Luksusowa polska gra dla pięknych i bogatych nagrodzi zwycięzców imprezami

Strona główna Aktualności

O autorze

Chcesz imprezować w klubach, w których na co dzień nie stać cię na drinki? Kuszą cię zamknięte imprezy na luksusowych jachtach? Marzysz o znajomości z kobietami o idealnych ciałach i mężczyznami, których buty są droższe niż twój samochód? Jest aplikacja, która może ci to dać, jeśli tylko odpowiednio się postarasz – Royals, od listopada ubiegłego roku działająca na iOS-ie, a teraz dostępna także dla Androida.

Royals promowana jest jako gra społecznościowa, pozwalająca poznać nowych ludzi, poflirtować, a może nawet dostać się do wyższych sfer. Po założeniu konta przez Facebooka można przygotować swój profil, jeszcze płytszy niż na Tinderze. Nikogo nie obchodzą twoje zainteresowania, osiągnięcia (chyba że chodzi o Lambo w garażu) ani co masz do powiedzenia. Ważne są twoje zdjęcia i 6 twoich ulubionych marek – 3 samochodowe i 3 modowe. By wygrać w tej grze, trzeba zaprezentować się w odpowiedni sposób, z „kaloryferem”, perfekcyjnym makijażem, w drogich ciuchach (albo bez) i w otoczeniu przedmiotów stanowiących o bogactwie. Nie widzieliście targowiska próżności, jeśli nie uruchomiliście Royals.

Gra jest jeszcze prostsza, niż randkowanie na Tinderze. Nie trzeba nawet czytać opisów profili ani zaznaczać, czy interesujemy się płcią przeciwną, czy swoją, gdyż heteroseksualność jest z góry narzucona, podobnie jak podział rankingu na płcie. Granie polega na ocenianiu zdjęć osób płci przeciwnej. Wybranym osobom można wysyłać punkty, które z kolei pozwalają jej awansować. Nie można jednak wysyłać punktów na lewo i prawo przez cały dzień by zwiększać swoje szanse. Co 8 godzin dostajemy do oceny paczkę 12 osób za darmo, z czego trzeba wysłać punkty 3 osobom. Kolejne, często tematyczne, można dokupić za „charmsy” – wewnętrzną walutę gry.

Im bardziej luksusowa paczka osób, tym wyższa jej cena. Warto jednak inwestować o zwiększyć swoje szanse na wyjście „ponad swój poziom”. Aplikacja ma bowiem ciekawy algorytm dopasowywania osób do darmowych paczek – losuje do nich osoby z puli na podobnym poziomie.

Kogo można poznać w tej aplikacji? Zdjęcia „śmietanki” Royalsów możecie przejrzeć na Instagramie Royalsapp. Są tu modele i modelki, trenerzy i sportowcy, mister pięknych włosów widoczny poniżej, ale też sporo osób przeciętnych, które marzą o luksusie albo dobrej zabawie w towarzystwie atrakcyjnych osób. Część z tych profili to prawdopodobnie „wabiki”, mające przyciągnąć użytkowników do aplikacji.

?? Oto lider męskiego grona w rankingu Royals App! Kim jest ten wyjątkowy mężczyzna? ?? ?? Już tłumaczymy! To Konrad Mucha - Mister Pięknych Włosów 2016 i finalista Mister Polski 2016 ?? ?? Konrad jest jednym z naszych użytkowników, którzy znajdują się na najwyższym poziomie Royals ?? ?? Bez problemu spotkacie go w naszej aplikacji, więc... ?? jeśli jeszcze nie jesteście w Royals App to pobierzcie ją z linku w bio na naszym instagramowym profilu ?? ??? #polishboy #jointheelite #polishguy #polskichlopak #polskifacet #handsome #wroclaw #style #krakow #poznan #poznań #fashion #love #awesome #amazing #elegant #handsomeboy #brunet #guy #swag #trojmiasto #3city #gdansk #polishboys #polishman #selfie #warsaw #warszawa

Post udostępniony przez Royals App (@royalsapp)

Oczywiście jeśli nastąpi wymiana punktów między dwiema osobami, są one dopisywane do listy znajomych i mogą rozpocząć rozmowę, w czym aplikacja pomoże proponując kilka prostych „otwieraczy”. Czyż nie byłoby wspaniale móc porozmawiać z kimś z elitarnego grona? Wspólnie wybrać się do klubu albo umówić się na randkę? Za otrzymane punkty zbliżamy się do kolejnych poziomów, a od 7 nasz profil wskakuje do rankingów. Rankingi są podzielone na męskie i damskie, miesięczne, roczne i ogólne, a także na Polskę i świat. Aplikacja jeszcze na dobre nie wyszła poza Polskę, więc osób spoza kraju jest niewiele.

Przy okazji zarobimy też trochę charmsów, ale można dokupić, jak w każdej innej grze, by przyspieszyć awans. Cennik też jest „luksusowy”, ale przecież w tej grze chodzi o bogactwo. W ramach rozmowy można wysłać znajomym kupiony za charmsy prezent, na przykład kluczyki do auta czy butelkę drogiego szampana (oczywiście wirtualne).

Co oznacza wygrana w tej grze? Nie gramy o jakąś nagrodę rzeczową, ale osoby ze szczytów rankingów mogą liczyć na propozycje marketingowe i zaproszenia na zamknięte imprezy dla VIP-ów. Możemy też mieć nadzieję na nowe znajomości z osobami z wyższych sfer (albo i z tej samej, w której akurat się znajdujemy) pod warunkiem, że przedstawimy się w odpowiedni sposób. Profesjonalna sesja, stylizacja, przestronny pokój w hotelu, palmy albo luksusowe auto w tle… wiecie o co chodzi. Po profilach użytkowników na szczęście widać, że nie wszyscy chcą prezentować się w ten sposób. Znalazłam sporo osób, które na zdjęciach starają się pokazać swoje hobby, zwierzaki, rodzinę albo pracę – dla tej grupy Royals to aplikacja do flirtowania, mimo że nie mogą napisać o sobie ani słowa.

Warto też wspomnieć o tym, że aplikacja promuje imprezy klubowe i koncerty na wysokim poziomie, pasujące do „stylu życia” Royalsów. Będą to imprezy taneczne w najlepszych klubach, pokazy mody, festiwale, i koncerty (na przykład Beyonce i Jaya-Z).

Jeśli chcecie spróbować, jak to jest żyć luksusowo i przynajmniej wirtualnie poobracać się w towarzystwie atrakyjnych i bogatych, możecie spróbować swoich sił w grze Royals dla iOS-a lub Androida. Będzie to na pewno ciekawe doświadczenie.

© dobreprogramy