National Geographic uruchamia jubileuszowy blog, gdzie prezentuje nieznane zdjęcia

Strona główna Aktualności

O autorze

National Geographic (Magazine) wydawany przez National Geographic Society od 1888 roku dla wielu miłośników fotografii był wzorem dobrego warsztatu i ciekawego podejścia do tematu. W archiwum wydawnictwa są zdjęcia, których nie sposób było nie zobaczyć, jak choćby portret Afgańskiej uczennicy nieformalnej szkoły w obozie dla uchodźców autorstwa Steve'a McCurry'ego (17 lat po zrobieniu tego zdjęcia fotograf ponownie ją odnalazł, co jeszcze przysporzyło portretowi popularności).

W erze cyfrowej National Geographic tylko zyskał, bo nowe media pozwalają błyskawicznie pokazać całemu Światu eksplorowane zakątki, ale wiele wartych obejrzenia fotografii spoczywa w archiwach. W styczniu magazyn świętował 125. urodziny i ogłosił otwarcie bloga FOUND, na którym kurator archiwum znajdującego się w piwnicy siedziby Stowarzyszenia w Waszyngtonie, William Bonner, zamieszcza najrzadsze znaleziska. Bonner od lat „przekopuje się” przez archiwa i wciąż trafia na nowe ciekawostki — jak na przykład zdjęcie Grahama Bella całującego Mabel z 1903 roku czy dziewczyna z El paso parkująca… konia. Trzeba przyznać, że chyba nikt tak nie „chomikuje” zdjęć, jak National Geographic. Legenda miejska głosi, że kiedy do użytku weszły aparaty cyfrowe z podglądem zdjęć, fotografowie pracujący dla stowarzyszenia mieli zakaz przeglądania i kasowania czegokolwiek, aby nie stracić żadnego cennego ujęcia.

Blog działa od dwóch dni i powoli się zapełnia, a National Geographic głosi wejście w nową erę eksploracji.

© dobreprogramy

Komentarze