reklama

Fibaro Intercom - testujemy inteligentny wideodomofon

Strona główna Lab Inne

O autorze

Ze wszystkich stron otacza nas mnóstwo "inteligentnych" urządzeń. Jedni się przed tym bronią, inni łakną każdej nowinki technologicznej. Czy tego chcemy czy nie, jesteśmy na nie skazani. Mamy inteligentne szczoteczki do zębów, pralki, lodówki, odkurzacze... Coraz więcej osób nie wyobraża sobie funkcjonowania bez swojego smartfona, jednego z najlepszych przykładów rozwoju inteligentnych urządzeń.

Skoro wszystko może być inteligentne, to coś tak zwyczajnego jak domofon, również. Takim właśnie urządzeniem jest FIBARO Intercom. To nie tylko dzwonek. To także wideodomofon, kamera do monitoringu i zaawansowany zamek, sterujący dwiema bramami, zamknięty w bardzo ładnej i funkcjonalnej obudowie.

FIBARO Intercom jest przeznaczony do montowania w ścianie i zmieści się w miejscu na standardową „puszkę” elektryczną. Na zewnątrz pozostanie otoczony stalą nierdzewną pierścień o średnicy 85 mm i grubości 37 mm, wypolerowany do połysku. Na krawędziach znajduje się obrotowy pierścień, który służy do wprowadzania numeru PIN. Wykonanie urządzenia jest imponująco dokładne i od razu daje poczucie, że obcujemy ze sprzętem z wyższej półki. W zestawie znajdziemy wszystkie części potrzebne do montażu, czyli puszkę, wkręty, a nawet kartę pamięci do przechowywania nagrań.

W części, która będzie widoczna na zewnątrz, znajdziemy kamerę z matrycą Full HD i wysokiej jakości szerokokątnym obiektywem. Jego kąt widzenia to 180° w poziomie i 120° w pionie, będziemy więc widzieć wszystko, co dzieje się przed domem. Urządzenie ma możliwość rejestrowania obrazu HDR i korekty geometrii obrazu, by wyglądał bardziej naturalnie. Ponadto przy kamerze znajduje się dioda IR, oświetlająca otoczenie w trybie nocnym, a zmiana z trybu dziennego na nocny następuje automatycznie. Intercom został ponadto wyposażony w dwa mikrofony kierunkowe z redukcją szumu oraz centralny głośnik. Jakości nagrywania obrazu i przekazywania dźwięku przez to urządzenie nie można niczego zarzucić.

Specyfikacja urządzenia mówi, że jest odporne na zmiany pogody. Obudowa spełnia normę odporności na wodę i kurz IP54. Urządzenie będzie prawidłowo pracować w temperaturach od -30° do 40°C, powinno więc poradzić sobie w Polsce. Producent ostrzega jednak, że nie należy montować go w miejscach, gdzie będzie narażone na bezpośrednie działanie promieni słonecznych i deszczu. Prawdopodobnie grozi mu przegrzanie. Nie należy też narażać go na zalanie. W obudowie nie znaleźliśmy żadnych uszczelek, więc możliwe, że większa ilość wody zaszkodzi delikatnej elektronice.

Co ciekawe, FIBARO Intercom może działać samodzielnie i nie trzeba łączyć go z centralką Home Center. Do domowej sieci podłączymy go z pomocą Wi-Fi 2,4 lub 5 GHz i wtedy wymagane jest doprowadzenie do niego zasilania 12V. W przypadku połączenia kablem Ethernetowym Intercom można zasilać tym samym przewodem (POE, 36-57V, 350mA), także równolegle z 12V. Warto skorzystać z tej drugiej opcji – jeśli łącze działa wolno, Intercom może dać o sobie znać ze sporym opóźnieniem. Wyjścia można podłączyć do dwóch zamków (na przykład brama wjazdowa i furtka). Do obsługi potrzebna będzie aplikacja mobilna, dzięki której możemy odbierać połączenia, porozmawiać z osobą przy bramie, otworzyć wybraną furtkę, a także obserwować na żywo widok z kamery. W razie nieobecności odwiedzający może zostawić nam wiadomość do odsłuchania lub obejrzenia później, co jest niezwykle wygodne.

Skoro o wygodzie mowa, urządzenie pozwala domownikom otwierać zamki furtek na kilka sposobów. Obracając pierścień na obudowie, możemy wprowadzić kod PIN, jak w tradycyjnych centralkach alarmowych, można też wydać polecenie z poziomu aplikacji. To jednak nie wszystko. Ten sprytny domofon ma też odbiornik Bluetooth i może otwierać bramę automatycznie, jeśli w pobliżu znajdzie się smartfon domownika.

Warto też dodać, że w planach jest dodanie do Intercomu obsługi poleceń głosowych do sterowania. Gdy będą dostępne, Intercom wykorzysta rozpoznawanie głosu, by reagować tylko na polecenia wydane przez autoryzowane osoby. Będziemy mogli otworzyć drzwi podając swoje hasło. Ponieważ FIBARO Intercom może być także częścią domowego monitoringu, nic nie stoi na przeszkodzie, by zintegrować go z systemem bezpieczeństwa. Nagrania można wtedy wysyłać przez sieć domową na NAS, a do wolnych styków można podłączyć zabezpieczenie antysabotażowe, które uruchomi alarm po otwarciu obudowy. Jeśli w domu zamontowanych jest więcej urządzeń automatyki budynkowej, z pomocą centralki Home Center będziemy mieli także możliwość tworzenia scen na powrót do domu – na przykład rozbrojenie alarmu, otwarcie okna, włączenie oświetlenia i ulubionej muzyki. Oczywiście transmisja danych będzie szyfrowana – Intercom obsługuje kilka popularnych, bezpiecznych protokołów.

Do obsługi urządzenia mamy dedykowaną aplikację. Na platformie iOS umożliwia ona, oprócz kontrolowania samego Intercomu, również jego konfigurację. Na platformie Android, aplikacja przeznaczona jest tylko do kontrolowania wideodomofonu, bez możliwości konfiguracji. Producent zapewnia, że o użytkownikach Androida nie zapomniał i aplikacja na tą platformę będzie rozwijana.

FIBARO Intercom ma mnóstwo zalet i wspaniałe perspektywy, ale entuzjazm studzi jedna poważna wada: cena. Za to zaawansowane urządzenie przyjdzie nam zapłacić 3800 zł, więc na pewno nie jest to urządzenie, które znajdziemy w każdym domu. Niemniej jednak jest to urządzenie, którym warto się zainteresować.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama