Top 5 serwisów czasopismowych, na których płaci się za treści premium. Czy to czeka inne portale i wortale?

W tym felietonie poświęcę wiele miejsca pięciu najpopularniejszym serwisom internetowym, które podlegają znanym czasopismom i użytkuje się je tylko poprzez wykupienie tzw. usługi Premium. A jak wyceniają ją owe serwisy czasopismowe i czy „normalne” portale oraz wortale internetowe także wprowadzą płatne treści? Na te pytania odpowiem w dalszej części tekstu.

Chcesz przeczytać coś ambitniejszego? To płać!

Najbardziej znanymi płatnymi serwisami czasopismowymi są: wyborcza.pl, newsweek.pl, premium.wprost.pl oraz pb.pl i forbes.pl. Jak wiadomo należą one do Gazety Wyborczej, Newsweeka, Wprost, Pulsu Biznesu i Forbesa. Trzy pierwsze z nich, to portale, które zajmują się głównie tematyką społeczno-polityczną, a także historyczno-kulturalną. Dwa pozostałe wortale biznesowe przedstawiają natomiast newsy, analizy oraz porady z gospodarki i rynków finansowych. Łączy je zaś jedno, że podobnie jak papierowe pierwowzory oferują dużo fachowej publicystyki tworzonej przez piszących z pasją dziennikarzy. Jednak, gdy się chce przeczytać na nich dany tekst, trzeba uiścić opłatę miesięczną, kwartalną, półroczną lub roczną. Oscyluje ona od 9,90 do 663 złotych zależnie od wybranego okresu użytkowania.

Proceder ten dotyczy choćby: zapadających w pamięć biografii, wywiadów z ciekawymi postaciami, dokumentów, reportażów albo specjalistycznych analiz i porad. Zatem oferta tych portali skupia unikalne treści, które wymagają przy tworzeniu największego zaangażowania i merytoryczności. Nie powinno więc dziwić, że serwisy czasopismowe za takowe publikacje żądają zapłaty.

I tak jest taniej niż w realu

W końcu taki forbes.pl czy newsweek.pl cenowo wychodzą taniej niż ich papierowe odpowiedniki. Jakby się jednak bliżej przyjrzeć to pod względem stosunku ceny a spectrum oferowanych możliwości najlepiej przedstawia się portal wyborcza.pl, albowiem oferuje aż 18 działów tematyczno-usługowych. Są one podzielone następująco: Sport, News from Poland, Świat, Miasta, Opinie, Gospodarka, Nauka, Tech, Kultura, Sport, Magazyny, Zdrowie, Wideo, Wysokie Obcasy, Ekologia, Prenumerata, Podcast oraz Więcej. Pod względem czytelniczym najciekawiej przedstawia się tutaj oferta „Magazynów”, na których można przeczytać świetne publikacje z „Ale Historii” i „Dużego Formatu”. Odnośnie kwestii rozrywkowo-użytkowych rządzi natomiast dział „Więcej”, gdzie są między innymi topowe prace rysownika Andrzeja Milewskiego z serii „Andrzej Rysuje” oraz przydatne w życiu codziennym kolumny: Mój Biznes, Edukacja albo Poradniki. Każda osoba zatem w powyższych działach znajdzie coś dla siebie.

Sam najbardziej cenię na portalu Wyborczej tematy niezwiązane z polityką, choćby dotyczące historii, sportu, kultury, technologii lub socjologii. Toteż niech mnie nikt nie posądzi o poglądy centro-liberalne, gdyż na dłuższą metę byłoby to błędnym skojarzeniem. Zresztą uważam, że powinno się mieć otwarty umysł na różne media i nie czytać tylko tych o rodowodzie prawicowym, ani też lewicowym. Albowiem takie proideologiczne podejście zamyka w pewnym kręgu poglądowym, z którego później trudno się wydostać. Wracając zaś do kosztorysu powyższych portalo-wortali, to roczny cennik abonamentu pb.pl odbieram wręcz jako zaporowy, bo za 663 zł to można już w necie dobry laptop kupić, a zanim się człowiek obejrzy, to już mamy kolejny rok.

Zwłaszcza że forbes.pl porusza podobną tematykę, a tekstowo jest na tym samym poziomie, natomiast jego roczna subskrypcja kosztuje ponad 400 złotych taniej. Widzicie więc, że jest to spora różnica jak za 12 miesięcy użytkowania. Natomiast oferta cenowa portali newsweek.pl i premium.wprost.pl jest proporcjonalna do bogactwa ich oferty i poziomu przekazu.

Inna sprawa, że wiele osób czytając to jednoznacznie stwierdzi, iż nigdy nie zapłaci ani złotówki za przeczytanie jakiegokolwiek tekstu. Zresztą sam tylko przez jakiś czas korzystałem z usług tylko jednego z płatnych serwisów czasopismowych. Jest tak, ponieważ również uważam, że dostęp do treści czytanych powinien być głównie za darmo w internecie. Ale żeby tak się stało, trzeba przyjąć odpowiednią postawę, a o tym będzie w dalszej części tej publikacji.

Wasze ulubione darmowe portale i wortale też po części mogą stać się płatne

Po tym subiektywnym bilansie cenowym wypada zadać fundamentalne pytanie: Czy za jakiś czas „normalne” serwisy internetowe także nie będą posiadać usługi Premium? Dotyczy to rzecz jasna portali i wortali, które nie mają gazeto-czasopismowego rodowodu. W dużym stopniu czerpią bowiem zyski na swoją działalność z wyświetlania zawartych na nich reklam. Nie jest zaś tajemnicą, że w naszym kraju „kocha się adblocki” i ponad 8,8 milionów osób użytkujących przeglądarki internetowe ma zainstalowane tego typu narzędzia. Nie dziwne więc, iż wiele serwisów internetowych wręcz prosi swoich czytelników/-czki o wyłączenie blokerów reklam, a dotyczy to zarówno tych niezależnych wydawniczo, jak i podlegających jakiemuś większemu wydawcy. W takiej sytuacji wypada pomóc swoim ulubionym serwisom internetowym i podczas czytania na nich artykułów mieć wyłączone na swojej przeglądarce wtyczki typu: Adblock Plus, Disconnect lub uBlock Origin. Im więcej osób tak uczyni, to będą mieć one większe korzyści z reklam i co za tym idzie lepiej prosperować finansowo. Link w temacie: https://www.money.pl/gospodarka/blokowanie-reklam-zmora-wydawcow-jak-w...

Wspierajcie blogi póki jeszcze możecie!

Pisząc to, odnoszę się w szczególności do serwisów internetowych, na których ukazują się jeszcze blogi, a chodzi tu choćby o dobreprogramy.pl, PPE.pl oraz Salon24.pl. Bowiem to właśnie ambitniejsze publikacje blogowe są takim gratisowym zamiennikiem sowicie opłacanych treści premium na wyżej wspomnianych serwisach czasopismowych. Choćby dlatego, iż częstokroć przekazują więcej informacji niż typowe newsy redakcyjne. I co ważne wpisy blogerskie na tych serwisach poruszają najrozmaitsze tematy według zasady, że dla każdego coś dobrego. 

Zatem warto dbać o dobro tej portalowo-wortalowej trójki, na której łamach umożliwia się ciągle publikowanie wpisów blogowych. Niezapomniwszy przy tym o setkach niezależnych serwisów internetowych, które są godne wsparcia i to w każdej niszy tematycznej. Im bowiem jest trudniej utrzymać się na rynku wydawniczym niż korporacyjnym molochom. Zdaję sobie jednak sprawę, że dla większości osób korzystających z internetu adblocki to rzecz święta i mają je włączone dosłownie wszędzie. Aczkolwiek chcę ostrzec, iż na dłuższą metę taka postawa może wprowadzić płatne treści również na serwisach nieczasopismowych. Bowiem ich właściciele wyjdą z założenia, że za wiedzę i zdolność pisania długich wciągających tekstów powinno się płacić. To zaś doprowadzi, iż owe serwisy internetowe wprowadzą podział na darmowe treści dla ogółu, które zawierać będą tylko typowe newsy, a także usługę Premium dla tych osób, co po uiszczeniu odpowiedniej zapłaty będą mogły przeczytać ambitniejszy artykuł czy felieton. Zresztą taki podział zastosowała Gazeta Wyborcza toteż newsowo-retrospekcyjna gazeta.pl jest darmowym portalem dla wszystkich a płatna wyborcza.pl dla tych ceniących najambitniejsze treści.

Siłą rzeczy

Wniosek nasuwa się sam, iż wyłączając wspomniane blokery reklam, w dużym stopniu umożliwiamy tworzenie ambitniejszych publikacji na bezpłatnych portalach i wortalach internetowych. Przy tym nie poświęcając się aż tak bardzo, albowiem w większości ich reklamy nie są wcale tak nachalne, jak się zewsząd głosi, a zwłaszcza na komputerach i laptopach.

Gra jest zatem warta świeczki, gdyż długich specjalistycznych artykułów zaczyna stopniowo ubywać w polskim internecie. Poniekąd wynika to z tego, iż nieodpowiednio opłacanym dziennikarzom nie opłaca się tworzyć bardziej czasochłonnych treści. A co jest niemniej ważne, piszący dla samej pasji blogerzy mają coraz mniej platform, gdzie mogą takowe treści publikować. Bo warto tu wspomnieć, że w ostatnim czasie upadły aż trzy potężne platformy blogowe w naszym kraju — Blog.pl, Blox oraz Blog.onet.pl. Aż strach pomyśleć ile przez to wartościowych treści popadło wniwecz.

Tak więc, jeżeli lubicie czytać za darmo niesztampowe artykuły, wspierajcie platformy blogowe i niezależne serwisy, albowiem w internecie jest coraz więcej płatnych publikacji. Dlatego tam, gdzie dobrze piszą za darmo, godziwą postawą jest zaakceptować reklamy. Choćby dla zysku wydających je serwisów internetowych i tego, aby samemu/-ej nie płacić niepotrzebnie za treści premium. 

To jak...

Czy nie pomożecie? Myślę, że jednak lepiej będzie się „odadblockować”, bo jeżeli chodzi o kwestie czytelnicze w polskojęzycznym wirtualu nie dzieje się najlepiej. Więc każdy sposób, żeby to zmienić, niewątpliwie jest godny polecenia.