W Brazylii użytkownik może złamać DRM

12.07.2010 11:36, Autor: Wojciech Cybulski (Nicolass), Kategoria: News
NewsImage

Brazylia liberalizuje podejście do zabezpieczeń DRM. Na mocy uchwalonego właśnie prawa dostawcy treści nie mogą stosować mechanizmów blokujących dostępu do plików, którymi użytkownik może rozporządzać w ramach tzw. dozwolonego użytku (fair use).

Serwis boingboing zauważa, że przyjęte przez Brazylię przepisy znacznie różnią się od regulacji stosowanych w takich krajach jak na przykład USA. Amerykanie w odróżnieniu od Brazylijczyków mogą być skazani za złamanie zabezpieczeń za każdym razem, gdy w jakiś sposób obchodzą blokady DRM. Nawet jeżeli dana piosenka lub książka jest ich autorstwa. Tymczasem w kraju słynącym z karnawałów w Rio de Janeiro każdy może z zakupioną przez siebie muzyką lub książką zrobić co tylko chce - oczywiście o ile przy okazji nie łamie prawa. Możliwe jest więc łamanie mechanizmu DRM i inne czynności, do których użytkownik ma prawo w ramach dozwolonego użytku. Co więcej, wydawca, który poprzez stosowanie mechanizmów DRM ogranicza użytkownikom ich prawa do dysponowania kupionym dobrem, podlega karze grzywny.

Pozostaje mieć nadzieję, że inne kraje wezmą przykład z Brazylii i zmodyfikują swoje prawo w taki sposób, by równym stopniu dbało o interes twórców i użytkowników. Obecne regulacje mają bowiem często dość jednostronny charakter.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (39)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Radek68 | 12.07.2010 11:38#1

Całkowicie popieram! Dobry kireunek.

Avatar
doktor wilczur (niezalogowany) | 12.07.2010 11:41#2

wreszcie jakieś prawodawstwo "dla ludzi"

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 12.07.2010 11:45#3

"każdy może z zakupioną przez siebie muzyką lub książką zrobić co tylko chce - oczywiście o ile przy okazji nie łamie prawa"
Tak samo jest w Stanach. :]

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
smaky | 12.07.2010 11:59#4

@ normanek

Właśnie w Stanach łamanie DRM jest karalne, w Brazylii można to robić.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Narv | 12.07.2010 12:00#5

Dobry news, inne kraje powinny brać z nich przykład.
Rozwaliła mnie natomiast następująca treść, w szczególności jej drugie zdanie:
"Amerykanie w odróżnieniu od Brazylijczyków mogą być skazani za złamanie zabezpieczeń za każdym razem, gdy w jakiś sposób obchodzą blokady DRM. Nawet jeżeli dana piosenka lub książka jest ich autorstwa."
W żadnym chyba innym kraju, człowiek nie może zostać skazany za złamanie zabezpieczeń produktu, którego jej twórcą i ma do niego pełne prawa. Taki szczyt debilizmu to tylko w Stanach.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Słony50 | 12.07.2010 12:01#6

Popieram, szkoda że nie w Polsce

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
p.tusinski | 12.07.2010 12:03#7

Więcej z tym DRM problemów niż pożytku - i to dla legalnie kupujących.

Gdyby np. płyty audio były tańsze miałbym ich zdecydowanie więcej w domu - obecnie mam tylko kilka sztuk. Sporą część utworów ściągnąłem z muzodajni - głównie z ofert promocyjnych.

Może i cena 30zł za CDaudio to nie majątek, ale są i te dużo droższe - głównie nowości. Poza tym zwykle zależy nam na tylko kilku utworach danego wykonawcy z danego albumu, a płacić trzeba za wszystkie. Aby ludzie dalej kupowali płyty CD zamiast ściągać pliki z internetu ceny CD powinny spadać. Dla mnie mimo wszystko większą satysfakcją byłoby fizyczne posiadanie płyty, ale jest to zdecydowanie rozwiązanie mniej opłacalne.

Osobiście wolałbym aby kierunek zmierzał ku zmniejszaniu cen płyt audio czy też pojedynczych utworów (pobieranych ze sklepów internetowych) niż wzrastał z powodu dodatkowego kosztu zabezpieczania plików i nośników.

Co do innych formatów plików zabezpieczonych DRM nie wypowiadam się, gdyż z takich jeszcze nie miałem okazji korzystać.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Karach | 12.07.2010 13:06#8

@p.tusinski
Nie zgodzę się z Tobą. Ja nie kupiłbym ŻADNEJ płyty z muzyką (grami, filmem, czymkolwiek innym) zabezpieczonej DRM za choćby złotówkę.
W przypadku gier (bo z tym mi lepiej idzie niż z muzyką ;) ) DRM głównie szkodzi tym, którzy faktycznie kupili dany produkt, zamiast ściągnąć spiraconą wersję z internetu. Niech przypomnę choćby niedawną historię z Assassin's Creed 2 i wybrykami uBISOFTU. Przez ich gówniane zabezpieczenia "legalni" gracze mieli poważne utrudnienia w połączeniach z serwerami (a łączność była niezbędna do korzystania z gry). A ci, którzy poczekali grzecznie na cracki i emulatory serwerów mogli grać bez większych problemów.

Podsumowując: stanowcze NIE zabezpieczeniom DRM!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
p.tusinski | 12.07.2010 13:17#9

@ Karach
Chyba się nie zrozumieliśmy. Chodziło mi o to, że gdyby producenci/artyści zamiast stosowania kosztownych zabezpieczeń typu DRM zmniejszyli cenę płyty CD, to kupiłbym więcej takich płyt niż mam obecnie.

Jestem przeciwnikiem DRM, ponieważ system ten utrudnia korzystanie z plików wszystkim - zarówno piratom jak i legalnym klientom. A klient jeśli ma kupić produkt z problemami i w razie potrzeby męczyć się z obchodzeniem zabezpieczeń wybierze opcję "piratową" - bo jaki w tym sens żeby płacić za coś, co ogranicza korzystanie i w konsekwencji trzeba łamać prawo by w pełni wykorzystać produkt?

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 12.07.2010 13:21#10

@Słony50
W Polsce też można złamać DRM jeśli ma to być koniecznie do normalnego użytkowania utworu. Można chyba też jeśli nie chcemy łamać praw autorskich.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 12.07.2010 13:22#11

@smaky,

Zwracałem tylko uwagę na zbędne zdanie, które nie mówiło o DRM, lecz o czynnościach nielegalnych. Może mam wysublimowane poczucie humoru, ale mnie to akurat rozśmieszyło. ;]
W skrócie: można robić każdą czynność - oczywiście, o ile przy okazji nie łamie prawa.
W tym sensie w Stanach jest identycznie.

@Narv,

Urban Legends się tworzą? Jedź do Stanów, a wtedy zobaczysz, ile patologii jest u nas - i gdzie wydaje się być "normalniej". ;]

Avatar
Doktur Marian Szajssen (niezalogowany) | 12.07.2010 13:34#12

to jest do bani, mamy prawo do wykonania kopi bezpieczeństwa, ale żeby to zrobić trzeba złamać zabezpieczenia co samo w sobie jest złamaniem prawa. dlatego popieram piractwo w całej rozciągłości, a artyści mogą sobie mówić co chcą, zresztą artyści żyją z koncertów to wytwórnie utrzymują się z CD.

Avatar
Jerzy przybierzy (niezalogowany) | 12.07.2010 14:13#13

Zauważcie, że kraje mniej zależne od USA i niepodległe mają zdrowe prawo a kraje podbite i satelickie są poddańcze, nie respektują praw konsumenckich i używają publicznych organów takich jak Policja do załatwiania spraw korporacji...

Przypadek?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
LORDEK | 12.07.2010 14:35#14

Brazylia idzie w bardzo dobrym kierunku z tym prawem. DRM cholernie denerwują legalnych użytkowników gdy chcąc pograć w jakąś grę są zmuszeni do ciągłego szukania płyty i narażania jej na zarysowania itp. Płyta powinna być tylko do instalacji, a nie grania to samo tyczy się gier, w które można grać tylko przy podłączonym internecie ( Assasin Creed 2 czy POP: Zapomniane Piaski)... to chore jest. Bez tych zabezpieczeń antypirackich gry muzyka czy filmy byłyby o wiele tańsze, bo nie trzeba byłoby podnosić cen płyt aby zwróciły nam się koszty zastosowania tych zabezpieczeń. Płyta z muzyką za 30zł to może nie jest mało, ale już zachęca do kupna, bynajmniej mnie, ale gdy płyta kosztuje 50-70 zł to już szkoda mi pieniędzy na zakup, ale jak już kupiłem oryginał to mam prawo wykonać jego kopię zapasową, aby nie zniszczyć sobie oryginalnej płytki, ale zabezpieczenia nie pozwalają na taką skomplikowaną operację...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
p.tusinski | 12.07.2010 15:04#15

@ LORDEK
Zgadzam się - najgorsze jest to, że kupując oryginalny produkt czasami nawet za kilkaset złotych czasami nieźle trzeba się napocić żeby zrobić kopię zapasową płytki. Czasami wręcz okazuje się to niewykonalne.

Więc pytanie - czy mamy np. rzadziej grać w nowo kupioną grę, żeby przypadkiem nie zniszczyć/zarysować oryginału. Czy aby na pewno na tym mają polegać te wszystkie zabezpieczenia, żeby człowiek bał się o stan fizyczny swoich płyt?

Więc może nie dziwić, że ludzie wolą ściągnąć piracką kopię np. gry z internetu, która już zcrackowana nie wymaga płyty w napędzie, a w razie czego wersja instalacyjna jest zawsze pod ręką - na dysku twardym komputera.

Avatar
J.J. (niezalogowany) | 12.07.2010 16:08#16

I to jest zdrowe podejście do sprawy. Kupuję płytę/książkę/film/grę, robię sobie z nią co chcę, byle tylko nie zarabiać na czyjejś pracy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
LORDEK | 12.07.2010 16:37#17

p.tusinski
To zawsze było problemem. Niejednokrotnie boję się o swoje krążki, za które dałem dość dużą sumę. Wiadomo, można pobrać sobie z internetu np. Non-CD Cracka, ale jakiś nadgorliwiec może nam zarzucić łamanie prawa, a wtedy budzimy się z ręką w nocniku. Wykonanie kopii zapasowych gier wydawanych obecnie graniczy z cudem i często sukces jest wynikiem kilkugodzinnej pracy, a po co, skoro to wydawca może nam umilić życie? Mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła firma CD-Projekt wydając Wiedźmina. W wersji bodajże 1.4 zrezygnowano z zabezpieczeń DRM, a gra kosztowała 60 zł. Kupiłem i jestem zadowolony z zakupu, bo gra jest świetna, a portfel bardzo nie ucierpiał. Czy nie może robić tak każda firma? Dobra gra za niską cenę bez głupawych zabezpieczeń to biały kruk dla legalnego gracza, który z chęcią poleci do sklepu po oryginał. Taka polityka sprzedaży mnie by pasowała, ale jak widać wydawcom coś w niej nie pasuje... Niższa cena = więcej sprzedanych egzemplarzy więc wyjdą na swoje na pewno.

Avatar
Pitero1 (niezalogowany) | 12.07.2010 17:34#18

Ku.... Wreszcie jakiś normalny kraj a nie tak jak u nas politycy na liście płac mafii korporacji. BRAWO! TAK TRZYMAĆ!

Avatar
impassive  (niezalogowany) | 12.07.2010 18:18#19

Nareszcei jakieś prawo dla ludzi, a nie dla korporacji i urzędasów. Rzekomo obywatelska Platforma powinna wziąć przykład.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
p.tusinski | 12.07.2010 18:27#20

@LORDEK
Zgadzam się - co ciekawe też mam tą wersję Wiedźmina - Wiedźmin III Edycja Rozszerzona z CDProjektu. Dostałem ją w prezencie urodzinowym od dziewczyny :P Kopię zapasową zrobiłem bez najmniejszych problemów - tym bardziej, że informacja o braku zabezpieczeń DRM widnieje na naklejce i CDProjekt wręcz chwali się tym.
Z kolei kupiłem dwie płyty w Biedronce za 9.90 zł - wiem, że nie ma się czym chwalić, ale teraz nie o tym :P Były to Colin McRae Rally 2005 i Sega Rally. Kopi zapasowej nie zrobiłem, bo się nie dało - co prawda nie było to zabezpieczenie DRM, ale jedno z najnowszych SafeDisc. Gra Colin też wydana przez CDProjekt - ale przecież znacznie wcześniej niż Wiedźmin III.

Avatar
impassive  (niezalogowany) | 12.07.2010 18:28#21

LORDEK,

Sprawdź w słowniku języka polskiego znaczenie słowa "bynajmniej".

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Gas | 12.07.2010 18:39#22

Czyz to nie jest piekne? :D

Avatar
fonografista (niezalogowany) | 12.07.2010 20:13#23

chamstwo chce muzykę i książki mieć. nie! kto w ogóle ludziom pozwolił słuchać muzykę z komputerów! zdelegalizować mptrójki!!!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
KonradK | 12.07.2010 21:48#24

"Obecne regulacje mają bowiem często dość jednostronny charakter."

To też jest przegięcie w jedną stronę. Zakaz stosowania mechanizmów DRM ograniczających użytkownikom ich prawa do dysponowania kupionym dobrem. Nawet jeśli znaleźliby się chętni do zakupu tak zabezpieczonych dóbr, nikt nie ma prawa im ich w tej formie zaoferować.
Tak jak przegięciem w drugą stronę jest zakaz łamania zabezpieczeń posiadanego dobra, nawet jeśli nie będzie ono później nielegalnie rozprowadzane. Prawo tak prewencyjne, jak w przypadku pieniędzy, gdzie za produkowanie falsyfikatów karze się, nawet jeśli nikt nie usiłuje wprowadzić ich do obiegu.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
terminator53 | 12.07.2010 23:42#25

Brawa dla Brazylii, powinni u nas to wprowadzić ;)) Zgadzam się z @impassive prawo dla ludzi nie urzędasów :D

Avatar
colgao (niezalogowany) | 12.07.2010 23:54#26

Polak też potrafi ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
command-dos | 13.07.2010 14:28#27

@Jerzy przybierzy - trafna obserwacja...

Avatar
gf (niezalogowany) | 14.07.2010 8:32#28

Z każdym ograniczeniem praw nabywcy, który LEGALNIE zakupił lub OTRZYMAŁ od kogoś jakiś TOWAR, a muzyka i oprogramowanie TO TAKŻE TOWAR, należy walczyć. Te DRAM-y i inne pierdoły zalegalizowane przez łapówy znanych koncernów są BEZPRAWNE, bo ograniczają prawo nabywcy do swobodnego DYSPONOWANIA ZAKUPIONYM TOWAREM!

Avatar
gf (niezalogowany) | 14.07.2010 8:33#29

Z każdym ograniczeniem praw nabywcy, który LEGALNIE zakupił lub OTRZYMAŁ od kogoś jakiś TOWAR, a muzyka i oprogramowanie TO TAKŻE TOWAR, należy walczyć. Te DRAM-y i inne pierdoły zalegalizowane przez łapówy znanych koncernów są BEZPRAWNE, bo ograniczają prawo nabywcy do swobodnego DYSPONOWANIA ZAKUPIONYM TOWAREM!

Avatar
gf (niezalogowany) | 14.07.2010 8:34#30

Z każdym ograniczeniem praw nabywcy, który LEGALNIE zakupił lub OTRZYMAŁ od kogoś jakiś TOWAR, a muzyka i oprogramowanie TO TAKŻE TOWAR, należy walczyć. Te DRAM-y i inne pierdoły zalegalizowane przez łapówy znanych koncernów są BEZPRAWNE, bo ograniczają prawo nabywcy do swobodnego DYSPONOWANIA ZAKUPIONYM TOWAREM!

Avatar
notgnucy (niezalogowany) | 14.07.2010 19:25#31

@Narv | 12.07.2010 12:00 : Mylisz się. Jesteś twórcą piosenki, ale nie systemu DRM. Rozpowszechnianie informacji, jak złamać system DRM w USA też jest zakazane(z tego tytułu kara może być ogromna). Nawet, jeśli piosenka jest twoja, to system DRM już nie.

Avatar
notgnucy (niezalogowany) | 14.07.2010 19:27#32

@Słony50 | 12.07.2010 12:01 :
O czym ty piszesz? W Polsce nie ma DRM-u -- można go obchodzić, jak się podoba. W końcu płacąc za dobro powinieneś stać się automatycznie tego właścicielem. Jedyne przepisy, to zakaz obchodzenia sprzętowych zabezpieczeń -- nie powinno tego też być, ale jest.

Avatar
notgnucy (niezalogowany) | 14.07.2010 19:28#33

@Karach | 12.07.2010 13:06 :
Ogólne, to jest to ciekawa inicjatywa
http://www.facebook.com/group.php?gid=119948941350827&v=wall&_fb_noscript=1

Avatar
notgnucy (niezalogowany) | 14.07.2010 19:31#34

@Jerzy przybierzy (niezalogowany) | 12.07.2010 14:13 : Nie przypadek. USA np. uczestniczy w tajnych negocjacjach w sprawie ACTA. Pytanie: Jaki USA ma interes w sianiu takiej patologii po całym świecie? Przecież wprowadzenie tych przepisów w Europie nie będzie mieć jakiegokolwiek wpływu na USA, poza tym, że niektórzy będą mogli odetchnąć z ulgą, bo wszędzie tak będzie, więc nikt patologii nie będzie dostrzegać.

Avatar
notgnucy (niezalogowany) | 14.07.2010 19:34#35

@LORDEK | 12.07.2010 14:35 : Nie zgodzę się do końca
1. Płyty się obecnie prawie nie niszczą, a nawet spore zarysowanie nie uniemożliwiają rozgrywki
2. Najlepiej byłoby, gdyby producent już sam wykonywał kopię zapasową i wkładał do pudełka
3. Konsument powinien mieć możliwość zwrotu zniszczonego nośnika(więc nośnik się zepsuje, to korzystasz z zapasowego, a do tego producent wysyła nowy)
4. Płyty można wyszliwować(nawet do trzech razy)

Avatar
notgnucy (niezalogowany) | 14.07.2010 19:36#36

@LORDEK | 12.07.2010 16:37 : Ja jestem ogólnie za przekazywaniem gier użytkownikom, gdy się zestarzeją. Np. kod serwera gry powinien być na pewno przekazany, bo wiadomo, że nie będą one utrzymywane wiecznie. Z kodami klienta też można coś zrobić.

Dobrym przykładem jest tutaj Seven Kingdoms.

Avatar
notgnucy (niezalogowany) | 14.07.2010 19:39#37

@Pitero1 (niezalogowany) | 12.07.2010 17:34 : Gdzie w Polsce jest jakiś DRM? Polska jest bardziej normalna niż Brazylia, bo u nas możesz złamać DRM. Nie można jedynie dystrybuować zmodyfikowanych plików, jednak nawet łatkę, która wyłącza DRM można dystrybuować. Zresztą, to się zatrzymaliśmy na grach.

Np. w Polsce legalne jest odtwarzanie muzyki w otwartych odtwarzaczach, co obsługują formaty zabezpieczone DRM-em i płytki tym zabezpieczone. Użycie takiego programu, to w innych krajach oznaczałoby złamanie DRM, przez co byłbyś ścigany z urzędu.

Avatar
notgnucy (niezalogowany) | 14.07.2010 19:39#38

@Pitero1 (niezalogowany) | 12.07.2010 17:34 : Gdzie w Polsce jest jakiś DRM? Polska jest bardziej normalna niż Brazylia, bo u nas możesz złamać DRM. Nie można jedynie dystrybuować zmodyfikowanych plików, jednak nawet łatkę, która wyłącza DRM można dystrybuować. Zresztą, to się zatrzymaliśmy na grach.

Np. w Polsce legalne jest odtwarzanie muzyki w otwartych odtwarzaczach, co obsługują formaty zabezpieczone DRM-em i płytki tym zabezpieczone. Użycie takiego programu, to w innych krajach oznaczałoby złamanie DRM, przez co byłbyś ścigany z urzędu.

Avatar
notgnucy (niezalogowany) | 14.07.2010 19:43#39

@gf (niezalogowany) | 14.07.2010 8:32 : Większość ludzi uznałoby Cię za stukniętego ;-) . Np. wielu ludzi, którzy o tym wcześniej trąbili publicznie już jest powszechnie tak odbieranych, np.:
"Trusted Computing sprawia, że twój komputer nie jest twój" - te słowa kiedyś były podawane w wielu wortalach/portalach, a komentarze były skrajnie inne.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Recenzja ProLite T2233MSC

Monitor specjalnego zastosowania
Dolina Charlotty
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av