reklama

BZ WBK chce weryfikować klientów po głosie, infolinia wymusza próbki

Strona główna Aktualności

O autorze

Wygląda na to, że znane wszystkim metody weryfikacji klienta podczas korzystania z produktów bankowości internetowej, czy też telefonicznej są już dziś niewystarczające. Po kolejne metody sięga bank BZ WBK, który od teraz swoich klientów chce weryfikować na podstawie głosu. Co więcej, nie ma od tego odwołania, a pobieranie próbek wymuszane jest na klientach podczas rozmów.

Na problem zwraca uwagę Niebezpiecznik, gdzie czytamy o nowych zapisach w informacjach o ofercie dla klientów VIP. Jak widać, klient może w niej na własne życzenie skorzystać z nowej metody weryfikacji za pomocą biometrii głosowej, co wyeliminuje konieczność korzystania z numeru PIN.

W tym nie byłoby jeszcze nic złego, gdyby nie fakt, że równolegle klienci niekorzystający z oferty VIP zmuszani są do pozostawienia próbki głosu podczas rozmowy z infolinią banku. Niebezpiecznik przytacza przykład klienta, który pomyliwszy kilkukrotnie hasło do bankowości internetowej, zadzwonił na infolinię, by odblokować dostęp. Został tu poinformowany o konieczności zostawienia przy okazji próbki głosu, a gdy odmówił – bank odmówił odblokowania dostępu do konta.

Jak nietrudno się domyślić, użytkownicy nie są zadowoleni z takiego obrotu sprawy. Zaskoczeniem może być także fakt, iż tego typu forma weryfikacji wystarczy do dowolnych operacji związanych z kontem, w tym zlecania przelewów i korzystania z ofert kredytów. Obawy pojawiają się w zakresie skuteczności i bezpieczeństwa, także tego związanego nie tylko z rozpoznawaniem użytkownika, ale też przechowywaniem przez bank próbki głosu. Mimo wszystko lepszym rozwiązaniem byłoby pozostawienie użytkownikom wyboru, który w tym przypadku zarezerwowany został tylko dla VIP-ów.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama