Intel pracuje nad "superatomówką". Pamięć L3 w najbardziej energooszczędnych czipach

Strona główna Aktualności
Fot. Dobreprogramy (Tomasz Bryja)
Fot. Dobreprogramy (Tomasz Bryja)

O autorze

Wygląda na to, że kolejna seria najbardziej energooszczędnych procesorów Intela, Snow Ridge, może zapewnić naprawdę odczuwalny skok wydajności w swoim segmencie. Wszystko dzięki implementacji pamięci L3. To pierwszy raz w historii, gdy czipy wywodzące się z rodziny Atom, obecnie sprzedawane jako Pentium Silver, otrzymają taką pamięć.

W dokumentacji mikroarchitektury Tremont, stanowiącej podstawę procesorów Snow Ridge, pojawia się zdarzenie o nazwie "MEM_LOAD_UOPS_RETIRED_L3_HIT". Wnioski są jasne.

Krótko – we współczesnych procesorach pamięć L3 wykorzystuje się do synchronizacji wielu rdzeni, jako uzupełnienie pamięci L2, która z kolei stanowi bufor między RAM a jądrem procesora i L1. Pamięć L3 potrafi znacznie podnieść wydajność układu, ale odbywa się kosztem zwiększonych kosztów produkcji i zapotrzebowania na energię. Dlatego w najbardziej energooszczędnych i ekonomicznych czipach dotąd jej nie stosowano.

Nie chodzi tylko o ofertę Intela, ale także konkurencyjnego AMD. Układy z rodziny Jaguar, wykorzystywane w konsolach PlayStation 4 oraz Xbox One, również nie mają pamięci podręcznej trzeciego poziomu. Niemniej nowe procesy litograficzne otwierają nowe możliwości.

Z danych dostępnych w internecie wynika, że mikroarchitektura Tremont powstaje z myślą o procesie litograficznym klasy 10 nm, podobnie jak Ice Lake. Z tym że ten drugi, choć również mobilny w swych założeniach, trafi do sprzętu klasy wyższej. Snow Ridge, aka Tremont, to rozwiązanie ekonomiczne. Zastąpi nie Skylake'a, ale rodzinę procesorów Goldmont Plus.

I wszystko wskazuje na to, że będzie cechować się zauważalnie lepszą wydajnością. Nie wiadomo tylko, kiedy z tej wydajności skorzystamy, bo data premiery cały czas pozostaje nieznana.

Zobacz też: Krajobraz po Ice Lake'u, czyli Intel i AMD czasowo zawieszają broń

© dobreprogramy