reklama

Facebook w służbie demokracji w stanie Waszyngton

Strona główna Aktualności

O autorze

Kobieta o wielu talentach, użytkowniczka OS X kochająca fotografię, kuchnię wschodnią, ciężką muzykę i poprawną polszczyznę.

Głosowanie na iPadzie już było — w stanie Oregon niepełnosprawni, słabo widzący i starsi obywatele mogli „postawić krzyżyk” palcem na dużym ekranie iPada, zamiast długopisem w małej rubryczce. Stan Waszyngton idzie w nieco innym kierunku. Wprowadzany tu mechanizm jest jedną z wielu metod rejestracji przez Internet. W tym przypadku jednak platformą nie jest, jak zwykle sobie to wyobrażamy, superbezpieczny serwis stworzony specjalnie na tę okazję na zlecenie rządu, a Facebook.

Aplikacja przeznaczona do rejestracji do głosowania (a nie samego oddawania głosów — do tego nadal trzeba się ruszyć z domu) przez Facebooka została stworzona przez Microsoft i działa w ramach tej platformy na takich samych zasadach, jak inne — można ją polubić i polecić znajomym. Aplikacja do głosowania odczyta dane użytkownika Facebooka, jak nazwisko i data urodzenia, i na tej podstawie wypełniony zostanie formularz rejestracji. Następnie użytkownik musi podać numer dokumentu stwierdzającego tożsamość i może uznać, że zarejestrował się do głosowania.

Ten stan jako drugi wprowadził możliwość rejestracji przed glosowaniem przez Internet, co ułatwiło proces i pozytywnie wpłynęło na liczbę zarejestrowanych obywateli i frekwencje podczas wyborów. Władze stanu mają nadzieję, że aplikacja na Facebooku będzie kolejnym krokiem w tym kierunku — wystarczy udać się na profil sekretarza stanu. Możliwość polecenia aplikacji najprawdopodobniej poszerzy jej zasięg.

Shane Hamlin, który zarządza wyborami w stanie Waszyngton, podkreśla, że aplikacja automatycznie pobiera tylko podstawowe dane. Pozostałe, jak numery dokumentów, podawane są ręcznie i Facebook nie ma do nich dostępu. Aplikacja może zostać uruchomiona już w przyszłym tygodniu.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić