Miały ze sobą jeden wspólny mianownik - YouTuberzy promowali wyższości rasy białej. Od teraz nie znajdziemy na YouTube kanałów byłego przywódcy Ku Klux Klanu, Davida Duke'a oraz Richarda Spencera i Stefana Molyneux.
YouTube banuje skrajnie prawicowych komentatorów. Ale dopiero po roku
Co ciekawe, YouTube zareagowało tutaj dopiero po roku, jak wprowadziło nowy regulamin, który zakazywał przedstawiania grup społecznych jako wyższych od innych.
YouTube w świetle swojego nowego regulaminu miało banować treści i kanały, które dyskryminowały inne grupy społeczne w kontekście rasy, płci, religii, wieku czy orientacji seksualnej, a także np. zaprzeczały istnieniu Holocaustu.
Ukarani YouTuberzy nie byli byle płotkami. Molyneux miał na przykład aż 928 tys. subskrybentów. YouTuber skarżył się na Twitterze, że został "znienacka zgilotynowany", bez "żadnego ostrzeżenia, możliwości zarchiwizowania swoich materiałów ani szansy na poinformowanie publiczności".
Najnowsze działania Google/YouTube wpisują się w systematyczne rozprawianie się z mową nienawiści, które sięgają także Reddita oraz Twitcha (w przypadku Donalda Trumpa), a także Facebooka.