MIUI 9 – dla takich aktualizacji warto mieć Xiaomi

Strona główna Aktualności
image

O autorze

Xiaomi Mi Max, którego jestem zadowolonym użytkownikiem, otrzymał aktualizację nakładki MIUI do wersji 9.1.1.0. MIUI to jedna z najbardziej zaawansowanych i najbardziej dopracowanych modyfikacji Androida, która oferuje użytkownikowi nieporównywalnie więcej, niż drobne modyfikacje wyglądu i pakiet preinstalowanych aplikacji, jak to często ma miejsce w przypadku smartfonów innych producentów.

MIUI 9.1 bazuje w przypadku Xiaomi Mi Max na Androidzie 7.0. Warto przypomnieć, że nie należy łączyć wersji Androida z wersją MIUI, zaś nowości w nakładce wcale nie muszą wynikać z nowej wersji Androida i najczęściej nie wynikają. W wersji 9.1 Xiaomi nie zawiodło i po raz kolejny udowodniło, że na wskroś polskie motto Xiaomi lepsze nie bierze się tylko z relatywnie niskiej ceny chińskich smartfonów. Przedstawiamy subiektywne zestawienie najważniejszych nowości.

Optymalizacja

Zacznijmy od tego, co pod maską – wszak najważniejszą nowością MIUI 9.1 według samego producenta jest właśnie optymalizacja systemowej nakładki. Złożyła się na nią między innymi dynamiczna alokacja zasobów z mechanizmem automatycznego rozdzielania zadań pomiędzy rdzenie po wykryciu zbyt dużego obciążenia, automatyczne czyszczenie cache czy skrócona sekwencja startowa. Domyślnym system plików jest ext4.

Xiaomi niechętnie dzieli się szczegółami wprowadzonych wraz z MIUI 9.1 mechanizmów, które poskutkowały przyśpieszeniem nakładki, a jest ono odczuwalne. Być może nie jest to obiecywane dwukrotne przyśpieszenie, ale czas potrzebny na uruchomienie aplikacji jest krótszy, podobnie jak sekwencja startowa całego urządzenia.

Dzielony ekran

Możliwość korzystania z dwóch aplikacji na dzielonym ekranie to z całą pewnością najbardziej wyczekiwana przez posiadaczy Xiaomi Mi Max nowość. Mowa o urządzeniu, którego przekątna ekranu ma niemal 6,5 cala. Teraz tę powierzchnie można zagospodarować w nowy sposób. Przycisk umożliwiający dzielenie znalazł się na ekranie z miniaturami działających aplikacji.

Po uruchomieniu trybu dzielonego ekranu, użytkownik może wybrać dwie aplikacje, które już zostały uruchomione. Nie wszystkie pozwalają na działanie w takim widoku, jednak zdecydowana większość najpopularniejszych programów działa bez zarzutu – nic nie stoi na przeszkodzie, by jednocześnie korzystać na przykład z Chrome'a i Messengera.

Ekran nie musi być dzielony równo na pół, separator można przesuwać, jednak niemal wszystkie aplikacje i tak wymuszają dla siebie 50% ekranu. Problemu nie stanowi także przypadkowe wyjście z tego trybu – nad ekranem głównym pojawi się wówczas pasek, który umożliwia szybki powrót.

Tryb cichy

W nowym MIUI można także korzystać z nowego trybu cichego, którego możliwości konfiguracji zostały znacznie rozbudowane w stosunku do poprzedniej wersji nakładki. Włącza się go za pomocą przełącznika, który widoczny jest nad suwakiem głośności – nie trzeba już zatem przytrzymywać przycisku ściszającego.

Po aktywacji nowego trybu cichego, wyświetlany jest kolejny suwak, który pozwala na szybkie określenie, jak długo dźwięki smartfonu mają być wyciszone: dostępnych jest pięć pozycji: zawsze, 30 minut, godzina, dwie godziny i osiem godzin. Można także zdecydować, czy wyciszać dźwięki połączeń i powiadomień, czy też uruchomić tryb nie przeszkadzać, w którym wyłączone zostają także wibracje z wyjątkiem budzika.

Kontakty

Usprawnień doczekała się także aplikacja książki adresowej. Przede wszystkim stała się ona czytelniejsza za sprawą drobnych lecz skutecznych poprawek wyglądu. Jeżeli zaś chodzi o funkcjonalność, to MIUI 9.1 dostarcza nowości w zakresie blokowania numerów: dodawać można między innymi filtry eliminujące odbieranie połączeń lub SMS-ów od nieznanych numerów, blokować słowa kluczowe, czy ustalać wyjątki od numerów i numerów kierunkowych.

Najważniejsza nowość w zakresie blokowania niechcianych połączeń stanowi jednak możliwość wprowadzenia oddzielnych konfiguracji czarnej listy ze względu na kartę SIM. Użytkownicy wykorzystujący dwie karty SIM mogą odtąd blokować na nich inne numery niezależnie od siebie – powielono cały panel konfiguracyjny. Oczywiście nadal można korzystać z tych samych ustawień na obu kartach, co zresztą stanowi konfigurację domyślną.

Nowe motywy

MIUI wyładniało! O ile domyślny motyw nie został radykalnie zmodyfikowany, tak na szczególną uwagę zasługuje motyw Bez ogarniczeń. Zwiększona czytelność uzyskana poprzez większe oddalenie od siebie skrótów została uzupełniona o stonowane Material Design. W aplikacji motywy znajdziemy ponadto dwa kolejne: zimny Asfalt i pastelowy Kwiat brzoskwini.

W kwestii wyglądu samej nakładki dodano także nowe paczki ikon (niektóre z nich są animowane), które prezentują się świetnie zwłaszcza w motywie Bez ograniczeń. Odświeżone zostały interfejsy widżetów, dodano też wygodniejsze zarządzanie skrótami do aplikacji: zarządzać można całymi grupami wyselekcjonowanymi przez zaznaczenia. Zmodyfikowano także nieco animacje – sprawiają one wrażenie, jakby przełączanie się pomiędzy aplikacjami odbywało się szybciej.

Warto było czekać

To oczywiście tylko najważniejsze nowości, które napotkać można podczas codziennego korzystania z urządzenia. Oprócz nich zmiany pojawiły się także w preinstalowanych aplikacjach (aplikacja do nagrywania ekranu, MiDrop, nowy edytor zdjęć, nowy odtwarzacz filmów) czy w ustawieniach (między innymi możliwość wyszukiwania wśród dublowanych aplikacji). Co jednak cieszy najbardziej, po kilku dniach użytkowania nowego MIUI nie tylko można poznać nowe możliwości i polubić je, ale też nie sposób znaleźć zmiany na gorsze.

Otrzymaliście już aktualizację do MIUI 9 na swoich Xiaomi? Jakie nowości oceniacie najlepiej, a jakie są według Was zbędnymi dodatkami? Zachęcamy do podzielenia się wrażeniami w komentarzach.

© dobreprogramy