Facebook robi czystki. Znika "afroamerykańska farma trolli promująca Donalda Trumpa"

Strona główna Aktualności
Amerykanie zdają sobie sprawę z wpływu mediów społecznościowych na wynik wyborów /fot. GettyImages
Amerykanie zdają sobie sprawę z wpływu mediów społecznościowych na wynik wyborów /fot. GettyImages

O autorze

W ostatnich tygodniach Facebook robi coraz większe czystki. Niedawno z serwisu zniknęły wszelkie grupy i strony powiązane ze środowiskiem QAnon. Teraz pracownicy Facebooka wykryli sieć połączony ze sobą kont, tzw. farmę trolli.

Facebook usuwa tysiące kont w ramach egzekwowania akcji oczyszczania serwisu ze skoordynowanych akcji mających na celu dezinformację. Farmy trolli to zjawisko znane nie od dziś. Wykorzystuje się je na różny sposób, niekoniecznie w akcjach hejterskich. Można na przykład zwiększać zasięg treści publikowanych przez media, aby docierały do większej liczby osób.

A jeśli te treści są fałszywe, tak jak w opisywanym przypadku, to mówimy o sporym problemie dla Faceboka. Farma trolli promujących Donalda Trumpa z siedzibą w Rumunii została uziemiona. Publikowała i promowała treści na Facebooku oraz Instagramie pod hasłami takimi jak "BlackPeopleVoteForTrump" czy "We Love Our President". Tego typu wpisy umieszczano w formie komentarzy, wpisów czy linków do fałszywych artykułów. Natomiast profile fałszywych użytkowników wskazywały na afroamerykańskie pochodzenie.

Oprócz rumuńskiej farmy trolli, Facebook wykrył i usunął jeszcze osiem podobnych sieci w lipcu. Łącznie z serwisów zniknęło: 798 kont Facebook, 259 kont Instagram, 669 stron (Facebook) oraz 69 grup (Facebook). Więcej informacji na temat pozostałych usuniętych sieci możecie znaleźć we wpisie na blogu Facebooka.

Wcześniej Facebook zwalczył inną sieć fałszywych kont, która działała na ogromną skalę. Łączono ją z Donaldem Trumpem oraz Epoch Media Group, przedsiębiorstwem medialnym, które zaprzeczyło zarzutom. Łącznie 303 konta na Facebooku, 181 stron, 44 grupy oraz 31 kont na Instagramie rozwinęło sieć obserwowaną przez 2 miliony osób. Zadaniem tej sieci było rozsiewanie fałszywych informacji na temat COVID-19 oraz "ujawnianie", kto stoi za protestami w Stanach Zjednoczonych.

© dobreprogramy
s