Apple usuwa apkę z App Store pod zarzutem śledzenia ludzi i wcale nie chodzi o malware

Strona główna Aktualności
Szwajcarski scyzoryk dla zazdrosnych partnerek i partnerów do użycia na Instagramie, fot. Shutterstock.com
Szwajcarski scyzoryk dla zazdrosnych partnerek i partnerów do użycia na Instagramie, fot. Shutterstock.com

O autorze

Aplikacja Like Patrol została usunięta z bazy App Store po tym, jak Apple uznało, że służy do śledzenia ludzi. Co jednak w tej sprawie niecodzienne, nie był to malware, ale narzędzie działające wyłącznie w oparciu o API serwisu Instagram.

Historia ma swój początek w październiku, kiedy to włodarze Instagrama podjęli decyzję o usunięciu kontrowersyjnej zakładki Obserwujesz. Pozwalała ona na wyświetlenie na jednej liście aktywności wszystkich śledzonych w tym serwisie profili. W ten sposób można było zobaczyć kogo i co lubią znajomi, jakie komentarze piszą i jakie są ich aktywności.

Jednak o ile funkcja zniknęła z aplikacji Instagrama, o tyle nie usunięto jej z API. Identyczny efekt pozwalało uzyskać zewnętrzne narzędzie, co postanowili wykorzystać twórcy wspomnianego Like Patrol, dodając przy tym kilka autorskich pomysłów.

O jeden krok za daleko. Albo więcej

Apka Like Patrol nie tylko klonowała funkcje zakładki Obserwujesz, ale także, a może przede wszystkim wprowadzała kilka nowych, jeszcze bardziej dyskusyjnych rozwiązań. Jedna z opcji pozwalała na przykład na otrzymywanie powiadomienia wtedy, gdy określona osoba polubi lub skomentuje zdjęcie kogoś, kogo algorytm zaklasyfikuje jako atrakcyjnego.

Dodatkowo było płatne 2,99 dol. za tydzień lub 80 dol. za rok. Ale to ponoć nie zniechęciło podglądaczy, zapewne z zazdrosnymi partnerami i partnerkami na czele. Nic dziwnego, że narzędzie nie spotkało się z entuzjazmem ze strony przedstawicieli Instagrama. Zaczęło się od publicznej krytyki, a wkrótce potem Apple usunęło Like Patrol z App Store, jako oficjalną przyczynę podając złamanie polityki prywatności i regulaminu świadczenia usług.

© dobreprogramy
s