Coraz więcej Polaków płaci za zakupy smartfonem. Statystyki są jednoznaczne

Strona główna Aktualności
Źródło: Depositphotos
Źródło: Depositphotos

O autorze

Popularność płatności z wykorzystaniem technologii HCE, skrywającej się za elektronicznymi portfelami Google Pay i Apple Pay, rośnie w błyskawicznym tempie. Z końcem września br. w Polsce było ponad 1,8 mln użytkowników mobilnych płatności zbliżeniowych, co stanowi ponad trzykrotny wzrost względem roku 2017. Jednocześnie w samym III kw. 2018 r. przybyło 600 tys. nowych klientów – to nadzwyczaj imponująca dynamika.

Statystyki nie są co prawda najdokładniejsze, ponieważ biura prasowe poszczególnych banków różnie podchodzą do kwestii zliczania klientów HCE. Pekao na przykład zlicza nie faktyczne transakcje dokonywane smartfonami, ale klientów mających zainstalowaną aplikację mobilną i telefon z umożliwiającym dokonywanie płatności modułem NFC. Z kolei Santander podaje liczbę podpiętych kart, nie biorąc poprawki na to, że pojedyncza osoba może mieć ich wiele. Wreszcie, mBank w ogóle nie uwzględnia klientów ze sprzętem Apple'a, a jedynie Google Pay. Mimo to ogólna tendencja pozostaje oczywista: słupki wyraźnie rosną.

Analizując sytuację w konkretnych bankach, liderem płatności mobilnych jest Pekao – 535 tys., choć zważywszy na mocno naciąganą politykę zliczania użytkowników HCE, nie jest to nic zaskakującego. Dalej znajdują się: Santander – 327 tys., mBank – 231 tys., PKO BP – 215 tys.

Inaczej jednak wyglądają sprawy po przeliczeniu rzeczywistych transakcji.

Okazuje się, że mBank pod tym względem bije wszystkich rywali na głowę, a – pamiętajmy – Apple Pay nie jest liczone. Na podium wchodzą też Millenium i Alior, a Pekao jest dopiero czwarte.

Tak czy inaczej, abstrahując od bankowych przepychanek, trzeba przyznać, że liczby robią wrażenie. Pytanie tylko, skąd tak nagły wzrost zainteresowania, skoro Google Pay – jeszcze jako Android Pay – debiutowało nad Wisłą już pod koniec 2016 r.? Niektórzy sądzą, że boom na HCE może wynikać z pojawienia się Apple Pay. Wydaje się jednak, że chodzi po prostu o systematyczne oswajanie się Polaków z nowymi technologiami. Kiedy płatności mobilne zdążyły się zadomowić, a użytkownicy – przekonać o bezpieczeństwie i wygodzie takiej formy transakcji, lawina ruszyła na dobre. A kiedy się zatrzyma, to już ciężko powiedzieć.

*
Wykresy pochodzą z serwisu Cashless.

© dobreprogramy