, ludzie trzymają tam swoje dane, nie oddadzą ich. Płyta to zupełnie inne przeznaczenie, nagrywasz i wklejasz do gazety, dajesz koledze, wrzucasz do pudła na 2 lata. Porównywanie PenDriva do płyty to jak porównywanie dziennika/kalendarza z naklejaną karteczką na lodówkę. W jednym i w drugim coś sobie zapisujesz ale to nie znaczy, że jednym możesz zastąpić drugie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pila19 | 19.04.2010 13:56#36

@kris7
Zauważ że dziś zwykły PC różni się od Mac`a tylko albo aż- systemem operacyjnym, bardzo dobrym zresztą....

Avatar
DVDR (niezalogowany) | 19.04.2010 14:00#37

To można oglądać YT bez flesza?
Trochę się pogubiłem.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
gulczkwas11 | 19.04.2010 14:28#38

Nie dla Blue Ray, DVD i innych dyskietek, TAK dla cieniutkich laptopów bez czytników, i SP4 dla XP ze wsparciem do 2022 ;-)
ps: OSX jest lepszy od Visty to fakt, tylko, że Vista to żaden szał

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MaRa | 19.04.2010 14:43#39

@~~ (niezalogowany) - a ile sprzedaje się macintoshy w Polsce? A ile w Stanach, Japonii, Wielkiej Brytanii czy Niemczech, gdzie łącza ponad 10mb/s to standard?
Podobne dyskusje były, jak Apple pod koniec lat dziewięćdziesiątych zrezygnowało ze stacji dyskietek (w pecetach nie ma od 3 lat - przecież dyskietka to taka przydatna rzecz, można przenieść jeden dokument albo uruchomić z niej komputer), a 5 lat temu z modemów telefonicznych.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 19.04.2010 14:52#40

@Maciej_S,
misja dydaktyczna ;]

@Blasphemus,
"Czy ja dobrze rozumiem? Kupujesz niby topowy komputer, "wymieniasz bebechy", tracisz czas, gwarancję, dodatkowe pieniądze i na tym polega ta wolność?"

Zakładam, że piszesz o makach. Źle rozumiesz. Po pierwsze, jeśli wybierasz komputer bez Blu-ray'a i chcesz go zamontować, to rzadko kiedy zrobisz to bez dopłacania. Po drugie, nie jest prawdą, że tracisz gwarancję, jeśli wymienisz w autoryzowanym serwisie - czyli idziesz do sklepu, mówisz "proszę ten, ale z Blu-ray'em", kupujesz napęd i serwis Ci wymienia (tożsame z wymianą w sklepie). Takie to proste. Po trzecie, zdefiniuj "topowy komputer". Wyobraź sobie, że jest grupa ludzi, którzy wybierają komputer po innych kryteriach i nie potrzebują tego samego, co Ty.
Poza tym, to, co piszesz, że dla Ciebie powinno wyglądać coś tak, jak opisałeś, nie ma nic wspólnego z tym, co ja napisałem.

"Zresztą dokładnie wpisujesz się w to o czym mówił Pazuzu. Tak było zawsze z fanboyami Apple. "Nie potrzebujemy napędów optycznych, tego się prawie nie używa.", "Nie potrzebujemy MMSów, z tego się rzadko korzysta...", "Nie potrzebujemy klawiatury numerycznej, to dobre dla księgowych...", "Nie potrzebujemy dobrego aparatu, to tylko komórka...", "Nie potrzebujemy USB...", "Nie potrzebujemy kamery, stacji dysków, menedżera plików, kart pamięci... etc.""

To już są oszczerstwa pod moim adresem. Nie wiem, jakim człowiekiem jesteś, ale na pewno nie na tyle umiejącym myśleć, by zrozumieć, że u podstaw Twoich słów są ukryte założenia na temat tego, co ja myślę. Wybacz proszę, moją krytyczną ocenę, ale tak się składa, że większość myślących ludzi, jakich spotykam, są świadomi istnienia subiektywnych kryteriów i paradygmatu, będącego podstawą indywidualnego podejścia. W Twoich słowach natomiast pojawia się dogmatyczne myślenie o innych ludziach, stąd moje krytyczne słowa pod Twoim adresem.
Pozwól, że Ci wymienię:
- "Nie potrzebujemy napędów optycznych, tego się prawie nie używa." - zdanie nieprawdziwe;
- "Nie potrzebujemy MMSów, z tego się rzadko korzysta..." - zdanie nieprawdziwe;
- "Nie potrzebujemy klawiatury numerycznej, to dobre dla księgowych..." - zdanie nieprawdziwe;
- "Nie potrzebujemy dobrego aparatu, to tylko komórka..." - zdanie nieprawdziwe;
- "Nie potrzebujemy USB..." - zdanie nieprawdziwe;
- "Nie potrzebujemy kamery, stacji dysków, menedżera plików, kart pamięci... etc." - zdanie nieprawdziwe;
To, że niektórzy nie potrzebują poszczególnych, wymienionych przez Ciebie, przymiotów, nie oznacza, że jest to problem kolektywny. W cytatach przez Ciebie przytoczonych, w każdym z nich, istnieją AŻ DWA błędy merytoryczne (użytego kwantyfikatora, nieprawdziwej tezy nawet bez niego).
Problem jest nie w "fanboyach", tylko takich, delikatnie pisząc, mało myślących, jak Ty, którzy wypisują twierdzenia, że znają jedynie słuszne podejście do problemu, wmawiając innym, że myślą źle i, co więcej, próbują wywieść, że wiedzą, co inni myślą.
Jeśli nie widzisz, jak durne są Twoje słowa, polecam podręcznik do logiki formalnej. I pokorę, która może się przydać, gdybyś ewentualnie nie zrozumiał treści tam wypisanej - przynajmniej w przyszłości nie będziesz się wypowiadał na niektóre tematy, wiedząc, że nie jesteś do tego kompetentną osobą (gdybyś próbował z tym polemizować, to udowodnij mi proszę, że jesteś osobą czytającą w myślach innych - wtedy publicznie przyznam, że jesteś osobą kompetentną do orzekania myśli innych osób).

"Pokrętna logika ludzi, którzy wolą mieć mniej za więcej niż więcej za mniej. Ja wolę żeliwną rurę doprowadzającą mi wodę do domu niż błyszczące, biodegradowalne i pachnące truskawkami wiadro, z którym trzeba zap*****lać do studni."

Naucz się, proszę, logiki lub przyznaj, że nie znasz logiki. Nie lubię, gdy ktoś powołuje się na logikę, nie mają kompletnie pojęcia o dedukcji. To, oczywiście, moje subiektywne zdanie i moja osobista prośba...

Słowa powyższe kieruję do większej ilości osób. W tym tych i szczególnie tych, dla których niepodzielanie ich opinii jest tożsame z fanboystwem i fanatyzmem.

"Pamięci USB? OK ale dyski optyczne to w zasadzie jednorazówki. Możesz je komuś po prostu dać, wszystkie są mniej więcej takie same. A PenDrive każdy inny, nikt nie będzie się go pozbywał tak łatwo, jeden ma 8 GB inny 256 GB i to z aluminium, ludzie trzymają tam swoje dane, nie oddadzą ich. Płyta to zupełnie inne przeznaczenie, nagrywasz i wklejasz do gazety, dajesz koledze, wrzucasz do pudła na 2 lata. Porównywanie PenDriva do płyty to jak porównywanie dziennika/kalendarza z naklejaną karteczką na lodówkę. W jednym i w drugim coś sobie zapisujesz ale to nie znaczy, że jednym możesz zastąpić drugie."

Pamięć to pamięć. Przyczepiłeś się do formy, która nie ma znaczenia w podanym przykładzie. BD jest obecnie dużo droższy niż DVD. Gdyby DVD było tak samo drogie, ludzie nie nagrywaliby tak sobie płyt z materiałem jednorazowym dla kogoś. Tak samo z pamięcią USB - liczy się stosunek możliwości do ceny. Jeśli tego nie rozumiesz, to współczuję Ci dogmatycznego podejścia do świata... Jak mam 4 GB do podarowania komuś, to wybiorę tańszą opcję (obecnie DVD). Gdy jednak będę miał do podarowania komuś 450 GB ważnych dokumentów (np. fotografie dokumentów ze sprawy), to zakupię dysk 500 GB na USB i w takiej formie podaruję dane kontrahentowi.
Twojego dopowiadania o przeznaczeniu pamięci nie będę szerzej komentował.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 19.04.2010 14:58#41

@MaRa,
"Ktoś, kto macintosha, raczej ma też i telewizor."

Raczej? Hmmm... Nie widziałem badań na ten temat - możesz mnie odesłać do źródeł? Patrząc tylko na swoje podwórko, na trzy osoby w moim otoczeniu, które mają Maka, dwie nie mają telewizora...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sledzik86 | 19.04.2010 14:59#42

A ja po części rozumiem brak blu-ray w makach. Sam się kiedyś wk***** po zakupie płytki z filmem blu-ray (żeby nie było, oryginalnej w sklepie, nazw nie podaje żeby nie robić reklamy) Po pierwszej próbie odpalenia filmu na laptopie (przez HDMI sygnał na telewizor FullHD) okazało się że nie działa - przyczyna stary firmware nagrywarki powiedział pan w sklepie. Oczywiście producent laptopa nie udostępnił nowego, na szczęście napęd wyprodukował już ktoś inny więc wgrałem firmware z jego strony ale chyba przez to straciłem gwarancję, choć nie wiem do końca bo nie wiem jak interpretować zapisy w karcie gwarancyjnej. Do rzeczy, po aktualizacji film dalej nie działał i co się okazało, mój program dołączony do laptopa nie współpracuje z zabezpieczeniami antypirackimi wsadzonymi w ten film i przez to musiałem wymienić program bo tamten nie obsługuje zabezpieczeń przez co mógłbym spiracić płytę. Co nie zmienia faktu że póki co wywaliłem sporo pieniędzy żeby narobić sobie problemów! Blu-Ray ma zbyt wymyślne zabezpieczenia i dodają coraz to nowsze przez co ciągle coś nie chce działać. Steve Jobs jakiś czas temu wypowiedział się na temat bluray: „Blu-ray to ból i nic więcej. Fajnie się ogląda filmy, ale licencje są tak rozbudowane, że poczekamy, aż to się nieco uspokoi i Blu-ray zdobędzie popularność”.
PS. Żeby nie było nie jestem fanem Apple, nie używam żadnego z ich produktów. Jestem za to sceptycznie nastawiony do bluray gdyż już raz popsuł mi przyjemność z oglądania filmu, a podejrzewam że jak kupiłbym DVD to milej zapamiętałbym ten film.

Avatar
kris7 (niezalogowany) | 19.04.2010 15:02#43

@pila19
i astronomiczną ceną. Czy to system robi taka cenę. Ja na swoim blaszaku z 8G RAM'u poczciwą Vistą 64 nie mam problemów z softem :)

Avatar
Paweł Nyczaj (niezalogowany) | 19.04.2010 15:02#44

Najlepiej niech Apple nie dopuści niczego poza własną technologią. Generalnie Bluray jak i inne technologie płytowe nie maja przyszłosci i wypra je nosniki flash, jednak w tak ekskluzywnych komputerach jak komputery Apple brak Bluraya to jakieś nieporozumienie. Za taka cenę każdy komputer Apple, który ma napęd optyczny powinien mieć bezdyskusyjnie Bluray.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 19.04.2010 15:11#45

@kris7 (niezalogowany),
Twardziel piszący komentarz spod kompilacji Windowsa na maszynę na karty perforowane? ;]

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 19.04.2010 15:13#46

P.S. To było do komentarza "zniewieściałoś".
P.P.S. Nie używam białego MB i iPada. Zaznaczam, aby mi ktoś nie zarzucił, że PODŚWIADOMIE bronię swój ZŁY wybór.

Avatar
Kris7 (niezalogowany) | 19.04.2010 15:21#47

@normanek
nie jestem osobą wierzącą, ale szanuje inne wyznania dlatego zostanę przy swoim blaszaku :)

Avatar
nielubieapple (niezalogowany) | 19.04.2010 15:23#48

Amerykanie wiedzą, że Apple jest do d**y, tylko u nas w Polsce te komputery stają się nową "religią" pomimo jasno widocznych wad.
Pozdrawiam.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Otaq | 19.04.2010 15:26#49

Widać Jobs nie wyprzedał jeszcze z magazynów wszystkich Super-Drive'ów, zwłaszcza tych DVD-Combo (bez możliwości nagrywania DVD).

sledzik86 miałeś problem z DRM a nie z Blu-Ray. Fakt DRM potrafi naprawdę człowieka wyprowadzić z równowagi.

Avatar
L@ry (niezalogowany) | 19.04.2010 15:44#50

beznadziejnie napisany artykul...Jobs ma pretensje ze FILMY NA BLUE-RAY sa drogie, maja zawile licencje i na pytanie jak maja sobie uzytkownicy MACow je ogladac, odpowiedzial ze niech ogladaja na YT, (swoja droga sa jeszcze w itunes). Blue Ray poki co jest kompletnie bez uzyteczny z trzech powodow:

a) krotko trzymaja nagrane plyty wiec magazynowanie plikow odpada
b) sa wolne
c) sa drogie

Mam Mac'a dla Aperture i dla Final Cut'a. Smiga genialnie a do tego bardzo fajna ma baterie (macbook pro) 6-8 godzinek to normalnie odjazd.

Avatar
Blu-ray (niezalogowany) | 19.04.2010 15:46#51

szczesliwy posiadacz Blu-raya pozdrawia posiadaczy mac-ow :)

Avatar
dominikk (niezalogowany) | 19.04.2010 15:56#52

Bluray upowszechnił się dzięki PS3 i na jego podstawie można powiedzieć, że w lapach będzie miał chwilowo problemy. Jeżeli dobrze pamiętam HD DVD było już kompletnym, zamkniętym formatem. Bluray jest cały czas aktualizowany, co powoduje, że urządzenia nieaktulizowane mogą mieć problem z odtwarzaniem nowszych filmów. Tak było swego czasu z opcją oglądania danej sceny z różnych stron, pierwsze wersje tego nie obsługiwały (jeżeli dobrze pamiętam). W PS3 na bierząco aktualizują br, więc każda opcja jest obsługiana. Ale BR jest Sony, nie wiem jak wygląda to po stronie producentów systemów operacyjnych lub odtwarzaczy. Jeżeli coś przekręciłem to sorry. Co do Apple - wybór firmy, jak i użytkowników. Nie wiem czemu podnosi to ciśnienie osobom, które nie korzystają z tych komputerów...

Avatar
vladekownik (niezalogowany) | 19.04.2010 15:57#53

sam blu raya niemam w laptopie, i jakos mi to w niczym nie przeszkadza, nie nagrywam tyle plyt zeby mi robilo roznice kilka plytek dvd a jedna blu ray. Co do macow samych w sobie, niemam zamiaru zadnego kupic, przyzwyczailem sie do PCta z windowsem, tak mi wygodnie.

Avatar
vladekownik (niezalogowany) | 19.04.2010 16:00#54

@L@ry
ale tej baterii to ja ci zazdroszcze... moj HP ma problem 3h wytrzymac przy znikomym uzywaniu. Jak uzywam wifi, to godzine max wytrzyma ;(

Avatar
kwantyfikator (niezalogowany) | 19.04.2010 16:22#55

@normanek
to rzadko spotykana cecha - umiejętność wyposażania tak tendencyjnych i nikczemnych argumentów w tak rozbudowaną warstwę werbalną. Preferuję jednak rzeczową dyskusję, a nie popisy krasomówstwa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
qasx | 19.04.2010 16:28#56

@normanek
topowy komputer to coś, co jest wysoko sklasyfikowane w zestawieniu opartym o poszczególne kryteria. przyjęło się, że dla jabłek jest to wygląd, a dla komputerów użyteczność. z oryginalnych funkcji jabłek podkreślających ich użyteczność mogę wymienić tylko software. a szczelinowy napęd jest do bani. po prostu.

te subiektywne kryteria w air'ze to cienkość. w ipadzie nie wiem co właściwie. patrząc na te dwa produkty oczywistymi wydają się zdania o nieużyteczności usb. te produkty są obiektywnie do niczego w tak znikomym stopniu wspierając wszechdostępną technologię.

to, co robisz to jest właśnie "wmawianie innym, że myślą źle". nie przedstawiłeś żadnego dowodu. szpanujesz słowami których nie używa się w realistycznej dyskusji. to z Twojej strony jest kierowana niewypowiedziana pycha.

i nie dziel ludzi tylko z powodu tego, że używają jabłek, okien czy pingwinów. problem w tym artykule dotyczy Blue-ray, Wasz bóg powiedział, że z powodu jego osobistych upodobań nie będzie wsparcia w najznakomitszych produktach. okej, ale my mamy święty obowiązek przekonać nieprzekonanych, że to posunięcie jest ze szkodą dla użytkowników. co chyba nawet sam autor sugeruje w tytule.

@Steve Jobs
wysoka eminencjo, prosiłbym o odrobinę przestrzeni do podejmowania decyzji.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
treuer25 | 19.04.2010 16:29#57

Dla mnie blueray to skończona technologia która się nie przyjmie jeżeli będzie tak wspomagana dystrybucja przez sieć, po prostu płytki odchodzą do lamusa to już nie te czasy kiedy dyski twarde były tak awaryjne że trzeba było zgrywać wszystko na płytki.
Już Peny mają większą pojemność w których mamy dodatkowo możliwość zapisu wielokrotnego. Moim zdaniem ta technologia może się przyjmie w firmach ale nie wydaje mi się.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 19.04.2010 17:29#58

@kwantyfikator (niezalogowany),
"to rzadko spotykana cecha - umiejętność wyposażania tak tendencyjnych i nikczemnych argumentów w tak rozbudowaną warstwę werbalną. Preferuję jednak rzeczową dyskusję, a nie popisy krasomówstwa."

Dlaczego "nikczemnych"? Dla oszczerców dających tak tandetne argumenty, owszem, wytnę odrobinę kultury ze swojej wypowiedzi. Ale poza paroma atakami personalnymi, wsadziłem w swoją wypowiedź sporo rzeczowych argumentów. Jeśli czegoś nie zrozumiałeś, po prostu wskaż mi te zdania lub akapity, ewentualnie przedstaw swoją interpretację, i poczekaj na wyjaśnienie. Proste?

@qasx,
"te produkty są obiektywnie do niczego"

gdybyś zamienił słowo "obiektywnie" na "subiektywnie", byłoby OK. Ale jestem ciekaw, skąd tak wnioskujesz. Szczególnie, że obalenie tej tezy na gruncie obiektywnym jest łatwe, gdyż można od ręki wynaleźć co najmniej jeden istniejący kontrprzykład. Chyba że masz na myśli inne znaczenie słów "do niczego" niż ja.

"to, co robisz to jest właśnie "wmawianie innym, że myślą źle""

to zależy od kryterium "źle". Pisanie nieprawdy nazywam złym, więc masz rację - taką postawę przyjąłem. Ktoś może pisać oszczerstwa i kłamstwa, mówiąc, że jest to dobre.

"nie przedstawiłeś żadnego dowodu. szpanujesz słowami których nie używa się w realistycznej dyskusji. to z Twojej strony jest kierowana niewypowiedziana pycha."

Nie wiem, co miałbym Ci odpowiedzieć. Jeśli nie rozumiesz moich słów, sięgnij po słownik. Wypisz moje tezy, do których dowodów potrzebujesz. Poprawię ten stan rzeczy. Nie szpanuję słowami - choć zgaduję, że wiesz lepiej, co robię.
To, co przedstawiam w swojej wypowiedzi, to krytyka braku myślenia, nierzeczowej argumentacji (to argument typu "po prostu") i autorytarnego wypowiadania się.
O zakresie słów dla "realistycznej dyskusji" nie będę pisał. To jest co najmniej dziwne, że ktoś wpada na istnienie takiego zakresu. Nic to - pozostanę zacofanym w tej materii. Chyba że ktoś mnie kiedyś oświeci.

"i nie dziel ludzi tylko z powodu tego, że używają jabłek, okien czy pingwinów."

Zaczyna się dopowiadanie. Możesz mi pokazać, gdzie tak dzielę ludzi?

"problem w tym artykule dotyczy Blue-ray,"

Dotyczy. Ale moje słowa odnoszą się do słów ludzi piszących pod tym artykułem.

"Wasz bóg powiedział",

Nasz? To znaczy czyj? Ja jestem agnostykiem, wiec szczerze powiedziawszy, bez dopowiadania sobie, nie mogę pojąć tego fragmentu.
Jeśli chodzi Ci o Jobsa, to nie uznaję go za boga.

"że z powodu jego osobistych upodobań nie będzie wsparcia w najznakomitszych produktach."

Zakładając, że masz na myśli Jobsa: tego akurat nie powiedział.

"okej, ale my mamy święty obowiązek przekonać nieprzekonanych, że to posunięcie jest ze szkodą dla użytkowników."

Nie wnikam w czyjeś wierzenia i "świętości". Jeśli, na przykład, jakaś istota wyższa wymaga tego od Ciebie, to tak rób. Ale myślę, że warto się zastanowić, czy akurat wiesz, co jest dla kogoś szkodą. Nie zawsze jest tak, że działanie szkodliwe dla jednych, jest szkodliwe dla drugich. Szczególnie w przypadku minimalistów, którzy często wybierają niezbędne minimum i absolutnie nie chcą mieć więcej niż im potrzeba.

"co chyba nawet sam autor sugeruje w tytule."

Interpretacji słów Pana Michała Majchrzyckiego nie dotykam. Już kiedyś wypowiedziałem się w tej materii i głębiej tego nie zamierzam zrobić.

Avatar
maciekd (niezalogowany) | 19.04.2010 17:37#59

ciekawe, czy ci, którzy tu się wypowiadają kiedykolwiek używali chociaż płyty blu-ray (a nie blue-ray...)?
Nie da się ukryć, że napędy dysków są już niemal martwe. Ludzie filmy pobierają z internetu, albo oglądają je na TV, to wszystkiego innego zewnętrzne dyski, Internet, pendrivy czy karty SD lepiej się nadają.

Avatar
Mac User (niezalogowany) | 19.04.2010 17:40#60

Przecież można kupić zewnętrzny napęd blu-ray... Ja osobiście szanuje apple za ich podejście, że każdy konfiguruje sobie tak jak chce a nie ma wmuszony sprzet który jest mu do niczego nie potrzebny... że niby to takie dobre itp. jeśli ci to potrzebne to sobie dokup! Narzekacie też na ip, że nie ma tego i tego, lecz większość z was nawet nie miała ip w dłoniach i nie wie, że do wszystkiego dosłownie do wszystkiego co może dać ten telefon są programy dla tych co nie wiedzą (można kręcić filmy, można wysyłać pliki przez bluetooth, można wysyłać mms, itp.)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
qasx | 19.04.2010 18:07#61

@normanek
ścinasz. "obiektywnie do niczego" dotyczy możliwości podpięcia wszelkiego rodzaju urządzeń przez usb.
"gdyż można od ręki wynaleźć co najmniej jeden istniejący kontrprzykład." - nawet sam zaproponowałem, że brak jakotakiej obsługi usb jest podyktowany tylko względami wyglądu.
"wmawianie innym, że myślą źle" - napisałem to, bo czepiałeś się Blasphemusa. i radziłbym się bardziej zastanowić nad wmawianiem (czyt przekonywaniem bez użycia argumentów) niż nad źle (bo to rzeczywiście może być różne jak dla kogo)
Jeśli nie rozumiesz moich słów, sięgnij po słownik. - oczywiście, że każdy bardziej rozgarnięty człowiek rozumie twój paranaukowy bełkot. ale chodzi o przekaz, który idzie w świat
potrzebuję dowodu na omijanie wyjaśnień odnośnie przykładu z żeliwną rurą i fanboyskim wiadereczkiem. i świetnie okłamujesz przedstawiając zdania o nie potrzebowaniu danych technologii przez macowców w tabelarycznym zestawieniu.
popieram kwantyfikator w kwestii szpanowania. nie wmawiam. to tak po prostu wygląda na zewnątrz.
sjp.pwn.pl napisał: "bóg - 3: człowiek lub przedmiot bezkrytycznie uwielbiany" - jeśli radość z powodu niemożności korzystania z bluray nie jest bezkrytyczna, to nie wiem jaka jest.
a ograniczenie decyzji które wpływa na całkiem sporą część użytkowników jest szkodliwe.

=============
od strony flame-war'u z mojej strony pas

a im więcej bluraya, tym więcej legalności. i fajnie by było, gdyby wszyscy giganci informatyczni się ździebko do tego przyczynili.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Radek USA. | 19.04.2010 18:24#62

maciekd !!!. Chyba sam nie wiesz co to jest Blu-ray. Nie znam nikogo kto by pobieral filmy z internetu w Blu-ray i takich stron nawet nie widzialem gdzie sa linki do pobrania takich filmow. To co jest zamieszczone na wielu stronach !!!, to jest tak skompresowany Blu-ray do pliku MKV, TS, czy m2ts, w gora rozdzielczosci 1280x1080, ze tego sie calkiem nie da ogladac na urzadzeniach Blu-ray. Tylko w komputerze mozna ogladac za pomoca Player. By startowal taki film w urzadzeniu Blu-ray w komputerze czy urzadzeniu zewnetrzym, trzeba duzo czasu poswiecic by te pliki odwrocic i zrobic z nich pliki startowe do urzdzen Blu-ray. Blu-ray powstal do super jakosci ogladania filmow, i w USA juz 75% filmow na polkach jest wszystko w Blu-ray, 25% pozostalosci w DVD. Jeszcze dlugo potrwa by ktos sciagal orginal filmu w Blu-ray ze standartowa rozdzielczoscia bez zadnej kompresji 1:1 w 1920x1080 25GB, czy ostatnio wszystko juz na plytach dual layer 50GB. Sciagniecie takiego filmu przy najszybszym laczu to chyba zajmie rok. Nie po to powstal Blu-ray, by wracac wstecz i filmy ogladac w marnej jakosci, na super dzis juz nowych telewizorach, a od zeszlego roku dodatkowo rozpoczetej produkcji w standardzie TruMotion 120Hz GHz. Radze ci ogladnij film w Divx, ten sam w DVD a poznie w Blu-ray. Wowczas zrozumiesz co to znaczy jakosc.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Radek USA. | 19.04.2010 18:38#63

Blu-ray to najwyzsza jakosc, ogladając taki film, wydaje sie czesto ze jest sie tam na planie, w ktorym dzieje sie akcja. Obraz idealnie czysty krystalicznie, jak zwierzak za szyba w Zoo. Dzis tylko pornusy nie nadaja sie do ogladania w super jakosci w Blu-ray, bo nic nie da sie juz ukryc,wszystko widac, nawet lekkie zaciecie zyletka ,czy zle polozony puder w kroku.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
grzesio.. | 19.04.2010 18:45#64

@Radek USA.
widzisz, taki jesteś USA a nie widziałeś stron, gdzie wstawia się gotowe kompletne płyty BR o wadze nie tylko 25g ale i 45 gb i patrz o dziwo mieszkam w Polce nie USA i mam łącze co powlecze to w ciągu kilku godzin.. Oj biedny ty jesteś w tej Ameryce...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
grzesio.. | 19.04.2010 18:47#65

co do tego że nie będzie Blu-Ray w mac`u..no cóż nie kupie kolejnego Maca .. łaski bez..

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
fffatman | 19.04.2010 19:05#66

Nie ma sensu dyskutować, czy Jobbs jest wariatem (jest) i (w odróżnieniu od kwestii USB czy Flash - z Jobbsem a nie gadżeciarzami, dla których każda technologia nieobsługiwana przez japkosprzęt, choćby i chwilowo, opsysa) kruszyć kopii o BlueRay. Moim zdaniem, w odróżnieniu od wideo HD i FullHD, które przyjmą się niedługo (jak niedługo zależy b. od inwestycji prowajderów, bo przec. internauta b. gotowy po zakupie następnej generacji sprzętu czyli za b. za 2 niż 3 do 5 lat), fizyczne napędy BD na zwykłym rynku konsumenckim nie przyjmą się już nigdy. Czas płytek na rynku konsumenckim minął. Prędzej konsument ściągnie obraz płyty BD lub zapłaci za VoD w HD niż kupi napęd.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 19.04.2010 19:07#67

@qasx,
"ścinasz."

Nie rozumiem.

"obiektywnie do niczego" dotyczy możliwości podpięcia wszelkiego rodzaju urządzeń przez usb.

Dziękuję za definicję. Przyznaję, że słowo "obiektywnie" mnie zmyliło. Przepraszam za dalszy wywód na ten temat, oparty na niewłaściwej definicji.

""gdyż można od ręki wynaleźć co najmniej jeden istniejący kontrprzykład." - nawet sam zaproponowałem, że brak jakotakiej obsługi usb jest podyktowany tylko względami wyglądu."

Pozostaje kwestią otwartą, czy miałeś rację..

""wmawianie innym, że myślą źle" - napisałem to, bo czepiałeś się Blasphemusa. i radziłbym się bardziej zastanowić nad wmawianiem (czyt przekonywaniem bez użycia argumentów) niż nad źle (bo to rzeczywiście może być różne jak dla kogo)"

Czepiałem się Blasphemusa, ponieważ pisał nieprawdę. Wmawiam mu, że pisał nieprawdę, ponieważ wiem, co sam myślę i do czego potrzeba informacji niedostępnych zwykłemu śmiertelnikowi dopóty, dopóki nie potrafisz czytać w myślach i zebrać w danym zakresie myśli wszystkich osób, o których się mówi (nie zapomniałem o argumentach). Jeśli ktoś nie rozumie tego zanim zacznie się wypowiadać, to faktycznie jedyną funkcją moich słów jest wmawianie - w przeciwnym razie to nie wmawiane, ale wykazywanie błędu. Mogę się mylić i może się okazać, że Blasphemus wie lepiej, co ja sam i wielu innych uważamy. Ale na chwilę obecną, słowa Blasphemusa to demagogia, zahaczająca o przekonania religijne (mam na myśli dogmaty).

"potrzebuję dowodu na omijanie wyjaśnień odnośnie przykładu z żeliwną rurą i fanboyskim wiadereczkiem. i świetnie okłamujesz przedstawiając zdania o nie potrzebowaniu danych technologii przez macowców w tabelarycznym zestawieniu."

Przykro mi, ale nie piszemy o tym samym, pisząc "dowody", skoro piszesz o "dowodzie na omijanie wyjaśnień". Naprawdę, przepraszam, ale w tej kwestii się nie dogadamy.
Chciałbym też uzasadnić, dlatego następne zdanie jest nieprawdziwe, ale boję się, że możemy mieć inne znaczenia słowa "okłamywać". Gdybym się jednak oparł na tym, co ja znam, to poprosiłbym o szersze rozwinięcie zdania "przedstawiając zdania o nie potrzebowaniu danych technologii przez macowców w tabelarycznym zestawieniu" i uzasadnienie, dlaczego jest to kłamstwem. Jak pisałem, zależy to od definicji "kłamstwa". Na razie, w moich oczach, jesteś takim samym oszczercą jak Blasphemus.

"popieram kwantyfikator w kwestii szpanowania. nie wmawiam. to tak po prostu wygląda na zewnątrz."

kwantyfikator (niezalogowany) nie pisał o szpanowaniu. Poza tym, wystrzegam się błędów kognitywnych (vide: "tak to po prostu wygląda na zewnątrz") i Tobie radzę robić podobnie (radzę, nie zmuszam - ale jak już wyciągniesz fałszywe wnioski, odezwę się).

"sjp.pwn.pl napisał: "bóg - 3: człowiek lub przedmiot bezkrytycznie uwielbiany" - jeśli radość z powodu niemożności korzystania z bluray nie jest bezkrytyczna, to nie wiem jaka jest."

Nie spotkałem się z radością z powodu niemożliwości korzystania z Blu-ray, dlatego nie ocenię swoich emocji w tym zakresie - tym bardziej: Twoich.

"a ograniczenie decyzji które wpływa na całkiem sporą część użytkowników jest szkodliwe."

Dlaczego jest szkodliwe?

"a im więcej bluraya, tym więcej legalności."

Skąd to wiesz?

"od strony flame-war'u z mojej strony pas"

Tak więc zalecam stonowanie wypowiedzi i spokojne, wspólne dochodzenie do prawdy na podstawie znanych nam informacji.

Przy okazji, wszelkie dowodzenie warto oprzeć na bazie logiki, aby uniknąć błędów poznawczych i pozostać w zgodzie z prawdą. Zastanawiam się jednak, jakich słów miałbym użyć, aby spełnić standardy naukowe (chodzi o unikanie dopowiadania i kłamania - nie o wysublimowany język) i nie być posądzanym o paranaukowy bełkot. Czy istnieje frazeologia znana większości ludzi ZASTĘPUJĄCA nomenklaturę logików?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Radek USA. | 19.04.2010 19:13#68

grzesio. Masz i nie masz racji. Napisalem to troche w przenosni. Bylem na wielu stronach,i znam je. Raz na 6 miesiecy oplacam Rapidshare, sciagalem takie filmy, ale to jest pozbawione jakiegokolwiek sesu. Zadnego nie bylo 1:1 wszytko skompresowane w jednym kawalku. Nasciaglame sie kilka dni na moim szybkim laczu, i ani jeden sciagniety film nie nadawal sie do Blu-ray by startowal w urzadzeniu. Nastepnie dzis filmy Blu-ray nie robi sie juz w jednym kawalku, na plycie Blu-ray znajduja sie nakrecone poszczegolne sceny. A info!. je generuje w calosci w urzadzeniu Blu-ray. Ktos kto zamieszcza takie filmy na linkach musi je laczyc w poszczegulnym programie/convertor. Bo inaczej bedziesz ogladal naciskajac kawalek po kawalku. Do rzeczy!. Sciagalem kilka dni jeden film, i co?, musialem go przerobic by startowal w urzadzeniu, nagrac plyte za $3,5 dolara. Dzis plyty sa x4 czyli nagranie filmu 25GB na plycie x4 to 55 minut palenie Blu-ray w Nero. Bo x6 plyty dopiero raz udalo mi sie kupic po 3 latach. sciagnie 4 dni filmu plus przerobienie go by strowal w urzadzeniu+ nagranie na plyte to w sumie okolo 5 dni. A 10 minut mam do wypozyczalni filmow i pozyczam Blu-ray za $3 dolary na 3 dni. Jaki to ma sens???.

Wlozylem do urzadzenia film IV czesc Rambo. Popatrz jakie ma pliki i w jakich jest kawalkach. Chcesz to zamiescic na linkowni bez ingerencji w programie by to pozlepiac?. By kawalek mial 25GB.

http://img28.imageshack.us/i/prtsc1.jpg/

http://img97.imageshack.us/i/prtsc2.jpg/

http://img683.imageshack.us/i/prtsc2.jpg/

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Radek USA. | 19.04.2010 19:20#69

Sorry!. Tu jest rzut 1;1 plikow calosci filmu.
http://img691.imageshack.us/i/prtsc3.jpg/
Nie ma filmow na linkowniach bez ingerencji w niego jego. To ja juz wole pozyczyc na wekeend za 3 dolary film lub kupic za $24 dolary orginal. Jak bawic sie tydzien z filmem 50GB.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Radek USA. | 19.04.2010 20:08#70

Jeszcze wazna uwaga!!!. Lepiej kupic dzis urzadzenie Blu-ray, juz $99 dolarow. Wypozyczyc z wypozyczalni film za $3 dolary i programikiem AnyDVD HD zrobic kpie na czyste Blu-ray na plyte, jak sciagac cos z internetu. Tym bardziej, ze goscie robia sobie jaja, Sciagasz film 2-4 dni link po linku, a pozniej okazuje sie, ze to nie ten co mial byc, i w dodatku marna jakosc.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Torwald | 19.04.2010 20:11#71

Muahahaha :D Padłem po przeczytaniu tego newsa :D

Nie dość, że userzy Mac'ów przepłacają za swój sprzęt (bo ładniej wygląda chyba... ale to nie o tym miało być...), zdecydowana większość gier jest niedostępna, to jeszcze teraz Jobs im dokopał...
"YT nadaje w HD" - super, i co z tego ? W TV też są kanały w HD, tylko jaki to ma związek z BD w Mac ? ŻADEN.

Ja się zastanawiam, jak można tak olewać i lekceważyć klientów ? W ten sposób są lata świetlne za normalnymi userami PC jeśli chodzi o sprzęt (widział ktoś kiedyś Mac'a którego da się rozbudować? Nie tracąc wspaniałej gwarancji ? :D).

Mam szczerą nadzieję, ze ci wszyscy użytkownicy tych pięknych komputerów kiedyś zbiorą się i wyślą Jobsa na zieloną łączkę, razem z całą firmą...
SSD też nie dla Mac'ów ? Dobrze, że jest cień szansy na HDMI...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Radek USA. | 19.04.2010 20:20#72

Torwald !. Dokladnie masz racje. Blu-ray to swietny nosnik. Kiedys mialem polke, a wlasciwie wielki regal i dzisiatki CD i DVD. W koncu postanowilem zrobic porzadek. Teraz mam 1 Blu-ray z wszelkimi programami, i 1 Blu-ray z tysiacami muzyki. Koniec z wielkim regalem na ktorym sam juz nie wiedzialem gdzie co jest. Jak wloze Blu-ray z muzyka do urzadzenia, podzielilem na katalogi i dzisiatki chapter, terazm moge muzyke sluchac nawet 5 lat, z jednej plytki mieszczacej 50GB.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Shaki81 | 19.04.2010 20:35#73

Ja z kolei pamiętam że podobna wrzawa była jakiś czas temu z DVD i co??
Wydaje mi się że i tak Apple zacznie montowanie Blue-Ray bo jak by nie patrzeć BLUE-RAY to nie tylko filmy ale niejednokrotnie większe ilości danych do zarchiwizowania. Przecież jedna płytka BR to co najmniej 5 DVD - no ale może mój sposób rozumowania jest błędny.
Torwald - spoko spoko i tak Jabłuszko wprowadzi zarówno SSD (prędzej czy później HDD zostanie wyparte) jak i HDMI (no chyba że jak im nie potrzeba BR to i po grzyba im HDMI) - przynajmniej ja tak rozumuje.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
whizzkid | 19.04.2010 20:45#74

Drogi normanku,

Ja też miałem logikę i też lubię budować struktury myślowe w oparciu o logikę, bo ta, stosowania poprawnie, nie zawodzi nigdy. Niestety, aby to pojąć, trzeba osiągnąć pewien pułap myślowy, wyrobić sobie pewne nawyki poznawcze.

Odnoszę wrażenie, że qasx nie rozumie celu, w jakim tworzysz wywody, i nie zwykł myśleć kwantyfikatorami, tylko raczej kwestią słuszności i niesłuszności, które nas, logików, nie dotyczą (chociaż było dwóch lingwistów, którzy w siedmiu krokach przeszli od "jest" do "powinno"). Myślę, że problem tutaj nie tkwi w pojęciach, ale zaakceptowania nowego systemu waloryzacji, tj. jak się powinno oceniać dane kwestie (Ty - ścisła logika, qasx - struktury socjologiczne).

Chciałem Ci ogólnie tylko rzec, że ja Cię rozumiem, i że to, co piszesz, jest sensowne. Dyskusja z qasx faktycznie już przekroczyła poziom krytyczny, w którym on uznał tę dyskusję za flamewar, co jest kompletną bzdurą w moich oczach, bo do wojny trzeba dwojga; co jednak jest ważne - zachowaj wywody na nowy temat, teraz to już nic nie da. A ja sobie chętnie poczytam, skoro już nie mam zajęć z logiki ;-)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
miisoo | 19.04.2010 20:46#75

Drogi Radku USA. Twoje wypowiedzi mnie rozbrajają. Pomylałe o tym, że można to wszystko skompresować jakim programem do archiwizacji i podzielić na fragmenty dowolnej wielkoci? Można też zrobić obraz dysku i postąpić podobnie. A co do streamingu to jest wiele miejsc na wiecie, w których nie da się kożystać z szybkiego internetu i obejrzenie fajnego filmu w autokarze / pociągu / samolocie / statki / samochodzie... staje się awykonalne. Bravo S.J. Wykończ tą badziewną firemkę!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Radek USA. | 19.04.2010 20:46#76

Shaki81. Pewnie ze twoj sposob rozumowania jest bledny. Bo ja nie rozumiem po co miescic 5 DVD na Blu-ray?. Wole z jednego Blu-ray ogladac 2 godzinnym film w wysokiej jakosci, nawet w sloncu na werandzie, czy ogrodku na super telewizorze, jak 5 czy 10 DVD na tym nosniku w piwnicy, z zaslonietymi storami, by cos bylo widoczne. DVD to marna jakosc o rozdzielczosci 720x480, obraz musi byc rozcziogniety na TV o rozdzielczosci 1920x1080. Blu-ray to nosnik filmu 1:1. Czyli poszczegolne klatki filmu sa naniesione bez zadnej straty jakosci. Shaki81, pytanko, czy jak zrobisz zdjecia aparatem cyfrowym z rodzielczoscia 1920x1080 to bedziesz je zamieszczal na Blu-ray 1:1 czy bedziesz je przerabial w mala rezolucje by upchac na nosniku jak najwecej?.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kstarski | 19.04.2010 21:08#77

oni są śmieszni, może jeszcze film w HD z wesela cioci gieni też mi sprzedadzą przez iTunes, no bo po co komu napęd BD :/

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Radek USA. | 19.04.2010 21:09#78

miisoo Pewnie ze S.J wykonczy ta Firme. Chodzi o to, ze sa chytrzy na kase. Firmy komputerowe ktore zamieszczaja urzadzenia CD, DVD, Blu-ray musza placic za ich licencje. Nie znam ceny Blu-ray?, ale czytalem nie dawno, ze za DVD firmy placa $5 dolarow za licencje od urzadzenia, A kontrakt na urzadzenia, nie moze byc mniejszy jak na kilka tysiecy urzadzen DVD w ich komputerach. Czyli chodzi o kase !!!.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Radek USA. | 19.04.2010 21:14#79

kstarski !!!. HD upadlo i sie nie przyjelo w Swiecie o rozdzilczosci 1440x1080. Dzis pozostalo juz na rynku tylko Blu-ray 1920x1080.

Avatar
Sztajger (niezalogowany) | 19.04.2010 21:46#80

Ha, niektórzy nie zauważyli, że Jobs nie wypina się na klientów, tylko już zapowiada (może jeszcze nie bezpośrednio, ale jednak) wprowadzenie/rozszerzenie pewnych usług przez Apple ;) Bo jest przecież coś takiego jak iTunes Store. Po co kupować filmy na płytach Blu-ray. Lepiej kupić je w sklepie Apple, obejrzeć je sobie na Maku albo na iPadzie... albo innym multimedialnym urządzeniu, które być może zostanie wkrótce przez Apple wprowadzone. Przecież o to tu chodzi - korzystać z ich sklepu, korzystać z ich sprzętu. A taką płytą Blu-ray można by było przecież przenieść na jakiś stacjonarny odtwarzacz i obejrzeć na telewizorze. Co gorsza, taką płytę można by było kupić w zwykłym sklepie, nienależącym do Apple'a. Nie wiem jak wam, ale mi na miejscu Jobsa też by się taka wizja nie podobała.

Avatar
malezet (niezalogowany) | 19.04.2010 23:24#81

Steve blowJobs już od dawna wymaga opieki lekarskiej, psychiatrycznej.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 20.04.2010 0:10#82

@Pirx, nie ma uniwersalnego potocznego języka. Język potoczny często zależy od otoczenia. W moim przypadku, dyskusje rodzinne odbywają się przy poszanowaniu zasad logiki. Nie w całej rodzinie, ale najbliższej - owszem. Podobnie wśród znajomych, dlatego nie waham się użyć pewnych sformułowań i często (choć nie zawsze) proszę o pytanie, jeśli coś jest niejasne. Dopytywanie, gdy pojawiają się niejednoznaczności uważam za naturalny stan rzeczy. Różnie to bywa w szerszym środowisku, ale jest to cenny filtr, który automatycznie odpycha ode mnie osoby niezdolne się porozumieć. ;]
Nie rozumiem jednak, dlaczego wypowiedzi w takiej konwersacji nazywasz bzdurami. Możesz mi wyjaśnić?
Bynajmniej nie pominąłem ironicznego charakteru wyliczanki Blasphemusa. Jednak moje doświadczenie pokazuje, że często takie tezy zasiadają w umysłach ludzi i stają się podstawą dalszych dywagacji i powstawania fałszywych tez. Dlatego przyjąłem szczere wierzenie adwersarza w wymienione słowa. Rozłożenie na czynniki pierwsze wyliczanki miało za zadanie pokazać ich nieprawdziwość. Ponieważ jeśli ktoś dostrzeże nieprawdziwość tych tez, może stracić grunt pod nogami w dalszym dowodzeniu, że wie lepiej, jaka jest motywacja użytkowników konkretnego sprzętu.
Co masz na myśli pisząc przerost formy nad treścią? Powtarzanie się tych samych tez? I czy pisząc o braku wyczucia ram, w jakich toczy się dyskusja, masz na myśli to, że nie dołączyłem się do zwykłej pyskówki "to jest lepsze" - "nie, to jest lepsze" (vide: komentarze, w których na bazie "oczywistych oczywistości" dowodzi się, że standard jest/nie jest potrzebny - zamiast na przykład po prostu nie mieć zdania z racji niepełnej znajomości tematu)?
Byłbym Ci jeszcze wdzięczny za pokazanie, że:
1) "To potwierdza jak bardzo ograniczone i jednostronne jest Twoje spojrzenie." - nie widzę związku (w którym jedno wynika z drugiego - pisząc o jednym i drugim nie mam na myśli "jednostronnego" i "ograniczonego", ale że z analizy logicznej wynika "jednostronność" oraz "ograniczenie"). W jaki sposób potwierdza? Co masz na myśli, pisząc "jednostronne" i "ograniczone"?
2) Blasphemus faktycznie uważa te zdania za nieprawdziwe i tylko się droczy, jednocześnie nie mając na myśli tego, co napisał.
I jak tu traktować poważnie słowa adwersarza? Choć muszę przyznać, że chciałbym, aby każde zdanie, które ktokolwiek uzna za głupie, było tylko ironicznym wyrażeniem w świecie "mędrców". ;]
Jeszcze dodam, że przez lwią część moich wypowiedzi, staram się pokazać, że "są także inne spojrzenia" (w ogólności, nie tylko w szczególnym, podanym przez Ciebie przypadku), dlatego nie rozumiem, dlaczego zarzucasz mi ignorowanie tego faktu. Większość moich wtrąceń na tym portalu polega na tym, że zwracam uwagę na istnienie innych kryteriów, wolnego wyboru i nieznanych przesłanek.

A propos pychy (już nie do Pirxa): jestem tego świadomy.

Pozdrawiam!

P.S. Pirx, ja Ci kiedyś miałem na coś odpisać? Muszę to odnaleźć i sobie przypomnieć.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 20.04.2010 0:22#83

@whizzkid,
Że tak poetycko napiszę...
Dziękuję za te słowa. Były jak łyk świeżego powietrza! :]
Idę spać spokojny, że nie jestem jedynym wariatem w świecie normalnych ludzi. ;]

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
michal1985 | 20.04.2010 0:49#84

hahahahahaa <-- cały mój komentarz odnośnie tego co twierdzi Pan Steve Jobs. Good Luck. :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 20.04.2010 1:21#85

@Pirx,
Cieszę się, że jeszcze na chwilkę rzuciłem tu okiem.
Nie widzę błędów merytorycznych w Twojej wypowiedzi. Trudno się doszukać błędów tam, gdzie ktoś przedstawia swój punkt widzenia. Dopóki nie rozpocznie na tej podstawie dowodzić czegoś dotykającego rzeczywistość. ;]
Z mojego punktu widzenia, zagłębianie się w jakimś kierunku jest uzasadnione wtedy, kiedy celem jest wykazanie, gdzie ktoś zaczął sobie dopowiadać. Chodzi o wykazanie sprzeczności - dalej już nie ma potrzeby zgłębiania.

Mandelbrot. Byłem na Jego wykładzie. Pewny siebie, choć niestety bardziej opowiadał o efektach wizualnych i swoich przygodach niż jakichś "ciekawszych dla matematyków" (nie piszę w imieniu wszystkich, ale siebie i jednego słuchacza) zastosowaniach.

Wracając do tematu formy. Brałem pod uwagę przedstawiony przez Ciebie punkt widzenia. Jednak nie chcąc dopowiadać, wolę zapytać. Wyobraź sobie, co by było, gdybym zamiast pytać, z góry coś sobie narzucił i rozpoczął ostrą wymianę słów, gdzie każdy z nas mówiłby o czymś innym - żeby wymienić jedną z przykładowych konsekwencji dopowiedzenia.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 20.04.2010 1:21#86

P.S. "Myślę, że wszyscy inni doskonale rozumieją i czują o co chodzi". Myślę, że to tylko spekulacje, ale gdybym miał się zakładać, napisałbym, że nie. ;]

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Blasphemus | 20.04.2010 2:19#87

@normanek

Bardzo mi przykro, że twój umysł nie ogarnia tego, że uogólnienie to nie kwantyfikator ogólny, ludzie to nie zbiory, parafrazy to nie definicje a życie to nie lekcja logiki w podstawówce. Pirx jakoś rozumie, że nie wszystko można dopasować do tej twojej sztampy logicznej więc dlaczego do ciebie to nie dociera skoro jasno dajesz do zrozumienia, że przerastasz tu wszystkich intelektualnie?

- Negujesz mi cytaty i parafrazy? Luźny zlepek sparafrazowanych wypowiedzi z których część znalazłbyś nawet na DP i rozpoznałbyś je z pewnością? Co to ma na celu?
Tak sobie możemy negować wszystkie zdania, nic z tego nie wynika. Zwykła dziecinada.

- Kompromitujesz się mówiąc krytykującym twój sposób pisania, że są niedouczeni i nie rozumieją tego co mówisz. Czy fakt, że nie piszesz trzynastozgłoskowcem oznacza, że nic nie zrozumiałeś z "Pana Tadeusza"?

- Nie, czytanie w myślach nie jest wymaganą umiejętnością żeby napisać to co napisałem. Wystarczy umiejętność czytania tekstu.

- Jesteś niezłym hipokrytą przypisując mi narzucanie swojej woli i upodobań innym skoro właśnie ty to robisz. Ja mówiłem od początku, że ludzie powinni mieć możliwość wyboru co chcą mieć. Dawanie komuś możliwości wyboru jest narzucaniem swej woli?

"Wyobraź sobie, że jest grupa ludzi, którzy wybierają komputer po innych kryteriach i nie potrzebują tego samego, co Ty."

No właśnie ty sobie to wyobraź bo póki co masz z tym chyba problemy.

- Wracając do wcześniejszych wpisów. O co ci chodziło z tym autoryzowanym serwisem? To chyba nie jest jednak to samo co kupno komputera w wersji z napędem Blu-ray. No chyba, że ten serwis nie będzie brał ode mnie na czas montażu komputera ani tym bardziej nie będzie wymagał, że sam będę im go woził. Ponadto zrobi to za darmo, odkupi napęd DVD którego od początku nie chciałem i wszystko odbędzie się tak szybko, że nawet tego nie zauważę. Jeśli tak to wygląda w Apple to wybacz, zwracam honor i lecę kupić maca.

- Porównanie pamięci flash i płyt nie było skierowane do ciebie. Wyraźnie tą część oddzieliłem i napisałem do kogo wypowiedź kieruję ale skoro już się wcinasz nieproszony to powiem teraz specjalnie dla ciebie.

Przestań chrzanić, że pamięć to pamięć i że jak będziesz chciał komuś przekazać dane to mu kupisz dysk. Dyski będziesz też wkładał do czasopism albo będziesz je rozsyłał znajomym? Dla mnie pamięć pamięci nie jest równa. Jeśli dla ciebie jest, to może powinieneś sobie zapisywać notatki na kamiennej tablicy? W końcu żadna różnica.

- Blu-ray są za drogie? Stać cię na komputer apple a nie stać na płytę za 15 złotych? W takim razie nie wnikam co musiałeś zrobić żeby kupić sobie tego swojego maca i jak długo musiałeś później płukać gardło. Ale nie martw się, płyty jeszcze pewnie stanieją i nawet ty będziesz mógł sobie na nie pozwolić.

- Mówisz, że mi współczujesz z powodu dogmatycznego podejścia do świata. Tylko, że mnie nie cechuje dogmatyczne podejście do świata a nawet gdyby tak było to ani trochę by mi to nie doskwierało więc nie wiem jak miałbyś mi WSPÓŁczuć. Ja za to tobie nie współczuję, mi jest ciebie po prostu żal.

Avatar
Nezumi... (niezalogowany) | 20.04.2010 6:09#88

normanek - nie oszukujmy sie. Jedynym celem tej pseudodyskusji jest dla ciebie wykazanie rzekomej wyzszosci intelektualnej. Probujesz zapedzic dyskutantow w kozi rog piszac rozwlekle i z uzyciem jak najwiekszej ilosci zdawaloby sie zawilych terminow, przy czym tak na prawde jasno tego potoku slow wynika, ze temat moglby byc zasadniczo jakikolwiek. Wyolbrzymiasz, pozujesz na superinteligenta ktory nawet w rodzinnym gronie dyskutuje cyt. "przy poszanowaniu zasad logiki.". Niemal widze oczyma wyobraznia kiedy ktos w domu mowi "to ja skocze do sklepu!" a ty karcaco spogladasz na niego mowiac, ze "to niemozliwe, bo sklep ma wejscie z drugiej strony budynku wzgledem waszego okna, wiec nawet gdyby przyjac, ze przezylby upadek.. Blablabla...". Zachowujesz sie dokladnie jak Sheldon z serialu "The Big Bang Theory", ktory nie potrafi zrozumiec cynizmu czy sarkazmu bo rozumuje SCISLE wedlug zasad logiki.
Wszystko rozkladasz na czynniki pierwsze - to jakby stac na gorze i spogladac na piekny krajobraz - wiekszosc sie zachwyci, ogarnie calosc, dostrzeze piekno a paru nudziarzy chcacych KONIECZNIE uchodzic za intelektualistow skupi sie na cytowaniu Marii Golaszewskiej, i miast sycic oko wspanialym widokiem zacznie zachwycac sie zlozonoscia tzw. "sytuacji estetycznej". To raczej smutne.
Przy okazji twojego zamilowanie do wypowiedzi nadmiernie rozbudowanej pozwole sobie zacytowac nie pierwszy juz raz na DP fraszke Sztaudyngera, ktory rzekl "Slowa kunsztowne, slowa piekne bledna ; Wobec jednego, ktore trafia w sedno".

A tutaj w sedno trafiaja Blasphemus i Pirx.

Oszczedze ci cennego czasu - nie musisz sie trudzic wymyslaniem riposty, ktora dokona wiwisekcji na moim poscie wykazujac ze oto jestem durniem. Oczywiscie mozesz, tylko uprzedzam, ze sie tym nie przejme, bo czytajac caly ten watek rozumiem doskonale o co chodzi Blasphemusowi, Pirxowi i Tobie. A Tobie chodzi tylko i wylacznie o wygrana w slownej potyczce, chocby i przy ignorowaniu istoty tematu. Kiedys chcialo mi sie jeszcze bawic w takie retoryczne potyczki na DP. Dzis - i nazwij mnie nieokrzesanym neandertalczykiem jesli poprawi ci to humor - mam to gleboko gdzies.

-----------------------

Co do istoty tematu. Jobs odpowiedzial tak na email niejakiego Brandona Lauterbacha, w ktorym zapytany zostal o technologie Blu-ray w kontekscie archiwizowania i dystrybucji filmow nazwijmy to "rodzinnych" przy zachowaniu jakosci HD. Lauterbach wyraznie pyta o Blu-ray z mysla o nagrywaniu plytek z prywatnymi filmami HD i wysylaniu ich znajomym czy rodzinie, na co dostaje odpowiedz "YouTube now supports HD video".

Jesli sie nad tym zastanowic, to Steve mogl rownie dobrze powiedziec "PC supports HD video"...

oryginal maila i lakoniczna odpowiedz znajdziecie tutaj:
http://www.neowin.net/news/steve-jobs-suggests-youtube-for-lack-of-blu-ray-on-macs

Avatar
lukasz shanghai (niezalogowany) | 20.04.2010 8:53#89

wielokrotnie poruszany temat ceny macow nalezaloby wyjasnic - okazuje sie ze dla klientow ktorzy pracuja na kamputerach, a nie graja czy troluja na forach mac okazuje sie byc bardzo ekonomicznym zakupem. Odpada duza czesc supprtu IT - maszyny bardzo rzadko zawodza, czego niestety nie mozna powiedziec o PC. Teraz sie zastanow - jestes Geekiem i sam naprawiasz sytem? nie kazdy tak robi. Dla mnie nie ma roznicy - ale jak juz patrze na moja firme, gdzie ludzie to komputerowi analfabeci to juz sprawa wyglada inaczej. Cena zakupu to jedno - cena uzytkowania to drugie. oprogramowanie na maca tez za zwyczaj tansze.
- chcesz upgradowac system ? prosze bardzo, na 7 chcesz sie przesiasc? uuuu czysta insatalacja Cie czeka.

zastanowcie sie zamiast krzyczec, jak dzieci slowo daje.

A i nie kupuj maca, nie mam zamiaru Cie przekonywac. szkoda czasu. Znacznie lepszy bedzie dla Ciebie taki komputer na ktory nie bedziesz narzekal.

Jak to mozliwe ze z takim narzekaniem na rzeczy ktorych sie nie ma spotkalem sie tylko w Polsce? winging bastards.

pryszczaty dzieciaku - miales maca?

Avatar
jupi! (niezalogowany) | 20.04.2010 10:25#90

I'm a MAC :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 20.04.2010 12:17#91

@Nezumi... (niezalogowany),
"Jedynym celem tej pseudodyskusji jest dla ciebie wykazanie rzekomej wyzszosci intelektualnej"

Skoro wiesz lepiej...

@Blasphemus,
(1) "- Negujesz mi cytaty i parafrazy? Luźny zlepek sparafrazowanych wypowiedzi z których część znalazłbyś nawet na DP i rozpoznałbyś je z pewnością? Co to ma na celu?"
(2) "Zresztą dokładnie wpisujesz się w to o czym mówił Pazuzu. Tak było zawsze z fanboyami Apple."
(3) "Pokrętna logika ludzi, którzy wolą mieć mniej za więcej niż więcej za mniej."

Blasphemusie, czy mam Ci wyjaśnić, o co tutaj chodzi? Oczywiście, jak już zaznaczyłem, może być tak, że nie chciałeś przekazać tego, co napisałeś.

"Nie, czytanie w myślach nie jest wymaganą umiejętnością żeby napisać to co napisałem. Wystarczy umiejętność czytania tekstu."

Fakt, aby napisać - nie jest konieczne.
Czytanie w myślach jest konieczne jednak, aby zdobyć informacje, na których się opierasz. W innym przypadku: spekulujesz, nie zaznaczając tego.

"Kompromitujesz się mówiąc krytykującym twój sposób pisania, że są niedouczeni i nie rozumieją tego co mówisz. Czy fakt, że nie piszesz trzynastozgłoskowcem oznacza, że nic nie zrozumiałeś z "Pana Tadeusza"?"

Nie zwracam uwagę na krytykę, ale na jej treść.

"jasno dajesz do zrozumienia, że przerastasz tu wszystkich intelektualnie?"

To Twoja interpretacja. Świetnie komponuje się ze zwracaniem uwagi, iż nie rozumiem innych, kiedy ci inni mi piszą, co sam chcę przekazać, kiedy ja o tym nie wiem - vide: słowa Nezumi... (niezalogowany).

Nie wszystko skomentowałem, ponieważ część wymagałaby większej ilości zebrania wypisywanych tu twierdzeń.

Co do serwisu, sam byłem świadkiem sytuacji, jak w sklepie Apple facet dogadał się z obsługą, że wymienią mu bebechy (dysk albo napęd - nie pamiętam; w czasach, gdy wymagało to identycznej interwencji - teraz dysk wymienisz bez problemu) na przyniesione przez niego (to znaczy, że mógł bez przyniesienia zażądać coś z półek sklepowych). Co zrobił z pozostałym podzespołem, nie wiem. Być może dogadał się z serwisem, aby mu wzięli ten komponent. A może sam go zabrał. Nie wiedziałem, że kiedykolwiek przyda mi się ta informacja, więc nie dopytałem. Co nie zmienia faktu, że jeszcze nie ma problemu z wpakowaniem Blu-ray'a do maka. Problem się pojawi, jeśli spekulacje o dążeniu do zamiany nośników pamięci na półprzewodnikowe okażą się prawdziwe i Apple wyeliminuje napędy optyczne ze swoich komputerów.
Z pamięcią chodzi o stosunek ilości nagranych danych do kosztów w kontekście rynku, w który celujesz. Z tego można implikować podane przez Ciebie przypadki, ale to tylko szczególny przypadek i w szerszym spektrum zastosowań znajdziesz dla niego przeciwwagę. I mogę się założyć, że gdyby jakieś pismo chciało przekazać czytelnikom 1TB danych i tańsze byłoby dołączenie do wydania dysków, zrobiliby to. Nawet gdyby różnica cenowa była na niekorzyść dysków, to niektóre pisma branżowe dla samego komfortu użytkowania i niewielkiej części kosztów nośnika względem wartości informacji na nim zawartej prawie na pewno wybrałyby taką formę. Istotnym czynnikiem jest fakt, że USB jest bardziej rozpowszechnione.

Avatar
RE radek usa (niezalogowany) | 20.04.2010 12:19#92

wcale nie masz racji, są strony w necie z nieskompresowanym materiałem w 1920 / 1080w formacie przygotowanym pod stacjonarne odtwarzacze. Również można pobrać w formacie mkv w tej rozdziałce.

Avatar
iT!T (niezalogowany) | 20.04.2010 13:07#93

...a co z użytkownikami którzy potrzebują Blu-Ray do pracy? Dlaczego płacąc 25 tys zł za Mac-a Pro (i dodatkowo 5 tys za software) nie dostanę w nim nagrywarki Blu-Ray, co z tego że Apple chwali się szybkością i uniwersalnością Final Cut-a oraz hardware-u na polu HD wideo, kiedy jednocześnie "wypina się" na podstawowy nośnik obrazu wideo w wysokiej rozdzielczości? Oczywiście można kupić nagrywarkę samemu ale przy poziomie PR Apple taka wypowiedź Jobsa jest co najmniej zaskakująca.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
konpon96 | 20.04.2010 15:31#94

Wymiękną, na początku też nie chcieli przejść z PowerPC na Intela, a teraz co? Nowe MacBooki Pro z prockami Intel i7. :-)

Avatar
normanek... (niezalogowany) | 20.04.2010 20:15#95

@Pirx, chodziło o pokazanie, gdzie adwersarz napisał nieprawdę. Nigdy nie miałem intencji analizowania dla sportu (co mi niektórzy imputują - to pokazuje, jak wiele osób się odzywa, wpierw dopowiadając jakiś podtekst [Ty, Nezumi, Blasphemus]). Nie wnikam w gramatykę, kiedy wiadomo, o co chodzi. Wnikam we wnioski, kiedy wiedząc, o co chodzi, chodzi o fałszowanie. Całą resztę pozostawiam nietkniętą. Nie dotykam też "jawnie śmiesznych" wniosków. Zależy mi tylko na tym, by ktoś, kto na pierwszy rzut oka wydaje się być przekonującym, by potem napisać coś nieprawdziwego.
Tak trudno to pojąć?
Aż dziwię się, że tak sprawnie ten mechanizm działa: jeden z drugim sobie coś wyobraża i potem na wzajem się wspierają swoimi słowami... To prawie tak, jak w krzyżowaniu cytowań prac naukowych. ;]

Avatar
mmm777 (niezalogowany) | 20.04.2010 21:12#96

BillG już dawno powiedział, że DVD to ostatni fizyczny nośnik...
Jak widać miał rację :)
Jobbs ma rację, jedynym ograniczeniem jest transfer z internetu, jak będzie odpowiednio szybki - to po co komu fizyczne płyty? A jak ktoś kolekcjonuje, to wrzuci na chmurę...

P.S.
Jak ktoś nie ma telewizora, to filmów HD raczej nie będzie oglądał, bo i po co?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Shaki81 | 20.04.2010 23:01#97

Radek USA.
A co ma oglądanie filmów do archiwizacji danych??? ja miałem na myśli, że jak się archiwizuje dużo danych to BR jest o wiele praktyczniejszy a TY mi tu o oglądaniu filmów w piwnicy - nic z tego nie pokapowałem
mmm777 (niezalogowany)
Ty myślisz, że filmy HD to tylko na telewizorze można oglądać???

Avatar
mmm777 (niezalogowany) | 21.04.2010 1:07#98

No wiesz, HD to i można i na 1" ekranie oglądać - tylko po co?
Jak ktoś ogląda na monitorze, to znaczy że i rozdzielczość DVD mu wystarczy, no chyba że przykłada twarz do ekranu (ale takich jest chyba niewielu...).

Avatar
mmm777 (niezalogowany) | 21.04.2010 9:39#99

A jaki sens oglądania HD na małym ekranie? Z twarzą przytkniętą do ekranu? DVD całkowicie wystarcza.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Blasphemus | 21.04.2010 11:25#100

@normanek

Nie jesteś tu od oceniania prawdziwości tego co napisałem ja czy ktokolwiek inny. Zajmij się prawdziwością tego co sam piszesz, pajacu.

Nie pierwszy raz zabierasz głos i wypisujesz rzeczy nie mające kompletnie żadnego związku z tematem. Skoro w dyskusji skupiasz się tylko na formie a treść nie ma znaczenia to oznacza, że nie masz poglądów. Znajdź więc sobie jakieś forum dla ludzi bez poglądów. Tam się odnajdziesz i będziesz mógł prowadzić swoje jałowe dywagacje na temat użytych kwantyfikatorów do woli.

(do wcześniejszego komentarza)

""Nie, czytanie w myślach nie jest wymaganą umiejętnością żeby napisać to co napisałem. Wystarczy umiejętność czytania tekstu.""

"Fakt, aby napisać - nie jest konieczne.
Czytanie w myślach jest konieczne jednak, aby zdobyć informacje, na których się opierasz. W innym przypadku: spekulujesz, nie zaznaczając tego."

Wszystkie informacje jakie zdobyłeś w życiu wyczytałeś ludziom w myślach? Słyszałeś o innych sposobach ich zdobywania? No właśnie, nie słyszałeś. Biedactwo. Wyobraź sobie, że można słuchać innych, czytać (tekst nie myśli), doświadczać osobiście, obserwować i w taki sposób też można gromadzić informacje. W tym konkretnym przypadku PRZECZYTAŁEM, zresztą już to mówiłem ale nie dotarło, co nie jest dla mnie zaskoczeniem.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Blasphemus | 21.04.2010 11:27#101

PS. Tak łatwo przychodzi ci czepianie się szczegółów a sam nie potrafisz sensownego zdania sklecić. Musisz być ostrożniejszy skoro chcesz prowadzić wojny na pierdoły.

"Zależy mi tylko na tym, by ktoś, kto na pierwszy rzut oka wydaje się być przekonującym, by potem napisać coś nieprawdziwego."

Co to za karkołomna konstrukcja? Góralszczyzna jakaś?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Blasphemus | 21.04.2010 11:53#102

@mmm777

27 cali to nie tak mało, moim zdaniem do HD już się nadaje. W mobilnych urządzeniach też przydatna sprawa, można podłączyć do zewnętrznego wyświetlacza na przykład do telewizora w pokoju hotelowym. Poza tym Blu-ray to nie tylko filmy.

Żeby było jasne. Mi nie chodzi o to, że Blu-ray ma być i koniec. Chodzi mi o możliwość wyboru. Kto nie będzie chciał nie weźmie. Prosta sprawa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 21.04.2010 13:48#103

Blasphemusie,
"Nie jesteś tu od oceniania prawdziwości tego co napisałem ja czy ktokolwiek inny. Zajmij się prawdziwością tego co sam piszesz, pajacu."

Zastanawiające.
Fakt - nie jestem od tego, co nie przeszkadza mi tego robić. Prawdziwość swoich słów oceniłem i uwzględniłem nawet skrajne przypadki. "pajaca" nie będę komentował.

"(1) Nie pierwszy raz zabierasz głos i wypisujesz rzeczy nie mające kompletnie żadnego związku z tematem. (2) Skoro w dyskusji skupiasz się tylko na formie a treść nie ma znaczenia to oznacza, że nie masz poglądów. (3) Znajdź więc sobie jakieś forum dla ludzi bez poglądów. (4) Tam się odnajdziesz i będziesz mógł prowadzić swoje jałowe dywagacje na temat użytych kwantyfikatorów do woli."

ad (1) - w tym przypadku nie zabierałem głosu ze względu na temat, ale ze względu na Twoją nieprawdziwą tezę. ad (2) - toś wyciągnął wnioski: (i) skupiam się tylko na formie; (ii) jeśli treść nie ma dla mnie znaczenia, to oznacza, że nie mam poglądów. Nie będę Ci tłumaczył, co to dopowiadanie. ad (3) i (4) - korzystam z tego portalu ze względu na pojawiające się co jakiś czas informacje; nie dlatego, żeby komuś zwracać uwagę. Lecz jeśli trafi się taki komentujący, jak Ty, to staram się pokazać, w czym problem. Rzadko spotykam się z takim odzewem i twierdzeniami, że logika się nie nadaje do wszystkiego (być może przyznając, że gdzieniegdzie zdania przestają być logiczne). Choć przyjęcie takiej postawy usprawiedliwia istnienie wielu wymyślnych teorii. ;]

"(1) Wszystkie informacje jakie zdobyłeś w życiu wyczytałeś ludziom w myślach? (2) Słyszałeś o innych sposobach ich zdobywania? (3) No właśnie, nie słyszałeś. Biedactwo. Wyobraź sobie, że można słuchać innych, czytać (tekst nie myśli), doświadczać osobiście, obserwować i w taki sposób też można gromadzić informacje. W tym konkretnym przypadku PRZECZYTAŁEM, zresztą już to mówiłem ale nie dotarło, co nie jest dla mnie zaskoczeniem."

No proszę... Wyobraź sobie, że: (1) - nie, (2) - tak, (3) - zmyślasz i kłamiesz.
Przeczytałeś, co piszą inni i podciągnąłeś moje słowa pod grupę tych ludzi. Z moich słów nie wynikało nic, co można by podciągnąć do grupy, scharakteryzowanej przez Ciebie. Mam Ci wskazać te dwa akapity? Aby do tego dojść, potrzebowałbyś informacji dostępnych jedynie poprzez wyczytanie ich w moich myślach - zakładając, że tam by się znajdowały. Wiele razy dawałem temu wyraz.

"PS. Tak łatwo przychodzi ci czepianie się szczegółów a sam nie potrafisz sensownego zdania sklecić. Musisz być ostrożniejszy skoro chcesz prowadzić wojny na pierdoły."

Pisałem w pośpiechu i bez sprawdzenia, dlatego też się nie logowałem.
Poprawiam:
"Zależy mi na tym, by wskazać, gdy ktoś, kto na pierwszy rzut oka wydaje się być przekonującym, zacznie pisać coś nieprawdziwego."
I nie nazwałbym tego wojną...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Blasphemus | 21.04.2010 17:20#104

Nie nazwałbyś tego wojną? Dobrze, nazwij to jak chcesz.
Jedno jest dla mnie jasne. Wyraźnie szukasz konfrontacji na siłę. Nie piszesz o tym jakie jest twoje zdanie na dany temat, co według ciebie jest słuszne i jak coś powinno wyglądać. Ograniczasz się do wytykania "błędów" i to w sposób, który nie ma na celu przekonanie kogoś a tylko zagrania mu na nerwach. Punktowanie w stylu "zdanie nieprawdziwe", "zdanie nieprawdziwe", "zdanie nieprawdziwe"... nic nie wnosi.

Proszę bardzo. Nie zgadzasz się ze mną to obroń mi tezę, że brak wyboru jest lepszy niż możliwość wyboru. Powiedz co klient zyskuje tracąc możliwość wyboru? Chętnie dowiem się co myślisz na ten temat.

Wyjaśnij mi (merytorycznie) co jest nie tak w scenariuszu jaki zaprezentowałem wcześniej. Poza jedynym argumentem jaki podałeś, że blu-ray jest droższe bo to oczywiste. Pewnie, że jest droższe, nawet uznałbym ten argument, choć różnica jest groszowa, gdyby nie fakt, że ja nie chcę tego za darmo. Jak kupuję samochód, wybierając egzemplarz z lakierem metalicznym też dopłacam kilka tysięcy. Jestem gotów się z tym pogodzić i dopłacić te sto złotych za napęd blu-ray.

Co do "nieprawdziwych zdań". Spotkałem się wiele razy z tego typu argumentacją wśród applemaniaków. Oczywiście niektóre z nich skróciłem do niezbędnego minimum by przekazać ich sens a zarazem żeby całość była spójna i jakoś brzmiała. Poszperaj po forach a sam znajdziesz setki takich wypowiedzi. Kilka znajdziesz nawet tu, w tym temacie a na całym DP pewnie kilkadziesiąt.

Jeśli masz zamiar odpisać w stylu "kłamiesz bo tak", "nieprawidłowy kwantyfikator", "zdanie nieprawdziwe" lub "twoje słowa to demagogia, zahaczająca o przekonania religijne" to lepiej zakończmy dyskusję bo to zmierza donikąd.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sunbeam96 | 26.04.2010 8:46#105

O co się cholera tak kłócicie??? Masz szybki internet - kupujesz Maca i cieszysz się multimediami z iTunes, nie masz - kupujesz jedyny słuszny system Microsoftu i katujesz się problemami z software i zabezpieczeniami Blu-ray. Każdy wybiera to co chce. Nie używam Maca, ba, nie mam ani jednego produktu tej firmy (więc nie jestem "fanboyem"), ale wiem, że Apple tak, jak każda firma może prowadzić własną politykę. I tak, jeśli Blu-ray odniesie prawdziwy sukces, Apple będzie zmuszone do jego instalacji ze względu na wygodę użytkowników.

Avatar
DSLinuxxx (niezalogowany) | 26.04.2010 14:52#106

Linux i tak rzadzi. Wolne oprogramowanie ROX!!!

Avatar
Adrian Krawiecki (niezalogowany) | 17.05.2010 13:58#107

Jak pozbyć się nie potrzebnych kodeków audio?

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Program tygodnia
GIMP 2.6.12

Ocena: 8,8
icon
Polecamy
Fotorelacja z HotZlotu 2011

Przeżyjmy to jeszcze raz!
Dolina Charlotty
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av