Fragmentacja Windows 10: majowa aktualizacja tylko pogorszy sytuację

Strona główna Aktualności
Tempo wdrażania nowych wersji Windows 10 jest słabe, fot. Oskar Ziomek
Tempo wdrażania nowych wersji Windows 10 jest słabe, fot. Oskar Ziomek

O autorze

Windows 10 20H1 wkracza na pierwsze komputery, a poprzednie wydanie wciąż nie trafiło nawet do 40 procent użytkowników. Najpopularniejsza pozostaje majowa aktualizacja, ale ta sprzed roku (wersja 1903), która działa niemal w połowie komputerów z Windows 10.

Fragmentacja jest więc coraz większym problemem, na co wskazują najnowsze statystyki dostarczone przez AdDuplex. Microsoft wraz z każdą kolejną aktualizacją Windows 10 decyduje się na coraz bardziej zachowawcze podejście do wdrażania. Z jednej strony to dobrze, bo celem jest ograniczenie negatywnych skutków nieudanych aktualizacji u niektórych użytkowników, ale z drugiej – prowadzi to do absurdalnych sytuacji, takich jak obecna.

Na rynku pojawia się nowe wydanie systemu, a poprzednie (wydane pół roku wcześniej) działa zaledwie u 36,4 proc. użytkowników Windows 10. Jeśli ten system aktualizowania Windowsa się nie zmieni, regularnie będziemy więc mieć do czynienia z sytuacją, w której średnio co drugi użytkownik "dziesiątki" zna jedynie wersję sprzed roku.

Rozmowy o najnowszych funkcjach w systemie staną się więc tematem zarezerwowanym tylko dla nielicznych wybrańców, którzy po pierwsze dbają o aktualizowanie systemu na czas, a po drugie – po prostu mogą zainstalować aktualizację, bo ta nie jest akurat blokowana, choćby przez problemy ze sterownikami.

Użytkownicy zainteresowani instalacją majowej aktualizacji na własną rękę, mogą już pobrać obraz ISO lub utworzyć nośnik do wykonania "czystej instalacji". Wystarczy wykorzystać do tego oficjalne narzędzia Microsoftu, na przykład aplikację Media Creation Tool.

© dobreprogramy
s