reklama

Gas Powered Games przechodzi pod skrzydła Wargaming

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Długo nie musieliśmy czekać na wieści, co też dalej będzie z Gas Powered Games, twórcami między innymi gier z serii Dungeon Siege oraz Supreme Commander — ekipa Chrisa Taylora w całości przeszła pod opiekuńcze skrzydła Wargamingu, jednej z wiodących firm na rynku produkcji MMO wydawanych w modelu Free-2-Play, kojarzonej najbardziej chyba z popularnego World of Tanks. Oczywiście obie strony bardzo się cieszą z takiego obrotu spraw.

Mało brakowało, aby GPG zwyczajnie przestało istnieć. Ostatnimi czasy studio musiało pozwalniać wielu pracowników, a dalsze jego istnienie uzależniane było otwarcie od sukcesu zbiórki na ambitny projekt Wildman, tytuł RPG z elementami strategii. Ostatecznie gromadzenie funduszy przerwano, ale szef zespołu dawał już wtedy znać, że to jednak jeszcze nie będzie koniec. Wargaming wyraźnie poszerza zaś szybko obszar swoich zainteresowań — dość wspomnieć, że niedawno firma nabyła ekipę Day 1 Studios (kojarzoną głównie z Fracture czy F.E.A.R. 3), która pod nazwą Wargaming West wzięła się za zrobienie nowej gry... konsolowej.

© dobreprogramy

Komentarze

reklama