Google pozwane przez YouTuberów. "Cenzurują nasze filmiki, bo jesteśmy czarni"

Strona główna Aktualności
fot. Justin Sullivan/Getty Images
fot. Justin Sullivan/Getty Images

O autorze

Żaden twórca nie lubi, gdy nagle nie może zarabiać na treściach z YouTube pieniędzy. Kilku czarnych twórców spotkało się z nieprzychylnymi reakcjami algorytmów platformy. Teraz pozywa Google za to, że zostali wykluczeni ze względu na ich rasę.

Czarnoskórzy YouTuberzy w swoim pozwie oskarżają Google o to, że jego algorytmy są specyficznie nastawione na to, by śledzić wybranych użytkowników i blokować ich twórczość w oparciu o rasę do której przynależą.

Ci twórcy sądzą, że został na nich nałożony tryb ograniczonego dostępu, a konkretniej ich filmiki z etykietami takimi, jak "Black Lives Matter", "Racial Profiling" (profilowanie rasowe) i "White Supremacy" (wyższość rasy białej). Z drugiej strony mają za złe, że YouTube pozwala zarabiać innym twórcom z materiałów, które podżegają do nienawiści na tle rasowym.

Autorzy pozwu na tym jednak nie kończą - twierdzą, że YouTube ma problem z treściami, które traktują o tematyce rasowej. Ich zdaniem firma banuje po kryjomu (tzw. shadowban) całe kanały i poszczególne klipy, a także ingeruje w przekazy na żywo i wyłącza materiały z możliwości ich rekomendowania.

Nie jest to jedyny pozew, jaki wpłynął w ostatnim czasie przeciwko YouTube od grupy społecznej walczącej z dyskryminacją. W zeszłym roku padły oskarżenia ze strony społeczności LGBT o to, że algorytmy YouTube blokują treści o tej tematyce.

© dobreprogramy
s