Intel. Partnerzy obawiają się, że niedobór procesorów będzie się utrzymywać

Strona główna Aktualności
(fot. Shutterstock.com)
(fot. Shutterstock.com)

O autorze

Według ostatniego raportu Intela, problem z niedoborem procesorów miał skończyć się najdalej w IV kwartale 2019 roku. Partnerzy jednak alarmują, że wcale nie jest tak kolorowo.

Alex Cho, dyrektor działu Personal Systems Business w HP, w wywiadzie dla The Register wyznaje, że problem jest poważniejszy niż twierdzi Intel. Nie dotyczy bowiem jedynie samych procesorów, ale także wszystkich innych produktów z oferty niebieskich, w tym pamięci DRAM i mikrokontrolerów. Jak mówi, Intel ma globalny problem z produkcją w swoich fabrykach.

Przedstawiciel HP nie widzi żadnych przesłanek do tego, aby nagle problem ten miał się skończyć. Intel ponoć ogranicza się do zapewnień, nie przedstawiając żadnych konkretów.

Pewną teorię wysnuwa firma analityczna Canalys, a właściwie jej prezes Steve Brazier. Szef Canalys uważa, że problem stanowi mikroarchitektura, nie moc przerobowa fabryk sama w sobie. Zdaniem Braziera, z jakiegoś powodu uzysk sprawnych czipów jest niewystarczający.

Patrząc z technicznego punktu widzenia, może tkwić w tym ziarenko prawdy, gdyż od czasów 7. generacji serii Core producent tylko dokłada rdzeni i pamięci cache, a więc zwiększa poziom skomplikowania układów bez większych zmian w obrębie technologii. Część linii musiał ponadto przestawić z technologii 14 nm na nowszą 10 nm, stosowaną w mobilnych procesorach Ice Lake i wybranych modelach FPGA.

Jeśli słowa Cho i Braziera się potwierdzą, a wraz z nadejściem roku 2020 Intel wciąż nie będzie w stanie zadbać o odpowiednią liczbę czipów, to należy spodziewać się dalszych wzrostów AMD, zwłaszcza w sektorze serwerów i centrów danych, gdzie liczy się płynność dostaw.

© dobreprogramy