r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

DPT-RP1: ten 13-calowy czytnik Sony może zastąpić papier – i ołówek

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Sony potrafi robić urządzenia, jakich nikt inny w swojej ofercie nie ma. Czymś takim na pewno był czytnik z ekranem e-ink Sony DPT-S1, wyróżniający się rozmiarem (przekątna 13,3 cala), optymalizacją pod kątem wyświetlania dokumentów PDF, oraz ceną, w Stanach Zjednoczonych przekraczającą 900 dolarów. Niebawem w Japonii zadebiutuje jednak czytnik DPT-RP1, godny następca DPT-S1, o którym śmiało możemy powiedzieć – to czytnik doskonały. I co ciekawe, mimo wszystkich ulepszeń, tańszy od poprzedniego modelu.

Słabości współczesnych czytników e-booków można podsumować w trzech słowach: małe, powolne, nieinteraktywne. Co prawda jasnością i kontrastem zbliżają się już do kartki papieru w świetle dziennym, ale lichy rozmiar (zwykle ekranik 6 cali), marna responsywność i niemożność wygodnego notowania czy podkreślania na marginesach sprawiają, że wciąż drukarki trzymają się nieźle, zadrukowując ogromne ilości papieru (często na jednorazowe wydruki, które później idą do kosza).

Sony DPT-RP1 zapowiada się na pierwszy czytnik, który zadowoli nawet największych malkontentów i który może znacznie ograniczyć liczbę drukowanych stron. W ważącej 349 gramów obudowie o rozmiarach 224×302,6×5,9 mm ponownie dostajemy wyświetlacz e-ink 13,3 cala, a więc pozwalający wyświetlić naturalnych rozmiarów stronę A4. Tym razem jednak o wyższej rozdzielczości, tj. 1650×2200 pikseli, co daje około 207 PPI. Nieźle, biorąc pod uwagę to, że poprzednik oferował około 150 PPI. Liczba reprezentowanych odcieni szarości pozostała taka sama – 16.

r   e   k   l   a   m   a

Wyświetlaczowi towarzyszy po raz pierwszy rysik, za pomocą którego będziemy mogli spokojnie pisać i rysować po wyświetlonych w czytniku dokumentach. Sony zadbało o powierzchnię wyświetlacza, tak by nie ślizgała się i nie brudziła – przy takich rozmiarach nie unikniemy przecież położenia dłoni na ekranie podczas pisania.

W środku zastosowano mocniejszy procesor – to układ Marvella IAP140, projektowany z myślą o energooszczędności i Internecie Rzeczy, który oprócz czterech rdzeni Cortex A-53 i mikrokontrolera Cortex M3 oferuje też prosty układ graficzny 2D/3D, silnik kryptograficzny i szynę do podpięcia układów radiowych. W wypadku nowego czytnika Sony zastosowano też układ zapewniający Wi-Fi 802.11ac, Bluetooth 4.2 oraz NFC. Do dyspozycji system ma 2 GB RAM i 16 GB pamięci masowej na danej, z której dla użytkownika zostaje około 11 GB.

Na tym wszystkim działa autorskie linuksowe firmware, które ma właściwie tylko jedno zadanie – jak najsprawniej wyświetlać i edytować dokumenty PDF (w wersji specyfikacji do 1.7). Czytnik nie obsługuje żadnego innego formatu. Aby ułatwić jego wykorzystanie, Sony przygotowało oprogramowanie na Windowsa i Maka, które pozwala przesłać z komputera dowolny dokument, przekształciwszy go uprzednio na PDF zoptymalizowany dla czytnika. Transmisja może odbyć się bezprzewodowo, lub po złączu USB (Type-C).

Zastosowany w środku akumulator litowo-jonowy (wymienny, co warto podkreślić) ma pozwolić na około trzy tygodnie pracy non stop przy wyłączonej łączności radiowej. Jej włączenie skraca ten czas do tygodnia. Ładowanie nie powinno zająć więcej niż trzy godziny.

Za to fantastyczne urządzenie, które docenić powinni przede wszystkim prawnicy, lekarze, naukowcy i menedżerowie, zapłacić przyjdzie w Japonii ok. 80 tys. jenów, tj. równowartość około 2800 złotych. Czy to dużo? Dla założonej grupy docelowej chyba jednak nie. Do sprzedaży nowy czytnik wejdzie już 5 czerwca.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   

Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.