reklama

Dalsze zabezpieczenia w Bingu

Strona główna Aktualności

O autorze

Administrator infrastruktury obsługującej portal dobreprogramy i pasjonat nowych technologii spod różnych znaków. Przed pracą miłośnik gry w squasha, po pracy fan Formuły 1.

Bing, nowa wyszukiwarka Microsoftu, już na samym początku wywołała spore zamieszanie w związku z funkcją umożliwiającą bezpośrednio podgląd wyszukiwanych klipów wideo. Przykładowo bez wchodzenia na zakazane (i nawet blokowane) witryny pornograficzne można było umieszczone na nich filmy obejrzeć.

Jakiś czas temu Microsoft starał się rozwiązać ten błąd prowizorycznie zmieniając zachowanie filtra rodzinnego i dodając opcję umożliwiającą administracyjne jego włączenie w środowiskach firmowych, gdzie dostępne są zaawansowane routery filtrujące ruch. Teraz z kolei firma idzie krok dalej i wprowadza kolejne dwa zabezpieczenia.

Najważniejsze jest to, że wszystkie treści (zdjęcia i filmy) potencjalnie uznawane za "tylko dla dorosłych" będą pochodzić z witryny explicit.bing.net. Dla osób niezainteresowanych filtrowaniem nie ma to żadnej różnicy, wystarczy jednak wpisać tę domenę na listę zablokowanych na routerze czy nawet w oprogramowaniu do kontroli rodzicielskiej, by mieć względną pewność, że nawet wyłączenie filtra rodziecielskiego w samej wyszukiwarce nie pozwoli na wyświetlenie niedozwolonych treści. Drugie zabezpieczenie skierowane jest bardziej do firm, które już teraz filtrują adresy URL pod kątem znanych witryn pornograficznych - w tzw. części query string adresu (czyli w parametrach po znaku zapytania) Bing doda URL witryny, z której pochodzi zdjęcie czy film.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama