Blender 2.80, czyli rewolucja w kultowym edytorze grafiki trójwymiarowej

Strona główna Aktualności

O autorze

Znany i lubiany edytor grafiki 3D, Blender, w końcu doczekał się stabilnego wydania numer 2.80. Wraz z nim narzędzie istotnie przebudowano, co tyczy się nie tylko dodania nowych silników, ale także, a może przede wszystkim zmian w wyglądzie interfejsu użytkownika.

Świeży start – takim hasłem twórcy przedstawiają nowy ciemny motyw i odświeżony zestaw ikon. Niemniej określenie to jest nad wyraz esencjonalne, gdyż nie chodzi jedynie o zmiany stylistyczne. Narzędzie ma całkowicie zmieniony pasek narzędziowy, gdzie poszczególne składowe projektu można umieszczać jako kolejne zakładki. Pojawia się przy tym nowe menu Quick Favorites, w którym znajdziemy skróty do najczęściej używanych funkcji i narzędzi.

Zwieńczeniem całości, patrząc od strony UI, jest przejście na lewy klik w roli przycisku wyboru. Prawy otwiera menu konteksowe. Działa to analogicznie i w menusach, i w obszarze roboczym.

Przy czym same obszary robocze są teraz w większym stopniu zależne od szablonu. Układ jest oczywiście zależny od realizowanego zadania; różni się na przykład dla modelowania i animacji, a do tego można jeszcze dołączać obszary z plików .blend i tworzyć własne.

Viewport został kompletnie przepisany. Jak deklarują twórcy, znaczącej poprawie uległa wydajność przy nowoczesnych konfiguracjach sprzętowych, za co odpowiada nowy renderer – Workbench. Są także nowe silniki, w tym Eevee na OpenGL, który stanowi ukłon w stronę twórców gier. Korzysta z tych samych węzłów cieniowania co Cycles, ale obsługuje konwersję wyjść BSDF na RGB i radzi sobie z oświetleniem wolumetrycznym. Optymalizuje zarazem przezroczystości.

Wreszcie, narzędzie Grease Pencil doczekało się pełnej implementacji w charakterze edytora animacji. Obiekty Grease Pencil stały się integralną częścią Blendera. Działają z istniejącymi narzędziami do selekcji, edycji, zarządzania i łączenia. Mogą być organizowane w warstwy i cieniowane materiałami i teksturami, a nawet edytowane na wzór siatek. Efekt obrazuje powyższe wideo.

I nie, to wciąż nie wszystko. W dalszej kolejności warto wymienić m.in.: usprawnione renderowanie włosów czy poprawki optymalizacyjne dla API CUDA, dzięki którym możliwa jest akceleracja projektów niemieszczących się w pamięci wideo. Otwartoźródłowy zestaw rarytasów – chciałoby się rzec.

Narzędzie Blender 2.80 znajdziesz w naszej bazie oprogramowania. W celu zapoznania się z pełną listą zmian warto natomiast odwiedzić oficjalną Wiki (jęz. angielski).

© dobreprogramy