reklama

Adobe chce edycji grafiki poleceniami głosowymi i prezentuje pierwszy koncept

Strona główna Aktualności

O autorze

Na dziobie okrętu. Stawia znaczące nad znaczonym, lubi czapki z daszkiem, teorię gier, tłumaczenia maszynowe i karabiny maszynowe.

Inteligentni asystenci i obsługa urządzeń za pomocą poleceń głosowych to dziś ogólnoświatowy trend, tego typu oprogramowanie rozwija każdy liczący się producent. O ile zarządzanie automatyką domową i usługami muzycznymi w ten sposób jest dziś oczywistością, to zaskoczenie mogą stanowić plany Adobe.

Nie sposób przecież wyobrazić sobie, abyśmy za pomocą poleceń głosowych obsługiwali profesjonalne oprogramowanie służące obróbce grafiki czy plików wideo. A tego właśnie chce producent Photoshopa. W opublikowanym filmie zaprezentowany został koncept, w którym prostej edycji (na przykład kadrowanie) dokonuje się za pośrednictwem asystenta reagującego na polecenia głosowe.

Sam film nie jest jedynie ilustracją ładnej fantazji: z jego opisu wynika, że dział badawczy Adobe jest w trakcie prac nad oprogramowaniem służącym do edycji grafiki obsługiwanej głosowo. Wygląda także na to że Adobe nie przygotowuje umiejętności dla Google Assistanta, Alexy czy Siri, lecz pracuje nad własnym silnikiem rozpoznawania mowy. Producent Photoshopa to kolejna korporacja, która może zaprezentować w przyszłości swojego asystenta. Istna klęska urodzaju.

Nie można powiedzieć, aby edycja dokonywana w ramach prezentacji była szczególnie zaawansowana, nietrudno wyobrazić sobie, że przy konieczności prac z dokładnością do jednego piksela konieczne byłoby wypowiedzenie ogromnej liczby poleceń, zaś praca spowolniłaby się. Implementacji asystenta należy raczej oczekiwać w prostym oprogramowaniu, jakie wykorzystują do edycji zdjęć z wakacji niezaawansowani użytkownicy.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama