Malinowy obłęd: „superkomputer” z 750 Raspberry Pi 3 za 100 tys. dolarów

Strona główna Aktualności
image

O autorze

Raspberry Pi jest niewątpliwie bardzo fajnym komputerkiem, mającym wiele zastosowań, ale nie sposób nie odnieść wrażenia, że Maliniarze czasami przesadzają, próbując wsadzić obiekt swojej czci nie tylko tam, gdzie to ma sens (np. retrokonsolki, szafy grające, roboty), ale też tam, gdzie to kompletnie nie ma sensu. Częste jest więc namawianie do robienia z Raspberry Pi 3 komputera desktopowego, mimo że jest to sprzęt słabszy od większości smartfonów. Teraz zaś fani Maliny wpadli na pomysł, by z Raspberry Pi 3 zrobić… superkomputer.

Malinowy superkomputer to wynik współpracy naukowców z Los Alamos National Laboratory (LANL) i australijskiej firmy BitScope Design. Z jakiegoś powodu w LANL uznano, że mają za mało superkomputerów i trzeba zrobić jeszcze jeden. Może „superkomputer” to za mocne słowo – bardziej jest to platforma do eksperymentów. W założeniu naukowcy mieliby na niej opracowywać oprogramowanie, które później byłoby uruchamiane na prawdziwych superkomputerach.

BitScope Design zaprojektowało system składający się z pięciu jego modułów klastrowych. Każdy taki moduł to 150 komputerków Raspberry Pi 3, dostajemy więc 750 połączonych w sieć jednopłytkowców. Raspberry Pi 3 korzysta z czterordzeniowego procesora Broadcom BCM2837 – razem więc 3 tysiące rdzeni, taktowanych maksymalnie 1,2 GHz każdy. Pod maksymalnym obciążeniem taka maszyna ma zużywać 4 kW energii elektrycznej.

Australijska firma zamierza zaoferować swoje moduły klastrowe z Raspberry Pi wszystkim chętnym już w przyszłym roku. Taki moduł ma kosztować od 18 do 20 tys. dolarów, co daje minimum 120 dolarów za Malinę – kosztującą przecież około 30 dolarów (i to w detalu). Spory narzut, nawet biorąc pod uwagę koszt skonfigurowania i usieciowienia tego wszystkiego.

Ktoś tu musiał jednak upaść na głowę przy wymyślaniu tego projektu. Połączenie powolnych, mocno się grzejących, przestarzałych procesorów wykonanych w litografii 40 nm z magistralą interconnect zrealizowaną na bazie FastEthernetu (przypominamy, to tylko 100 Mb/s) to recepta na katastrofę.

Moc obliczeniowa takiego klastra Malin jest niższa niż jednej nowoczesnej karty graficznej. Ze szczytowym 3,5 GFLOPS na Malinę, nawet pomijając opóźnienia magistrali, uzyskamy z takiego klastra w najlepszym razie 2,6 TFLOPS. Tymczasem zwykła karta GTX 1060 oferuje dziś ponad 4 TFLOPS. Do tego dochodzi zużycie energii większe o rząd wielkości. Widać więc, że sugerowane zastosowanie – eksperymenty z programowaniem równoległym – brzmi niedorzecznie, skoro to samo można osiągnąć poprzez symulację software’ową.

Ale cóż, finansowane z pieniędzy podatnika Los Alamos National Laboratory może pozwolić sobie na różne absurdy – czemu nie superkomputer z Raspberry Pi?

© dobreprogramy

Komentarze