r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

DRM w przeglądarkach będzie standardem: w W3C pieniądze wygrały z ideałami

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Konsorcjum W3C (World Wide Web Consortium) powstało jako organizacja mająca na celu ustanawianie i propagowanie standardów technologicznych Webu, które bedą wdrażane przez wszystkie jego organizacje członkowskie. Do tej pory na swoich sztandarach W3C miało otwartość, interoperacyjność i neutralność względem dostawców. To odróżniało propagowane przez Konsorcjum technologie od rozwiązań pokroju Flasha czy Silverlighta. Teraz jednak różnica ta zanika. W3C oficjalnie zapowiedziało, że zamierza uczynić szkic technologii Encrypted Media Extensions oficjalnym standardem webowym, wspieranym przez wszystkie przeglądarki.

Przypomnijmy: EME to specyfikacja definiująca interfejsy programowania, które będą wykorzystywane przez przeglądarki do komunikacji z zamkniętymi, własnościowymi systemami zarządzania prawami cyfrowymi (DRM). Nie będzie więc tak, że nagle przeglądarki zyskają możliwość „bezwtyczkowego” odtwarzania zaszyfrowanych strumieni wideo – po prostu będą musiały się komunikować z zamkniętą wtyczką, odpowiedzialną za deszyfrowanie mediów. O naturze zabezpieczeń zastosowanych w tych wtyczkach sama specyfikacja już nic nie mówi. W rzeczywistości standardowa więc będzie tylko metoda komunikacji – wszystkie przeglądarki będą mogły korzystać z tych samych wtyczek DRM.

Sir DRM: ojciec wie lepiej

Pod kontrowersyjną decyzją podpisał się sam sir Tim Berners-Lee, dyrektor W3C i twórca sieci WWW – i nie wiemy właściwie, dlaczego ktokolwiek się temu dziwi. Już w 2013 roku uznał on, że odtwarzanie chronionych treści może być objęte aktem założycielskim W3C, po tym jak Konsorcjum dało zielone światło pracom na specyfikacją nowego standardu. Wówczas to ówczesny dyrektor wykonawczy W3C Jeff Jaffe stwierdził, że jakiś poziom standaryzacji i otwartości jest lepszy niż żaden, ponieważ jeśli EME nie zostałyby wprowadzone, to programiści byliby skazani na korzystanie z zamkniętych technologii Adobe czy Microsoftu – webowe standardy byłyby dla nich bezużyteczne.

r   e   k   l   a   m   a

Przeciwnicy DRM w otwartym Webie, na czele z Free Software Foundation, podnosili różne argumenty przeciwko uczynieniu z EME standardu. Mówili że każdy dostawca treści będzie chciał wykorzystywać własny system szyfrowania i śledzenia użytkowników dla swoich mediów, więc każdy będzie wymagał instalacji w przeglądarce własnej wtyczki, że przyjęcie EME zaszkodzi interoperacyjności, wprowadzi niewolne oprogramowanie do standardów W3C i umocni opresyjne modele biznesowe. Ostatecznie dojdzie do sytuacji, w której nie będzie można stworzyć zgodnej ze standardami przeglądarki bez podpisywania umów z dostawcami niewolnych DRM-ów.

Z czasem pojawiały się i kolejne argumenty: podnoszono problem bezpieczeństwa (badacze nie mogą legalnie ujawniać luk we wtyczkach DRM, narażając miliony użytkowników na błędy, które pozostaną niezgłoszone przez całe lata), dostępności (oprogramowanie dostosowujące odtwarzacze wideo do potrzeb osób niepełnosprawnych, np. przez dodawanie napisów do wideo, będzie automatycznie nielegalne), czy też odbierania przez użytkowników praw związanych z dozwolonym użytkiem utworów chronionych DRM-em. Sprawą zajęło się nawet UNESCO – agenda ONZ ostrzegła W3C przed konsekwencjami, jakie będzie miało narzucenie standardu DRM dla uniwersalności i powszechności Internetu.

Nic nie stoi na przeszkodzie, a jeśli stoi, to nie jest to przeszkoda

Wszystko to na nic. Konsorcjum podczas ostatniego przeglądu stanu prac nad EME przyjrzało się wszystkim stawianym zarzutom i punkt po punkcie je odrzuciło. I tak oto:

  • Niewystarczającej ochronie użytkowników przed exploitami w zamkniętym i nietykalnym module deszyfrującym (CDM), czy też naruszeniom prywatności można zaradzić takimi technikami jak sandboxing.
  • Problem wspierania EME w wolnym oprogramowaniu jest pozorny – można je zaimplementować w takich projektach, obsługa systemu zarządzania kluczami Clear Key ma zapewnić przynajmniej podstawą funkcjonalność. A nawet jeśli nie, to implementacja EME jest dobrowolna, bez niej przeglądarka po prostu nie będzie wspierała treści chronionych DRM.
  • Brak standardowej implementacji CDM zostanie rozwiązany w przyszłych wersjach standardu, póki co nie można uznawać go za przeszkodę.
  • Od problemu związanego z regulacjami zakazującymi obchodzenia zabezpieczeń DRM, Konsorcjum wykręciło się całkiem elegancko: otóż będzie rekomendowało organizacjom zajmującym się implementacją DRM, by nie korzystały z takich praw przeciwko badaczom zajmującym się bezpieczeństwem. Przypomniało też, że ta kwestia jest poza kompetencjami W3C jako organizacji standardów technicznych.
  • Interoperacyjność z oprogramowaniem dla niepełnosprawnych też nie może być przeszkodą: zdaniem Konsorcjum EME wręcz poprawi działanie takiego oprogramowania, dając łatwiejszy dostęp do szyfrowanych treści, na poziomie który nie zakłóca transmisji i kontroli odtwarzania mediów.
  • Problemy dla nowych przeglądarek i niewystarczająca specyfikacja dla Otwartego Webu to też nie jest kłopot: kiedyś przeglądarki musiały implementować API do binarnych wtyczek. Z EME moduł deszyfrujący zostaje odizolowany od reszty, wystarczy zaimplementować interfejs do niego. Że to jest możliwe przekonują działania producentów przeglądarek, którzy zdołali już zapewnić wsparcie dla EME i jednego z popularnych modułów deszyfrujących.
  • Kwestia archiwizacji treści webowych została oddalona ze względu na to, że każdy, kto chroni film prawem autorskim i rozpowszechnia go w zaszyfrowanej postaci powinien złożyć w depozyt niezaszyfrowaną kopię, wszystko to zaś wykracza poza kompetencje W3C, dotyczy bowem szerszej kwestii prawa autorskiego.

Obecnie przeciwnikom EME zostało dwa tygodnie na złożenie odwołania. Biorąc pod uwagę wpływ, jaki na W3C mają organizacje i firmy związane z technologiami DRM i ochroną praw autorskich, Free Software Foundation może sobie tylko opłakiwać otwarty Web – przyszłość to szyfrowane media w przeglądarkach oraz kary za łamanie zabezpieczeń.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.