r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Firefox może zostać bez swoich rozszerzeń – programiści rezygnują, rozczarowani chromifikacją

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Mozilli w końcu przychodzi wypić piwa, jakiego nawarzyła – ale napój nie wyjdzie jej na zdrowie. Wprowadzony w Firefoksie 48 nowy interfejs rozszerzeń WebExtensions, naśladujący praktycznie we wszystkim interfejs rozszerzeń Google Chrome, miał ułatwić niezależnym programistom przenoszenie kodu napisanego dla wiodącej przeglądarki. Efekt może jednak być taki, że przez WebExtensions użytkownicy Firefoksa stracą swoje najlepsze rozszerzenia, nie dostając zbyt wiele w zamian.

Po wydaniu Firefoksa 48 Mozilla nie ukrywała, że marzy jej się całkowite przejście na WebExtensions, ale ogromna baza dodatków napisanych dla do tej pory wykorzystywanej, wszechstronnej platformy XUL, oznaczała, że nie da się tego zrobić ot tak hop-siup. Kolejne wydania wspierały więc zarówno WebExtensions i klasyczne rozszerzenia – aż w końcu w listopadzie zeszłego roku przedstawiono oficjalny harmonogram migracji. Zgodnie z nim, od kwietnia 2017, wraz z wydaniem Firefoksa 53 biblioteka addons.mozilla.org zaprzestanie przyjmowania nowych rozszerzeń na bazie XUL-a, zaś w listopadzie 2017 roku, z wydaniem Firefoksa 57, klasyczne dodatki budowane z użyciem technologii XUL i XPCOM przestaną w przeglądarce tej działać.

Oznacza to, że już za 10 miesięcy zdecydowana większość dziś dostępnych dla Firefoksa rozszerzeń przestanie działać. Desktopowa przeglądarka Mozilli będzie ładowała tylko podpisane rozszerzenia WebExtensions, podpisane dodatki systemowe, pakiety językowe, lekkie skórki Persona, słowniki i wtyczki wyszukiwarek wg standardu OpenSearch. Oczywiście temu wszystkiemu mają towarzyszyć dalsze prace nad WebExtensions – rozszerzanie API do takiego poziomu, by nowa platforma rozszerzeń przynajmniej dorównała tej klasycznej. A co z tymi tysiącami rozszerzeń dostępnych w addons.mozilla.org? Odpowiedź jest prosta – deweloperzy przepiszą je od nowa.

r   e   k   l   a   m   a

Decyzja dramatyczna – przy niej ta afera, która rozpętała się wokół zmiany interfejsu użytkownika na nowy, chromopodobny (Projekt Australis) to małe piwo.Tutaj mamy do czynienia ze złamaniem fundamentalnej kompatybilności przeglądarki, która w pewnym sensie uwalnia tych użytkowników Firefoksa, którzy przy nim pozostali. Uwalnia, ponieważ nie będą mogli już mówić, że na Firefoksie są jakieś świetne rozszerzenia, których na chromopodobnych przeglądarkach brak. Na Firefoksie też ich nie będzie – bo z tym przepisywaniem z XUL-a/XPCOM-a na WebExtensions może być słabo.

Quicksaver jest niezależnym programistą, który od lat rozwija świetne, wysoko oceniane rozszerzenia dla Firefoksa, takie jak Tab Groups, OmniSidebar, Findbar Tweak, Puzzle Bars czy Beyond Australis. Łącznie kilkaset tysięcy instalacji, pozytywne recenzje, zadowoleni użytkownicy. Cóż, Firefox 57 zetrze im uśmiech z twarzy. Ich twórca ogłosił, że rezygnuje z rozwoju dodatków – bo nie ma jak ich przenieść na nowe API. Wbrew szumnym zapowiedziom Mozilli o odtworzeniu pełnej funkcjonalności XUL-a, WebExtensions jedynie w bardzo ograniczonym stopniu pozwala na manipulowanie interfejsem graficznym przeglądarki. Nie ma jak zaimplementować tu tego wszystkiego, co było wykorzystywane w XUL-u i XPCOM-ie.

Programista podkreśla, że kontaktował się z Mozillą, namawiając by pozostawiła tradycyjną platformę rozszerzeń, to ona jest tym, co odróżnia dziś Firefoksa od innych przeglądarek, oferując niezrównaną elastyczność dla programisty. Z rozmów nic jednak nie wynikło – ani Quicksaver nie przekonał Mozilli, że należy klasyczny system zachować, ani Mozilla nie przekonała Quicksavera do zalet WebExtensions.

Z nowym API po prostu pewnych rzeczy się nie da – XPCOM zamienia przeglądarkę Mozilli w kompletny programistyczny framework, udostępniający całą funkcjonalność silnika Gecko w postaci bibliotek do wykorzystywania przez komponenty pisane w C, C++, Pythonie i wielu innych językach. Z WebExtensions mamy tylko JavaScript, CSS i ujawnione dla niego API. Dlatego wyjaśnienia Quicksavera trzeba wziąć za dobrą monetę. W ostatnich czasach nie on jeden mówi o rezygnacji z dalszych prac nad rozszerzeniami, przede wszystkim dotyczy to tych, którzy tworzyli dodatki mocno ingerujące w interfejs Firefoxa, np. Classic Theme Restorer, DownThemAll czy KeeFox.

Pale Moon naszym Firefoksem?

Co pozostaje? Firefoksa Wielkim Znowu chyba nie uda się uczynić, przynajmniej nie pod obecnym zarządem Mozilli. Dla intensywnie chromifikującej się przeglądarki nadzieja wydaje się leżeć poza Fundacją – wśród ludzi rozwijających Pale Moona. Ten fork Firefoksa, oferujący klasyczny interfejs i własny zbiór specyficznych dla siebie rozszerzeń, jest dzięki optymalizacjom przy kompilacji odczuwalnie szybszy, a w dodatku obiecuje zachować pełne wsparcie dla XUL-a i XPCOM-a. Teraz tylko jeszcze należałoby znaleźć platformę hostingową, na której te wszystkie klasyczne rozszerzenia można by udostępniać użytkownikom Pale Moona, a następnie przekonać większość do zainteresowania się tą niedocenioną przeglądarką (jej udział w rynku nie przekracza 0,05%).

Tylko. Łatwo powiedzieć, prawda?

Prawdopodobnie ta radykalna chromifikacja Firefoksa skończy się po prostu tym, że świat PC znów podzieli się między dwie przeglądarki – Chrome i Edge. Firefox napędzany rozszerzeniami z Chrome? Na oryginalnym Chrome pewnie będą działały lepiej.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   

Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.