reklama

Call of Duty nowej generacji to Advanced Warfare z Kevinem Spacey, premiera w listopadzie

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Jesień bez kolejnego Call of Duty? Activision nie mogło sobie na to pozwolić. Już 4 listopada na PC oraz konsole nowej generacji zadebiutuje kolejna odsłona wojennej serii, tym razem z podtytułem Advanced Warfare. Stery nad marką objęło Sledgehammer Games, które to studio wyraźnie chce pokazać swoim kolegom z Infinity Ward (znanych z linii Modern Warfare), że umie robić dynamiczne gry. Pomoże im w tym Kevin Spacey.

Jedni aktora będą pamiętać z obsypanego Oskarami American Beauty, inni popularnego serialu House of Cards, a niektórzy zmienili ostatnio pewnie bank, bo charyzmatyczny Amerykanin ich do tego przekonał. Role odgrywane przez niego mają coś w sobie i nie inaczej będzie w Call of Duty: Advanced Warfare, gdzie wcieli się w Jonathana Ironsa, właściciela największej na świecie prywatnej korporacji wojskowej. W przyszłości łatwiej jest zapłacić za czyjeś usługi, jeśli chce się przejąć władzę, a Irons to właśnie umożliwia.

To pierwsze dzieło w ramach trzyletniego (a nie dwu, jak dotąd) planu wydawniczego serii, Sledgehammer na zmianę robić ma kolejne odsłony z wspomnianym wcześniej Infinity Ward oraz Treyarch. Deweloperzy skupią się na walkach przyszłości. W 2054 roku, w świecie po ogromnej katastrofie, wojny wyglądają zupełnie inaczej, konflikty napędzane są przez siły wynajmowane specjalnie do danego celu. Najemnicy dysponują zaawansowaną technologią, z czego najbardziej popularne są egzoszkielety, czyniące ich szybszymi, silniejszymi i zwinniejszymi. Odpowiednie rękawice pozwalają na bezproblemowe wspinanie się po budynkach, więc pole walki zostanie rozciągnięte nie tylko w poziomie, lecz też w pionie. Szczególnie uatrakcyjni to rozgrywkę wieloosobową.

Twórcy obiecują niezwykle zaawansowaną oprawę graficzną, ale ani słowem nie wspominają, że to nowy silnik. Zapewne więc chodzi zwyczajnie o jeszcze bardziej rozwiniętą technologię, którą znamy od lat, wzbogaconą o różnorakie nowoczesne efekty. Dość powiedzieć, że zwiastun premierowy szału nie robi. Ponoć w tym jednak przypadku najważniejsza będzie głęboka oraz wciągająca fabuła, przy jednoczesnym wyjściu naprzeciw marzeniom i uwagom fanów. Dostaniemy do dyspozycji masę futurystycznego, ale realistycznego uzbrojenia plus wiarygodne pojazdy z przyszłości.

© dobreprogramy

Komentarze

reklama