Morele.net zaatakowane dla okupu – napastnik udzielił wywiadu. Kreuje się na filantropa
Nie milkną echa wycieku danych z Morele.net. Przedsiębiorstwo twierdzi wprawdzie, że sytuacja została opanowana, a ujawnione mogły zostać co najwyżej nazwiska, e-maile i zahaszowane hasła, ale sam napastnik jest innego zdania. Swoją walkę ze sklepem opisał na *Wykopie. Udzielił ponadto Zaufanej Trzeciej Stronie* krótkiego wywiadu. Ze słów crackera wynika, że utrata danych jest znacznie większa, niż przyznaje się do tego dział marketingu Morele.net.