MacBook Pro 13 może się samoistnie wyłączać. Apple podaje rozwiązanie problemu

Strona główna Aktualności

O autorze

Apple nie ma ostatnio szczęścia do notebooków. A to klawiatury się zacinają, a to bateria się przegrzewa, a to matryce migoczą. Najświeższa z zaraportowanych wpadek dotyczy tegorocznego MacBooka Pro 13. Tym razem chodzi o zasilanie.

Okazuje się, że niektóre egzemplarze nowego MBP13 mają skłonność do samoistnego wyłączania się. Jak informuje Apple, taka sytuacja może wystąpić nawet wtedy, gdy akumulator jest niemalże pełny. Grozi to oczywiście utratą zmian w aktualnie edytowanych plikach, a w skrajnych przypadkach, gdy w chwili utraty zasilania dane są nadpisywane, może oznaczać nawet ich uszkodzenie.

Firma z Cupertino nie podaje dokładnej przyczyny usterki, ale łatwo domyślić się, że chodzi o chwilowy spadek napięcia na akumulatorze. Przy czym winny może być zarówno sam akumulator, jak i sensory odpowiedzialne za monitoring jego parametrów pracy.

Co jednak ciekawe, według producenta naprawę można przeprowadzić samodzielnie. Wystarczy upewnić się, że bateria ma mniej niż 90 proc. napełnienia, po czym podłączyć notebook do zasilacza, wprowadzić w tryb uśpienia i odczekać około 8 godzin. A na koniec zaktualizować macOS do najnowszej dostępnej wersji, jeśli takowa nie jest jeszcze zainstalowana.

Trudno powiedzieć, jak tego rodzaju gimnastyka ma pomóc. Sterowanie ogniw litowo-jonowych, wykorzystywanych w MBP13, aby ograniczyć zużycie baterii, zatrzymuje ładowanie po osiągnięciu 100 proc. W tym czasie notebook przechodzi na zasilanie wyłącznie sieciowe, dzięki czemu nie nabija cykli ładowania. Jeśli na baterii rzeczywiście dochodzi do niekontrolowanych spadków napięcia, to zostawienie jej samopas na dłuższą chwilę nie powinno niczego zmienić.

Dział techniczny Apple najwyraźniej ma inną teorię na ten temat, choć profilaktycznie sugeruje przy tym, że gdyby porada nie pomogła, zawsze pozostaje kontakt z serwisem.

Ja przyznam, że z MacBooka Pro 13 w wersji modelowej 2019 korzystam od kilku miesięcy i jeszcze ani razu, odpukać, się nie wyłączył. Sam z siebie, naturalnie. Ale skoro Apple informuje o tym w oficjalnym ogłoszeniu, tworząc cały poradnik, coś ewidentnie musi być na rzeczy.

© dobreprogramy
s