Czekasz na nową wersję odtwarzacza VLC? Twórcy zaliczyli falstart i ujawnili nowości

Strona główna Aktualności
image

O autorze

Wielkimi krokami zbliża się premiera dużej aktualizacji odtwarzacza multimediów VLC. Z najnowszego wydania jeszcze przed chwilą można było korzystać już teraz, jak się okazuje – przedpremierowo. Na serwerach producenta przeznaczonych dla deweloperów znalazły się instalatory VLC 3.0.0 – dużego wydania, w którym, jak zauważa serwis Ghacks, lista nowości jest pokaźna i obejmuje poprawki oraz wiele funkcji wcześniej testowanych jedynie w ramach edycji beta.

Niestety, wszystko było jedynie niedopatrzeniem ze strony firmy i dostęp do instalatorów został już zablokowany. W Sieci pojawiło się wyjaśnienie, według którego na premierę trzeba jeszcze po prostu kilka dni zaczekać: Program nie został jeszcze wydany... Wyłączyłem dostęp do wszystkich wydań nightly w wersjach win32/win64/mac... Nie powinno się ich używać. Wciąż pracujemy nad VLC 3.0 i ogłosimy jego premierę, gdy program będzie gotowy....

Chwilowa dostępność instalatorów na serwerach pozwoliła jednak rzucić okiem na zmiany. Tych należy szukać niemal wyłącznie od strony technicznej. Interfejs aplikacji pozostał praktycznie niezmieniony i nadal może być wyświetlany w klasycznej formie lub z wykorzystaniem dowolnie wgranej skórki. Wiele zmodyfikowano natomiast pod maską, zarówno dodając nowe opcje, jak i naprawiając występujące dotychczas błędy.

Wśród licznych zmian warto wymienić między innymi implementację obsługi HDR10 w Direct3D 11 w przypadku Windowsa z jesienną aktualizacją dla twórców, automatyczne wykrywanie zewnętrznych ścieżek dźwięku, obsługę strumieniowania do urządzeń Google Chromecast, filmów i dźwięku w 360 stopniach oraz audio z większą od ośmiu liczbą kanałów.

Poza tym VLC jest teraz w stanie dekodować w Windowsie filmy HEVC i Direct3D 11, a także formaty VP9 oraz WMV3. Pojawiły się również ulepszenia w zakresie obsługi ciasteczek i wielu formatów, w tym MKV, MP4 oraz TS. To oczywiście nie jedyne zmiany. W programie zmodyfikowano wiele elementów, które mają także usunąć błędy, na które dotychczas skarżyli się użytkownicy.

Na oficjalną premierę i ponowną możliwość pobierania VLC trzeba będzie jeszcze kilka dni zaczekać. Niewykluczone więc, że ostateczna liczba oraz forma nowości ulegną zmianom. Przypomnijmy, iż niedawno zaktualizowany został VLC dla Androida w wersji testowej, gdzie dodano nowe opcje związane z przesyłaniem obrazu na telewizor.

© dobreprogramy