40 milionów osób, które korzystają ze Steam, jest zainteresowanych czymś więcej niż tylko graniem. Mówią, że chcieliby mieć dostęp do swoich programów przez Steam, działamy więc zgodnie z oczekiwaniami naszych klientów - podał Mark Richardson z Valve. Obecnie firma pracuje nad rozwiązaniem, które pozwoli programom korzystać z możliwości Steamworks. Dzięki temu Valve mogłoby stosować swoje zabezpieczenia antypirackie, udostępniać aktualizacje czy oferować przechowywanie danych w chmurze. Ponadto deweloperzy zostali zaproszeni do programu Greenlight, który pozwoli im nawiązać kontakt z potencjalnymi klientami jeszcze przed premierą oprogramowania.
Na razie trudno przewidzieć, czy Steam będzie stanowić realne zagrożenie dla Windows Store. Microsoft dociera do ok. 1,3 miliarda osób na całym świecie (według danych z lipca tego roku), ale nie wiadomo ile z nich będzie korzystać z Windows 8. Podobnie wygląda sytuacja Valve: Richardson nie podał, ilu użytkowników z tych 40 milionów faktycznie jest zainteresowanych kupnem programów. Tajemnicą pozostaje też lista firm, które zdecydują się na współpracę z Valve. Niemniej starcie zapowiada się interesująco.