WD TV Live to odtwarzacz multimediów przygotowany do odtwarzania filmów, muzyki, radia czy zdjęć bezpośrednio na ekranie telewizora. Producent zadbał o odpowiednią bazę obsługiwanych formatów, jest ich całe mnóstwo. Jeśli chodzi o wideo to od zwykłych AVI zaczynając przez MP4 czy MOV, a na M2TS kończąc. To samo tyczy się audio. Naprawdę ciężko znaleźć taki, którego to urządzenie nie odtworzy. Możemy przebierać wśród MP3, AAC, FLAC czy Dolby Digital Plus czy DTS. Ze zdjęciami jest podobnie, co prawda jest znacznie mniej niż formatów wideo czy audio ale są wszystkie popularne, takie jak JPEG, GIF, TIFF, BMP i PNG. Odtwarzając treści multimedialne nie spotkałem się z materiałem, z którym by ów odtwarzacz sobie nie poradził. No poza jednym. Nieskompresowany materiał z poprzedniego HotZlotu z bitratem 30 Mbps. Nie był w stanie tego w ogóle ruszyć, ale to nie dziwne, z tą próbką nie radzą sobie nawet komputery z wyżyłowanymi parametrami. Oczywiście sprzęt też potrafi wyświetlać napisy w naszym rodzimym języku. Nie uświadczymy jednak formatu TXT, do wyboru mamy SRT, ASS, SSA, SUB oraz SMI. Czy brak obsługi napisów w formacie TXT jest minusem? Moim zdaniem nie. Trzeba pamiętać, że format TXT jest popularny tylko w naszym kraju, a standardem ogólnoświatowym jest format SRT, który też obsługuje nasze ogonki. Jedyne co trzeba zrobić, to zmienić stronę kodową w urządzeniu na standard środkowoeuropejski Windows-1250. Brak obsługi formatu TXT w urządzeniu jest nadrabiany możliwością zarządzania wielkością napisów, czcionką i miejscem ich położenia względem filmu.