HTC Vive Comos od października w sprzedaży. VR od HTC bardziej dopracowany

Strona główna Aktualności
HTC Vive Cosmos
HTC Vive Cosmos

O autorze

Jeśli interesujecie się tematyką zestawów VR, to wiecie, że kolejne iteracje HTC Vive są najbardziej zaawansowane. Można realnie chodzić po pewnej ograniczonej czujnikami strefie. Teraz w Cosmos obywa się to bez zewnętrznego śledzenia.

I to jest właśnie największa nowość w HTC Vive Cosmos. System jest od początku uznawany za bardzo dokładny. Latarnie (czujniki umieszczane w rogach strefy, po której można chodzić) wysyłają w starszych modelach siatkę w podczerwieni, którą odbierają gogle i na jej podstawie wyznacza się umiejscowienie w przestrzeni. Ma to swoje wady i zalety.

HTC Vive Cosmos bazuje tylko na wbudowanych sensorach

Niewątpliwym plusem jest naprawdę szczegółowe odwzorowanie pozycji gogli. Można nawet zrobić kilka kroków (zakładamy, że nie mamy za pokój hangaru na samoloty, tylko np. kwadrat wolnej przestrzeni 3 x 3 metry, poza tym latarnie też nie mają nieograniczonego pola działania), co przełoży się na chodzenie w wirtualnym świecie, a nie tylko machanie głową i pochylanie.

Minusy są w zasadzie dwa. Konieczność rozstawiania czujników i jeszcze bardziej uciążliwe w przypadku chodzenia kable. Przewody można wyeliminować dzięki opcjonalnemu akcesorium Vive Wireless Adapter (co nie jest małym wydatkiem, ale było to możliwe już dla poprzednich HTC Vive), a latarnie okazują się zbędne właśnie dzięki HTC Vive Cosmos i jego nowej metodzie śledzenia.

Lepsza rozdzielczość, poprawa ergonomii

Nowy VR HTC bazuje na zbudowanych w gogle czujnikach i sześciu kamerach, nie ma potrzeby stawiania dodatkowych znaczników. To niewątpliwy plus w kwestii wygody. Nie ma też wymogu powierzchni minimalnej do gry na stojąco lub siedząco. Poprawiono obraz. Obecnie mówimy o rozdzielczości 2880 x 1700 pikseli (łącznie dla pary oczu), a to aż o 88% więcej niż przy pierwszym wydaniu HTC Vive. Nowe ekrany zamontowane dla każdego oka minimalizują efekt screendoru (lekko widocznej obwódki pomiędzy pikselami).

Pozytywne zmiany nie ominęły też ergonomii. System trzymający na głowie VR jest inny, ale więcej uwagi powinno się poświecić możliwością robienia sobie przerw. Nie ma potrzeby zdejmowania HTC Vive Cosmos. Aby wyjść na chwilę ze świata VR, można po prostu podnieść przednią część z ekranem (na podobnej zasadzie jak przyłbicę w hełmie rycesrskim), co jest szybsze niż zdejmowanie i ponowne zakładanie zestawu VR. Gogle mają też chociażby wbudowane słuchawki stereo.

Premiera HTC Vive Cosmos wkrótce

Zestaw HTC Vive Cosmos będzie wpierał opcjonalne moduły. Pierwszy Vive Cosmos External Tracking Mod pozwala na użycie latarni znanych z np. HTC Vive Pro. Comos będzie wtedy z nimi kompatybilny, co pozwoli współdzielić przestrzeń z innymi zestawami VR Vive Pro (jeśli będzie na to pozwalać używane oprogramowanie, to nawet wszystkie osoby mające na sobie HTC Vive Pro i HTC Vive Cosmos mogą się widzieć) czy dodatkami jak kontrolery lub znaczniki.

Kiedy można spodziewać się w sklepach HTC Vive Cosmos? Za około pół miesiąca, czyli 3 października, będą już dostępne globalnie. A do tego czasu można je zamawiać w preorderze. Cena wynosi 3699 złotych. To więcej niż konkurencyjny Oculus Rift S (w Polsce około 2300 złotych), ale ma od niego większe możliwości. Do tego komplet HTC Vive Pro z kontrolerami i latarniami kosztuje sporo więcej, a Vive Pro wcale nie ma lepszej rozdzielczości.

Źródło: HTC

© dobreprogramy