r   e   k   l   a   m   a
reklama

Embargo na embargo embarga: Bethesda przesadza bojąc się o Fallouta 4?

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Fallout 4 to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku, ale też pod wieloma względami wielka niewiadoma. M.in. seria przeskakuje na konsole nowej generacji, ale zachowując ten sam silnik u podstaw, więc są niepokoje o oprawę graficzną. Z uwagi na wprowadzenie budowania baz, wielu zastanawia się, ile zostało tutaj też z RPG. Bethesda tymczasem nakłada embargo na ujawnianie terminu publikacji recenzji gry...

Sama idea embarga, czyli wymuszanie deklarowania się, że materiały o najnowszym hicie pojawią się w sieci nie prędzej niż danego dnia, aby produkt dostarczony przed premierą został dobrze, a nie na szybko ograny, nowa nie jest. Podpisywanie umów grożących zerwaniem współpracy z wydawcą przy ich nieprzestrzeganiu to normalna rzecz. Ale z embargiem na ujawnienie daty orientacyjnej nawet publikacji recenzji, czyli też końca embarga na wrażenia z ogrywania Fallouta 4, kogoś w firmie nieźle poniosło. Z punktu widzenia zwykłego gracza ten fakt jest niepokojący o tyle, że może świadczyć o niepewności producenta, co do jakości wypuszczanego zaraz do sklepów projektu.

Reasumując, od dzisiaj można już informować Internautów, kiedy mogą spodziewać się recenzji, nie obawiając się późniejszych nieprzyjemności wynikających z tego faktu.

© dobreprogramy

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieSnap ma się coraz gorzej. A jego twórca jest najlepiej opłacanym na świecie prezesem