Ford Mustang GT: Działanie systemu SYNC 3, aplikacji FordPass oraz audio B&O

Strona główna Lab Inne
Wnętrze Mustanga GT nie zaskakuje nowoczesnością, ale ma kilka interesujących dodatków
Wnętrze Mustanga GT nie zaskakuje nowoczesnością, ale ma kilka interesujących dodatków

O autorze

Prawdę mówiąc jakiekolwiek dodatki, systemy i gadżety w takim aucie, jak Ford Mustang GT mogłyby nie istnieć, ale mamy XXI wiek, więc producenci starają się doposażać nawet tego typu auta w mnóstwo dodatków ułatwiających i uprzyjemniających podróż. Jak wybrane elementy sprawują się w Mustangu GT?

Obsługa systemu SYNC 3

Nie będę owijał w bawełnę. Nie przepadam za systemem Forda. Nie chodzi mi o jego obsługę i ogólne wrażenia z funkcjonalności, bo tutaj jest w porządku. Mam na myśli wygląd interfejsu, jego kolor przewodni, estetykę – w tym aspekcie jest po prostu kiepsko. Domyślny, jasnoniebieski kolor tła, które możemy co prawda zmienić na… inny jasnoniebieski lub jasnoszary, nie pasuje do niczego, rozprasza. Jest po prostu brzydko.

Ja postanowiłem nieco uratować sytuację i zmienić motyw na nocny i moim zdaniem, jest to świetne rozwiązanie dla tych, którym nie pasuje jasnoniebieski, dość mocno odwracający uwagę kolor. Po zmianie motywu na nocny, jest dużo ładniej, bardziej elegancko, ekran nie przykuwa mocno uwagi, wszystko jest bardziej czytelne i po prostu nie razi w oczy. Jeśli chodzi o samą obsługę, tutaj nie mam uwag.

Co prawda nie ma co liczyć na rozbudowane funkcje, natłok opcji i gadżetów, ale do podstawowych zadań w zupełności wystarczy. Jest dość intuicyjna i sprawna nawigacja, możemy oczywiście podłączyć smartfona zarówno do podstawowych czynności za pośrednictwem Bluetooth, jak również kablowo, by uzyskać integrację z Android Auto lub Apple CarPlay. Jest także hotspot wifi, który pozwala na udostępnianie internetu innym pasażerom.

Jest też aż 12-calowy ekran przed oczami kierowcy i do niego nie mam żadnych zarzutów. Owszem, nie ma aż tak ciekawych i atrakcyjnych grafik jak np. w nowych Mercedesach z systemem MBUX, ale dostarcza mnóstwa przydatnych informacji, jest konfigurowalny i zmienia swój charakter w zależności od wybranego trybu jazdy.

Aplikacja FordPass

Nie tylko marki premium mają swoje dedykowane aplikacje do sterowania podstawowymi funkcjami samochodu. Jakiś czas temu sprawdzałem takie rozwiązanie w Audi – aplikacja myAudi oraz w BMW – aplikacja BMW Connected. Czy w Fordzie funkcjonalność jest na takim samym poziomie? Szczerze mówiąc, aplikacja FordPass nie odbiega od konkurencji. Jak to wszystko działa?

Oczywiście podstawą jest znajdujący się w pojeździe hotspot wi-fi oferujący łączność o szybkości do 4G LTE, dzięki czemu nie musimy wykorzystywać limitu danych na smartfonie, aby pozostać online. Swoją drogą możemy podłączyć do hotspotu nawet dziesięć urządzeń. FordPass Connect obejmuje bezpłatny transfer danych przez pierwsze 3 miesiące lub w zakresie 3 GB. Po upływie tego okresu użytkownik może zakupić u operatora Polkomtel (PLUS) pakiety danych na dzień, miesiąc lub rok.

A jakie funkcje mamy do dyspozycji? Podstawą jest możliwość uruchomienia jednostki napędowej (tylko z automatyczną skrzynią biegów). W jakim celu? Chodzi przede wszystkim o przygotowanie auta do jazdy, a konkretniej rozgrzanie lub schłodzenie wnętrza w zależności od pogody. Oczywiście gdy silnik jest włączony, wszystkie drzwi i okna są zablokowane. Jest oczywiście funkcja zdalnego otwierania i zamykania samochodu. Coś dla zapominalskich, którzy nigdy nie są pewni, czy zamknęli auto. Jest także funkcja lokalizacji auta np. w obcym mieście lub na dużym parkingu oraz monitorowania jego podstawowych parametrów tj. stan licznika, poziom paliwa, ciśnienie opon itp.

Jest również funkcja powiadamiania użytkownika np. o konieczności wymiany oleju, przepalonej żarówki etc. Aplikacja może także informować o przegrzewaniu się silnika. Powiadomienie dokładnie wskaże zaistniały problem, a w dodatku poda zalecane czynności, które należałoby wykonać. Za pośrednictwem aplikacji możemy również wezwać pomoc drogową lub umówić wizytę w serwisie online.

System audio B&O

Najlepszym systemem audio w tym samochodzie jest silnik 5.0 V8 oraz aktywny układ wydechowy, ale jeśli ktoś planuje długą podróż w spokoju, audio B&O z powodzeniem mu ten czas umili. A trzeba przyznać, że jak na coupe, Ford we współpracy z Bang & Olufsen naprawdę się postarali. Mamy bowiem do dyspozycji wzmacniacz o mocy 1000 W, 12 głośników w tym subwoofer oraz garść podstawowych ustawień i konfiguracji. Brzmi to naprawdę świetnie, dynamicznie, choć tony niskie mają tendencję do wysuwania się przed szereg. Można to oczywiście skutecznie skorygować w korektorze.

Podsumowanie

Nie da się ukryć, że Ford Mustang GT nie jest autem naszpikowanym nowoczesną technologią. Posiada to, co niezbędne do komfortowej i bezpiecznej jazdy. Oczywiście sam w sobie oferuje całe pokłady świetnej zabawy, którą uprzyjemnia świetny system audio oraz dość przeciętny system info-rozrywki. Miłym dodatkiem jest z pewnością aplikacja FordPass oraz wszystkie dobrodziejstwa z nią związane. Czekamy z niecierpliwością na kolejne nowości w innych modelach, a wiem, że Ford szykuje ich dość sporo.

P.S. Testowany egzemplarz to odmiana GT z silnikiem 5.0 V8 o mocy 450 KM z 10-biegową automatyczną skrzynią biegów. Cena katalogowa - 232 810 złotych.

© dobreprogramy
s