Znudził ci się „Kevin sam w domu”? W tym roku ratunku szukaj w serwisach VoD
Święta, święta i po…oglądajmy Kevina. W wielu polskich domach to już praktycznie tradycja. Filmowemu klasykowi z roku 1990 nie można odmówić umiejętności rozbawiania do łez, jednak warto spojrzeć prawdzie w oczy. „Kevina samego w domu” wiele osób ogląda tylko dlatego, że w telewizji w okresie świątecznym (i nie tylko) trudno jest znaleźć interesującą alternatywę. Pora z tym skończyć.