BMW 750i xDrive: Systemy wsparcia kierowcy, Night Vision, zdalne sterowanie i audio Bowers & Wilkins

Strona główna Lab Inne
Bawarska limuzyna idzie z duchem czasu, ale nie rezygnuje z fizycznych przycisków!
Bawarska limuzyna idzie z duchem czasu, ale nie rezygnuje z fizycznych przycisków!

O autorze

Powiedzieć, że BMW Serii 7 po liftingu jest naszpikowane nowoczesną technologią, to jak nie powiedzieć nic! To auto ma tyle dodatków, opcji, funkcji i gadżetów, że kilka dni nie wystarczy, aby się ze wszystkim zapoznać. Skupiłem się więc na kilku systemach wsparcia kierowcy z Night Vision włącznie, sprawdziłem zdalne parkowanie za pomocą pilota i posłuchałem muzyki z zestawu audio Bowers & Wilkins.

Systemy wsparcia kierowcy

Tutaj wymieniać mógłbym bardzo długo, bowiem systemów wsparcia, poprawiających komfort podróży, bezpieczeństwo, prowadzenie, osiągi etc. jest po prostu bez liku. Zacznijmy od systemów asystujących kierowcy w wersji Professional, które wspierają kierowcę w sytuacjach krytycznych i monotonnych, np. podczas jazdy w korku, jak również wspomagają podczas manewrowania w ciasnych miejscach. O tym za chwilę przy okazji opisu asystenta parkowania w wersji Plus. Zacznijmy od początku.

W skład pakietu wchodzi między innymi system zapobiegający niezamierzonemu zjazdowi na sąsiedni pas ruchu wraz z asystentem, który utrzymuje w sposób komfortowy i naturalny auto między liniami. Co prawda tego typu systemu są dostępne w wielu innych modelach, również z o wiele niższych segmentów, tak w przypadku BMW Serii 7 pracują one w zaskakująco naturalny i przyjemny sposób. Nie ma mowy o gwałtownych zmianach kierunku jazdy czy też charakterystycznym „bujaniu” pomiędzy pasami, co jest przypadłością wielu modeli innych producentów. Naturalnie skuteczność działania zależy przede wszystkim od stanu infrastruktury tj. widoczności pasów na jezdni, ale jeśli ten wymóg jest spełniony, auto prowadzi się jak po sznurku.

Oprócz tego mamy do dyspozycji aktywny tempomat reagujący na inne pojazdy i dostosowujący bezpieczną odległość (działanie zależne m.in. od wybranego trybu jazdy), który współpracuje z licznymi radarami oraz czujnikami wykrywającymi potencjalne zagrożenia (inne pojazdy, rowerzystów, pieszych). Jest oczywiście system monitorujący martwe pole jak i ruch poprzeczny podczas wyjeżdżania przodem lub tyłem z miejsca parkingowego. W tak ogromnym aucie (ponad 5 metrów) jest to szczególnie przydatne. Rozwiązanie to ostrzega, a w razie konieczności interweniuje w razie krytycznego zagrożenia i aktywuje hamulce za kierowcę.

Warto jeszcze wspomnieć szerzej o asystencie jazdy w korku. Żaden kierowca tego nie lubi, niektórzy do tego stopnia, że podczas jazdy w ten sposób gubią całkowicie koncentrację. Funkcja półautomatycznej jazdy (fragment „pół-„ jest tutaj kluczowy) pozwala w znacznym stopniu odciążyć kierowcę i sprawia, że nawet długie snucie się w korku nie jest męczące i irytujące. Auto przejmuje bowiem kontrolę i jest w stanie samodzielnie ruszyć, zahamować i utrzymać pas ruchu. Oczywiście od czasu do czasu przypomina kierowcy o tym, aby „dał znak życia”. Auta te zostały bowiem wyposażone w dodatkową kamerę obserwującą oczy kierowcy. Jej zadaniem jest sprawdzanie, w którą stronę patrzy kierowca. Jeśli system zinterpretuje, że kierowca jest rozkojarzony, rozgląda się i nie patrzy na drogę, pojawi się odpowiednie ostrzeżenie. Dodatkowo jeśli kierowca nie położy rąk na kierownicy i nie reaguje na wydawane ostrzeżenia. po jakimś czasie system półautomatycznej jazdy zostanie dezaktywowany, a auto zatrzyma się na poboczu z włączonymi światłami awaryjnymi i wezwie pomoc. Wszystko oczywiście w pełni zdalnie i bezobsługowo.

Automatyczne parkowanie i asystent cofania

Wróćmy jeszcze na chwilę do asystenta cofania oraz parkowania w odmianie Plus. Testowałem wiele systemów tego typu tj. automatyczne parkowanie, ale w BMW Serii 7 działało ono po prostu idealnie. Imponuje dodatkowo fakt, że jest to bardzo duże auto, a więc wciśnięcie się w miejsce parkingowe nie zawsze jest łatwe. System potrafił idealnie ocenić, czy uda mu się zaparkować w wybranym miejscu i jeśli cokolwiek stało na torze kolizyjnym, dostawałem odpowiednie powiadomienie. Czasami, gdy system uznał, że zaparkować się da, miałem ogromne obawy o piękne felgi czy też skrajne elementy zderzaków – parkowanie odbywało się niemal na centymetry! Przydatny jest również asystent wyjazdu z miejsca parkingowego – system samodzielnie tak lawirował autem, aby wyjazd był w pełni bezpieczny i bezkolizyjny.

Przydatny jest także asystent cofania, który wyjeżdża autem po śladach. Funkcja ta jest przydatna wtedy, gdy wjedziemy w ślepą uliczkę lub inne miejsce bez możliwości wyjazdu przodem. Czasami wjechać jest łatwo, gorzej z wyjazdem. Cofanie takim autem, mimo świetnej jakości kamer 360 stopni, nie jest proste, dlatego też system może przejąć kontrolę i podążać dokładnie po torze, którym kierowca wjechał w trudne miejsce. Świetne rozwiązanie.

Night Vision

BMW Night Vision z rozpoznawaniem pieszych to opcja, za którą trzeba zapłacić 12 358 złotych. System te zapewnia widoczność sięgającą poza strumień światła reflektorów i umożliwia dostrzeżenie ludzi lub większych zwierząt w ciemności już z dużym wyprzedzeniem. Ale to nie tylko kamera termowizyjna. Z systemem współpracują również reflektory. Funkcja dynamicznych świateł markujących włącza nieoślepiające reflektory główne, aby ostrzec pieszych o niebezpieczeństwie.

Kamera termowizyjna umieszczona w atrapie chłodnicy transmituje obraz sprzed samochodu na monitorze pokładowym. Kamera rozpoznaje ludzi i zwierzęta na odległość do ok. 300 metrów i zaznacza ich odpowiednim kolorem: ludzie wskazywani są kolorem żółtym, zwierzęta pomarańczowo-brązowym. Mało tego, w oparciu o prędkość jazdy i kąt skrętu kół system oblicza, czy rozpoznane obiekty mogą stanowić zagrożenie. Przy poważnym zagrożeniu kolizją z ludźmi lub zwierzętami na obrazie wideo i na opcjonalnym wyświetlaczu BMW Head-Up pojawia się migający czerwony symbol (zwierzęcia lub człowieka).

Oprócz tego pojawia się ostrzegawczy sygnał dźwiękowy, a hamulce ustawiają się w gotowości. Ta funkcja ostrzegawcza aktywuje się automatycznie po uruchomieniu samochodu. Dlatego ostrzeganie przed zagrożeniem następuje również przy wyłączonym obrazie z kamery termowizyjnej. Muszę przyznać, że bardzo często korzystałem z tej funkcji i często łapałem się na tym, że częściej patrzyłem na monitor jadąc np. przez las, niż przez szybę. Wiem, to nie było rozsądne, ale Night Vision naprawdę działa świetnie i „widzi” lepiej, niż ludzkie oko.

Zdalne sterowanie

Zdalnie sterowane BMW Serii 7? Idealna zabawka dla dużych chłopców! No dobrze, to zdalne sterowanie za pomocą inteligentnego kluczyka jest mocno ograniczone, ale to i tak ogromna frajda, wzbudzająca ogromne zainteresowanie wśród gapiów. W wielkim skrócie, korzystając z inteligentnego, opcjonalnego pilota, który wygląda jak niewielki smartfon i posiada dotykowy ekran, możemy m.in. zdalnie uruchomić silnik oraz przestawić samochód do przodu lub do tyłu. Pozwala to np. wyjechać z ciasnego miejsca parkingowego gdy np. ktoś nas zastawił, lub z garażu itp. Czy to jest przydatne? Czasami. Czy wygląda interesująco? Bardzo!

Audio Bowers & Wilkins

System Bowers & Wilkins Diamond Surround Sound System, dostępny jako opcja za 23 959 złotych, składa się z 16 głośników, legitymuje się mocą 1400 W, ma 10 kanałów wzmacniających, posiada również głośniki wysokotonowe Diamond Dome. Co to takiego? Po kolei.

Tak, słowo „Diamond” nie jest przypadkowe, bowiem Bowers używa diamentów w swoich głośnikach wysokotonowych. Zdaniem producenta, zapewnia to najlepszą klarowność dźwięku. Oczywiście cienka, przypominająca kopułę warstwa diamentu w głośniku wysokotonowym nie jest wykonana z tych samych pięknych kamieni, których używa się w drogich pierścionkach zaręczynowych, ale faktycznie firma używa do tego diamentu. Wierzę na słowo.

Ale nie tylko fantazyjność głośników wysokotonowych z diamentową kopułką czy pięknie frezowane aluminiowe maskownice głośników, które w nocy oświetlają się diodami LED, sprawiają, że system Bowers & Wilkins jest tak fantastyczny. To naprawdę brzmi niesamowicie, z krystalicznie czystą jakością dźwięku. Jedyna uwaga – warto zmniejszyć poziom tonów niskich, bo czasami np. podczas oglądania telewizji, potrafi zejść bardzo nisko i robi się nieprzyjemnie.

Nie jestem audiofilem i nie potrafię w to całe audiofilskie, słowne voodoo. Nie potrafię również odróżnić jakości dźwięku pomiędzy kablami za 2 czy 20 tysięcy złotych, ale uwierzcie, audio Bowers & Wilkins w BMW Serii 7 brzmi fantastycznie. Systemy audio sygnowane tym samym logo znajdziemy także w wybranych modelach Volvo i tam też można się zakochać w tym dźwięku. Sam korzystając z systemu mogę zaświadczyć o tym, że zwiększanie głośności, nawet do absurdalnych poziomów, w niczym nie obniża jakości dźwięku, a to nie jest zbyt częste zjawisko. Wszystko brzmi pięknie, przez cały czas i przy każdym rodzaju muzyki. Podobne wrażenie miałem jedynie podczas testu audio Mark Levinson w Lexusie LS 500.

Dodatkowo, jeśli będziemy mieć przyjemność rozsiąść na tylnych fotelach, możemy skorzystać z wbudowanych ekranów, tunera telewizyjnego czy odtwarzacza plików multimedialnych. Oglądanie filmów to ogromna przyjemność. Wystarczy zasłonić roletki, zmniejszyć natężenie oświetlenia ambientowego i włączyć ulubiony film. Uwierzcie, można poczuć się jak w dobrym kinie, bowiem dźwięk jest niezwykle potężny i sugestywny. Aż trudno uwierzyć, że to „tylko” samochód.

Podsumowanie

Testowany egzemplarz to BMW 750i xDrive z silnikiem 4.4 V8 o mocy 530 KM. Według cennika model ten kosztuje co najmniej 529 000 złotych, ale ze wszystkimi dodatkami i opcjami ostateczna kwota wylądowała na poziomie 814 665 złotych. To oczywiście astronomiczna kwota, ale trudno mówić o przesadzie, jeśli z grę wchodzi topowa limuzyna niemieckiej marki. Czy warto? Nie podejmę się wygłoszenia opinii. Na pewno te kilka dni spędzone z 750i było niezwykle przyjemne i zazdroszczę tym, którzy mają takie atrakcje na co dzień.

© dobreprogramy
s