r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Teoria gender odnosi sukces na Facebooku: 70 płci do wyboru dla użytkowników z Wielkiej Brytanii

Strona główna AktualnościINTERNET

W lutym tego roku Facebook zdecydował się na poszerzenie listy dostępnych opcji w polu wyboru płci dla swoich użytkowników ze Stanów Zjednoczonych, wychodząc w ten sposób naprzeciw oczekiwaniom postępowych ruchów społecznych (i budząc oburzenie konserwatystów). Nawet jednak liberałowie byli zaskoczeni – na liście otwieranej po zaznaczeniu pola Custom znalazło się ponad 50 pozycji. Teraz podobny ruch największy serwis społecznościowy świata robi w Wielkiej Brytanii. Na Wyspach jednak płci jest najwyraźniej więcej, więc poddanym monarchii zapewniono aż 70 możliwych opcji.

Potrzebę wyjścia poza tradycyjny podział na mężczyzn i kobiety dyrektor Facebooka UK Simon Milner uzasadnił następująco: chodzi tu o pozwolenie ludziom na to, by byli sobą, by czuli się wygodnie w tym, jak się przedstawiają i jak mówią o kwestiach, które są dla nich istotne – a więc praktycznie w ten sam sposób, jak zrobiła to centrala w USA, mówiąc o lepszym wyrażaniu tożsamości na Facebooku dzięki możliwości przedstawienia swojego prawdziwego, autentycznego ja.

Lista opcji dostępnych dla Amerykanów zawierała takie pozycje jak Agender, Cis Male, Gender Fluid, Pangender, Transperson, Transmasculine czy Two-Spirit, wydawałoby się praktycznie wyczerpując wszystkie warianty teorii gender. Brytyjczykom to jednak nie wystarczyło. By rozszerzyć listę możliwych płci, dostosowując ją do społecznej rzeczywistości Wielkiej Brytanii, tamtejszy oddział Facebooka we współpracy z organizacjami Press for Change i Gendered Inteligence, sięgnął po takie opcje jak intersex man, asexual czy hermaphrodite.

r   e   k   l   a   m   a

Podobnie jak w wersji amerykańskiej, użytkownik będzie mógł wybrać sobie zaimek osobowy używany w odniesieniu do niego przez system, tu jednak liczba opcji jest raczej skromna, sprowadzając się do wariantu męskiego (he/his), żeńskiego (she/her) i neutralnego (they/their). Zastosowano także ten sam mechanizm kontroli dostępności informacji o wybranej płci, pozwalający ograniczyć ją do grona najbliższych znajomych.

Milner przyznał, że zdaje sobie sprawę z tego, że dla wielu Brytyjczyków wprowadzone zmiany mogą wydawać się kontrowersyjne, ale jego zdaniem to wyłącznie efekt niezrozumienia intencji serwisu. Na pewno dojdzie do publicznej debaty w tej sprawie, tak samo jak w wypadku wszystkich postępowych zmian społecznych, ale Facebook jest przekonany, że to słuszna zmiana, odzwierciedlająca to, w jaki sposób myśli większość mieszkańców Wielkiej Brytanii.

Nie wiadomo, kiedy (i czy w ogóle) Facebook zdecyduje się na wprowadzenie podobnych zmian poza angielskim obszarem językowym. Problemem może być nie tylko właściwe przełożenie nazw nowych, społecznie rozumianych płci, ale i opór wielu nieanglojęzycznych społeczeństw, przywiązanych do konwencjonalnego, biologicznego rozumienia tego zagadnienia. Póki co liczba biologicznych płci pozostaje bowiem daleko w tyle za wyobraźnią twórców teorii gender i bez znaczących postępów w dziedzinie nanotechnologii szybko się to nie zmieni.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.