Grożą podłożeniem bomby i domagają się bitcoinów

Strona główna Aktualności

O autorze

Wygląda na to, że internetowi oszuści odkryli nowy sposób na wyłudzanie kryptowalut. Schemat działania jest prosty: domagają się przelewu określonej kwoty, grożąc zdetonowaniem bomby. Takie przypadki zarejestrowano już w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Nowej Zelandii. Z czego ani razu nie doszło do faktycznego podłożenia ładunku wybuchowego.

Służby nie są w stanie określić, czy za próbami wyłudzenia stoi jedna osoba lub zorganizowana grupa, czy może sprawców jest wielu. Fakt stanowi natomiast, że liczba ataków stale rośnie. Co prawda adres portfela BTC za każdym razem ulega zmianie, ale to standardowe zachowanie w przypadku ransomware'u, które w żadnym stopniu nie definiuje liczby napastników.

Najświeższy przypadek dotyczy amerykańskiego miasta Cedar Rapids w stanie Iowa, gdzie przestępca domagał się ekwiwalentu 20 tys. dol. w bitcoinach za zaniechanie ataku bombowego na jedno z centrów biznesowych. Wcześniej w ten sam sposób próbowano szantażować m.in.: Facebooka, redakcję magazynu News & Observer w Północnej Karolinie i odpowiedzialne za tworzenie Call of Duty studio Infinity Ward, a nawet kilka szkół i szpitali.

Nie mając żadnych podejrzanych ani konkretnych tropów, kolejne departamenty policji wydają profilaktyczne ostrzeżenia przed szantażystami. Ci jednak, jako że żadnych doniesień o potencjalnej bombie nie należy bagatelizować, dalej paraliżują pracę różnych firm i instytucji. Saga trwa.

© dobreprogramy