r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

BitContent: Kim Dotcom pokazuje swoje (mikro)płatności dla każdego

Strona główna AktualnościINTERNET

Bitcache, czyli zapowiedziany jesienią zeszłego roku przez Kima Dotcoma system płatności za cyfrowe treści na bazie Bitcoina to już więcej niż tylko zapowiedź. Równocześnie rusza platforma sprzedaży tych treści, BitContent, pozwalająca zarówno na pobieranie plików jak i na streaming. Oficjalnie mówi się o przełomie w dziedzinie mikropłatności, który pozwoli zarabiać twórcom treści – ale spodziewamy się raczej przełomu w dziedzinie piractwa.

Na przedstawionym przez Kima Dotcoma filmie możemy już zobaczyć, jak działa prototyp tego całego systemu zaufanej globalnej dystrybucji cyfrowych towarów. Bitcontent pozwala zarabiać na dowolnym pliku, wgrywając go do kontenera Bitcache i ustawieniu ceny za pobranie lub strumieniowanie.

Przygotowanie cyfrowego towaru do sprzedaży odbywa w czterech krokach. Pierwszy to wgranie pliku i ustalenie jego ceny w bitcoinach. Interfejs będzie mógł później wyświetlać tę kwotę w lokalnych walutach. Ustawić tu można też limit pobrań, możliwość zapłacenia więcej niż wymagana kwota, oraz opcje streamowania pliku.

r   e   k   l   a   m   a

Drugi krok to przygotowanie oferty produktowej – tu można wgrać wszelkie treści marketingowe, włącznie z bannerami, które będą przedstawiane na stronach sprzedażowych. Trzeci to powiązanie sprzedaży z portfelem Bitcache, lub założenie nowego portfela. Względna anonimowość tego procesu gwarantowana jest wymogiem podania jedynie adresu e-mail jako loginu. Adres mailowy musi zostać potwierdzony w tradycyjny sposób. Ostatni krok to uzyskanie kodu widżetu sprzedażowego do osadzania na stronach WWW, lub też po prostu linku do strony produktowej.

Jak na razie trudno powiedzieć, jak to wszystko będzie hostowane. W demonstracji wykorzystano zarejestrowaną w Korei Płd. na niejakiego Willa Eoma stronę MU2.com (zapewne od MegaUpload2). Jaka za tym wszystkim stoi infrastruktura? Czy jest scentralizowana, czy rozproszona? Jak Kim Dotcom chce sobie radzić z nieuniknionymi wezwaniami do usunięcia naruszających prawa autorskie treści? Jak chce uniemożliwić rozprzestrzenianie naruszających prawo karne treści? I co wreszcie najważniejsze – niby w jaki sposób miałoby to rywalizować z darmowymi dla użytkowników treściami, dostępnymi przez BitTorrenta i cyberschowki?

Odpowiedzi na te pytania brak. Kim tymczasem zapowiada, że Bitcache zastąpi płatności kartami kredytowymi w Internecie i pozwoli każdemu monetyzować jego treści. Jeden scentralizowany system zastąpi drugi scentralizowany system?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.